Chodzi o projekt, który zakłada obniżenie wojskowych emerytur i rent inwalidzkich wszystkim żołnierzom, którzy pełnili służbę na rzecz totalitarnego państwa w latach 1944-90 oraz rent rodzinnych po tych żołnierzach. Za taką służbę uznaje się służbę w Informacji Wojskowej i podległych jej jednostkach, Wojskowej Służbie Wewnętrznej, Zarządzie II (wywiadzie wojskowym) Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i innych wojskowych służbach prowadzących działania operacyjno-rozpoznawcze lub dochodzeniowo-śledcze, w tym w rodzajach broni oraz w okręgach wojskowych.

Jak powiedział na konferencji prasowej w Sejmie poseł PO i były wiceszef MON Czesław Mroczek, projekt "w istocie będzie obejmował wiele przypadków obniżenia emerytury dla żołnierzy, którzy działali na rzecz wolnej Polski". "Z tym się zgodzić nie możemy, będziemy podejmowali działania, by ten projekt nie wszedł w życie, dlatego że on narusza zasadę i sprawiedliwości społecznej, i interesów państwa polskiego. Nie może być tak, że żołnierz, który podejmuje działania, służbę na rzecz wolnej ojczyzny później jest karany, a tak jest w tym projekcie" - powiedział.

Zapowiedział, że PO będzie dążyć do złożenia poprawek, które zmienią projekt, tak by "nie uderzał w żołnierzy, którzy służyli na rzecz wolnej Polski po 1989 r.". Jeżeli poprawki nie zostaną przyjęte, PO ma złożyć wniosek o odrzucenie projektu, a gdyby ustawa została uchwalona, PO złoży wniosek do Trybunału Konstytucyjnego - zapowiedział Mroczek.

"Chcemy wyraźnie powiedzieć do wszystkich żołnierzy, którzy służyli wolnej Polsce po roku 1990, którzy służą Polsce w tej chwili, że jeżeli te wysiłki nie przyniosą dobrego rezultatu, że jeżeli ta ustawa wejdzie w życie, to przyjdzie taki dzień - to będzie niedługo - po rządach PiS-u przywrócimy elementarną sprawiedliwość, polegającą na tym, że ten, kto służył ojczyźnie, nie może być za tę służbę karany" - powiedział Mroczek.

Inny poseł PO Cezary Tomczyk podał przykłady oficerów, m.in. skierowanych na początku lat 90. XX w. do służby w Zarządzie II SGWP, odznaczanych (także przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz sojuszników) mających na koncie służbę na misjach zagranicznych i pozytywnie zweryfikowanych podczas likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych.

"Jaka ogromna hipokryzja jest w rządzie PiS-u, kiedy z jednej strony mamy żołnierza odznaczonego Złotym Krzyżem Zasługi od Lecha Kaczyńskiego i odznaczonego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, któremu zabiera się emeryturę, a z drugiej strony mam pana prokuratora stanu wojennego (Stanisława) Piotrowicza, który oskarżał opozycjonistów i - uwaga - w 1983 r. był odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi za działalność w stanie wojennym" - powiedział Tomczyk.

Według niego nowe przepisy obejmą lekarzy, którzy pracowali w jednostkach wojskowych wymienionych w ustawie, żony żołnierzy poległych w czasie wykonywania zadań po 31 sierpnia 1990 r., a także żołnierzy, którzy odbywali obowiązkową zasadniczą służbę wojskową. Poseł PO powiedział, że na misjach zagranicznych służą obecnie żołnierze, których objęłaby projektowana ustawa.

"Tak wygląda państwo PiS, jak opisujemy przypadki tej ustawy, ale tak nie może wyglądać państwo polskie. Państwo polskie musi doceniać służbę, poświęcenie swoich żołnierzy" - powiedział Mroczek.

Z kolei Tomczyk przypomniał, że tzw. ustawa dezubekizacyjna, zmniejszająca emerytury m.in. funkcjonariuszom SB za pracę przed 1989 r., została uchwalona w 2009 r., za rządów PO. "Dzisiaj to wygląda raczej na łatanie budżetu i na zemstę na polskich żołnierzach" - powiedział Tomczyk.

Datowany na 2 grudnia i podpisany przez premier Beatę Szydło projekt nie był zamieszczony na stronie Rządowego Centrum Legislacji, otrzymał natomiast numer jako druk sejmowy. Do reprezentowania rządu w pracach nad projektem został upoważniony minister obrony. Celem projektu - jak napisano w uzasadnieniu - jest "wprowadzenie kolejnych zmian zapewniających w pełniejszym zakresie zniesienie przywilejów emerytalnych związanych z pełnieniem służby na rzecz totalitarnego państwa w okresie od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 sierpnia 1990 r. i w Wojskowej Radzie Ocalenia Narodowego".

"Przywileje emerytalne związane z pracą w aparacie bezpieczeństwa PRL nie zasługują na ochronę prawną przede wszystkim ze względu na powszechne poczucie naruszenia w tym zakresie zasady sprawiedliwości społecznej" - uważają autorzy projektu.

W ich ocenie, zmiany wprowadzone w tzw. ustawie dezubekizacyjnej z 2009 r., które w przypadku emerytowanych wojskowych obniżyły tylko świadczenia byłym członkom Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, "nie przyniosły oczekiwanych efektów". Projekt zakłada dalsze obniżenie emerytur wojskowych byłym członkom WRON.

"Sprawiedliwości historycznej powinno stać się zadość. Ci, którzy służyli reżimowi obcego państwa, nie muszą mieć przywilejów w niepodległej Polsce" – argumentował wiceszef MON Bartosz Kownacki.

Projekt przewiduje obniżenie wojskowych emerytur i wojskowych rent inwalidzkich wszystkim żołnierzom, którzy pełnili służbę na rzecz totalitarnego państwa w latach 1944-90 oraz rent rodzinnych po tych żołnierzach. Za służbę na rzecz totalitarnego państwa uznaje się - tak jak w projekcie obniżającym emerytury i renty ponad 32 tys. byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL - służbę w Informacji Wojskowej i podległych jej jednostkach, Wojskowej Służbie Wewnętrznej, Zarządzie II SGWP i innych wojskowych służbach prowadzących działania operacyjno-rozpoznawcze lub dochodzeniowo-śledcze, w tym w rodzajach broni oraz w okręgach wojskowych.

Zaproponowano obniżenie współczynnika procentowego podstawy wymiaru emerytury za każdy rok służby na rzecz totalitarnego państwa z 2,6 proc. do 0,5 proc.

Wysokość tak ustalonej emerytury nie może być wyższa niż miesięczna kwota przeciętnej emerytury z ZUS.

Przepisów o obniżeniu emerytury ma się nie stosować, jeżeli dana osoba "udowodni, że przed rokiem 1990, bez wiedzy przełożonych, podjęła współpracę i czynnie wspierała osoby lub organizacje działające na rzecz niepodległości Państwa Polskiego".

Według szacunków przytoczonych w uzasadnieniu, obniżeniu ulegnie ponad 8 tys. emerytur wojskowych, ponad 1 tys. wojskowych rent inwalidzkich oraz ok. 3 tys. wojskowych rent rodzinnych. Przewidywane oszczędności mają wynieść ponad 190 mln zł rocznie.

W Sejmie po pierwszym czytaniu jest projekt ustawy "dezubekizacyjnej", obniżający emerytury i renty ponad 32 tys. byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL do średniego świadczenia w ZUS. Zmiany mają objąć funkcjonariuszy SB, jednostek Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i MSW. W projekcie znalazły się także zapisy o obniżeniu emerytur i rent osób, które służyły w jednostkach MON. Poparcie projektu zapowiedziały PiS i Kukiz'15; PO, PSL i Nowoczesna były przeciw.