Entuzjazm inwestorów, określany jako zwycięstwo nadziei nad rozumem, przygasł, bo niewiele firm-jednorożców ma szanse osiągnąć status podobny do Google’a czy Facebooka, oceniają analitycy w najnowszym raporcie „The Pulse of Fintech”.

Ameryka może doświadczyć wyższego wskaźnika śmiertelności jednorożców. Wielu znawców sektora nowoczesnych technologii, między innymi Bill Gates, nawołuje inwestorów do ostrożności. W badaniach przeprowadzonych przez Donnelley and Merger Market aż 64 proc. respondentów reprezentujących fundusze venture capital na trzech kontynentach: w Azji, Europie i USA wyraziło oczekiwania spadku wycen jednorożców w tym roku. Wzrostu spodziewało się tylko 24 proc.

Okulały jednorożec

Przypadki spisania przez inwestorów inwestycji na starty są znane. Już w zeszłym roku uczynił tak Fidelity Investment w stosunku do Snapchata.

Firmy venture capital straciły w przypadku upublicznienia jednorożców – ich wyceny po IPO były sporo niższe niż we wcześniejszym okresie – chociażby w przypadku innej Square, firmy długo będącej pupilkiem inwestorów (2,9 mld wobec 6 mld dol. Utraty wartości aktywów doświadczyły też fundusze inwestycyjne, które zainwestowały w Dropboxa i MongoDB.

Z analizy McKinsey wynika, że na giełdzie radziło sobie raczej słabo wiele firm technologicznych, które zdecydowały się na ofertę publiczną w ostatnich 3 – 4 latach. Wyceny 40 proc. z nich w stosunku do wartości sprzed IPO były, w najlepszym razie, płaskie.

Dotkliwej porażki doznali w marcu tego roku inwestorzy brytyjskiej Powa Technologies – firma została podzielona i sprzedana znacznie poniżej poprzedniej wyceny 1 mld dol.

Paradoksalnie, jedną z istotnych przyczyn braku wzrostu wartości jednorożców po IPO jest ich ociąganie się z upublicznieniem. Harvard Business Review dowodzi, że odkładając IPO mogą przeoczyć okazję osiągnięcia największego mnożnika wartości.

Taka prokrastynacja jest zaś następstwem komfortowego inwestycyjnego otoczenia – chętnych inwestorów jest wielu: venture capital, fundusze hedgingowe i inwestycyjne, aniołowie biznesu i crowdfunding we wcześniejszym etapie życia technologicznych start-upów. Ponadto start-upy prywatne cieszą się wolnością działania, którą reżym giełdowych obowiązków zawsze ogranicza.

Długi okres dojrzewania jednorożców do upublicznienia czasem przynosi jednak negatywne konsekwencje. Tracą premię za innowacyjność, która legła u podstaw ich działania. Innowacje zużywają się, podobne, albo lepsze rozwiązania wdrażają konkurenci, szczególnie w postaci aplikacji wdrażanych przez Apple i Google. Gwiazda – firma Evernote – straciła blask po wejściu do gry iPhone’a, który stworzył możliwość szybkiej dystrybucji aplikacji.

Postęp innowacji w dobie mobilnych technologii jest olbrzymi – dlatego akcje potentatów, jak Facebook, Twitter, czy Pinterest, rosły szybciej niż notowania giełdowe innych jednorożców. W reakcji część start-upów ucieka w dywersyfikację działalności. Taką drogę wybrało, nie zawsze z powodzeniem, aż 66 proc. firm z 50 najwyżej wycenianych jednorożców.

Wartość unikatu

Jednorożce obrazują siłę sektora technologicznego światowych gospodarek stanowiąc ucieleśnienie innowacji. Termin ukuła Aileen Lee, założycielka firmy inwestycyjnej Cowboy Ventures. Mitycznie kojarząca się nazwa miała się odnosić do rzadkiego gatunku prywatnych, szybko rosnących firm technologicznych, mogących pochwalić się wyceną przekraczającą 1 mld dolarów. W 2013 roku, kiedy termin się pojawił, jednorożców było zaledwie 39. 

W najnowszym zestawieniu CBInsights na liście jest 177 firm o łącznej wartości 640 mld dolarów.

Niektóre źródła mogą podawać inne liczby i wartości. Wynika to z faktu, że wycena firm prywatnych, niepublikujących szeregu danych, jest problematyczna i szybko się zmienia, a do gatunku jednorożców zalicza się czasem również takie, które stały się spółkami publicznymi.

W zestawieniu CBInsights jest 97 firm amerykańskich, 38 chińskich, 20 europejskich (w tym siedem brytyjskich) i osiem indyjskich (pozostałe kraje w infografice). Europę Wschodnią samotnie reprezentuje czeski Avast Software, wyceniany na dokładnie 1 mld dolarów.

Firmą o najwyższej wycenie jest Uber. Najwięcej jest firm z szeroko zdefiniowanej branży e-commerce. Przyciągający ostatnio uwagę sektor technologii finansowych (fintech) reprezentowany jest przez 20 podmiotów, w tym największy chiński Lu.com (dawny Lufax). Ta pożyczkowa platforma internetowa finansująca osoby fizyczne i małe firmy wyceniana jest na 18,5 mld dol.

Dziś wiele najmłodszych jednorożców (głównie powstałych w latach 2012-2015) osiąga poziom wartości 1 mld dolarów znacznie szybciej niż ich poprzednicy – rosną dwa razy szybciej niż firmy powstałe ponad dekadę temu – nie wyłączając Apple’a, Google’a i Facebooka. Wyceny spółek w USA są na poziomie 46-krotności przychodów jednorożców, a w Europie tylko 18-krotności ich wartości sprzedaży. Dlatego niewiele amerykańskich firm generuje zyski. W Europie to nawet 60 proc. spółek.

Fakt, że amerykańskie firmy mają wyższe wyceny, szczególnie od europejskich, nie musi być usprawiedliwiony jednak ich realną wartością rynkową. Wynika to raczej z konserwatywnego podejścia w Europie, gdzie firmy zarządzające aktywami rzadziej inwestują w podmioty pozagiełdowe.

Wpływ ma także relatywnie większa w USA obfitość kapitału, szczególnie typu venture, którego zaangażowanie tylko w latach 2013-2016 potroiło się, do wartości 75 mld dolarów. Przeciętna wartość kapitału pozyskanego przez start-upy w Europie i USA to – odpowiednio -260 mln i 558 mln dolarów. Firmy amerykańskie przyciągają też zdecydowanie większych inwestorów – poziom 300 mln dol. w USA przekracza aż 45 proc. transakcji, na starym kontynencie tylko 16 proc.

Mediana wartości firm na wczesnym etapie rozwoju wzrosła na rynku amerykańskim od 2010 roku 2,5-krotnie – do 22,5 mln dolarów, a mediana firm w momencie uruchomienia działalności komercyjnej osiągnęła 60 mln dol. W Europie odpowiednie wyceny są trzykrotnie niższe, podaje firma konsultingowa PitchBook.

Europejskie jednorożce wykazują się jednak większymi wpływami ze sprzedaży. Bank inwestycyjny GP Bullhound obliczył, że przeciętne przychody europejskich jednorożców to 315 mln dol., zaś ich amerykańskich odpowiedników jedynie 129 mln dol.

Autor: Mirosław Ciesielski - Wykładowca akademicki; specjalizuje się w rynkach finansowych