Możemy przyjąć maksymalnie 200 tys. osób - uciekinierów z wojny domowej, imigrantów starających się o azyl - powiedział w Monachium szef CSU. Seehofer zagroził, że w przypadku niespełnienia jego warunku CSU przejdzie po przyszłorocznych wyborach do opozycji.

Limit na tym poziomie jest jego zdaniem warunkiem udanej integracji imigrantów i zapewnienia obywatelom bezpieczeństwa.

W zeszłym roku do Niemiec przyjechało 890 tys. imigrantów z zamiarem ubiegania się o azyl. Szefowa rządu Angela Merkel zapewniła podczas zjazdu swojej partii CDU na początku grudnia, że sytuacja z 2015 roku nie powtórzy się. Merkel odrzuca jednak zdecydowanie postulat wprowadzenia sztywnego limitu, twierdząc, że takie ograniczenie byłoby sprzeczne z konstytucją, która gwarantuje schronienie każdemu prześladowanemu uchodźcy.

W tym roku liczba uchodźców nie przekroczy zdaniem MSW 300 tys.

Siostrzane partie CDU i CSU ściśle ze sobą współpracują, tworząc w parlamencie jeden klub parlamentarny. CSU ogranicza swoją działalność do obszaru Bawarii, CDU działa w pozostałych 15 krajach związkowych. Obie partie idą tradycyjnie do wyborów ze wspólnym programem.

Seehofer, który jest też premierem Bawarii, od zeszłego roku ostro krytykował politykę migracyjną rządu Merkel jako zbyt liberalną. Ostatnio jednak spór przycichł.

Konflikt wewnętrzny w okresie przedwyborczym byłby znacznym osłabieniem dla obu chadeckich ugrupowań.

Na 10 miesięcy przed wyborami CDU i CSU, traktowane przez instytuty badania opinii publicznej jako jedność, są zdecydowanymi liderami sondaży, uzyskując wyniki w granicach 35 proc. Ich największy rywal, SPD, może liczyć obecnie na wynik trochę powyżej 20 proc.