Szef polskiej dyplomacji pytany był w czwartek w TVN24, czy rząd poświęci w ramach stosunków polsko-białoruskich telewizję Biełsat.

"Nic o tym nie wiem. Polski rząd nie jest właścicielem telewizji Biełsat. Ja nie jestem właścicielem, jestem jednym z donatorów" - odpowiedział Waszczykowski.

Według dyrektor stacji Agnieszki Romaszewskiej-Guzy MSZ planuje zmniejszenie budżetu Biełsatu o ponad dwie trzecie - z 17 mln zł do 5 mln zł. "Takie cięcie w przypadku budżetu właściwie każdej instytucji oznacza jej śmierć" - mówiła PAP dyrektor. Dodała, że w związku z problemami finansowymi cięcia w budżecie stacji planuje także Telewizja Polska, w której skład wchodzi Biełsat. "Z 26 mln zł zjedziemy do 9 mln zł. To jest de facto likwidacja telewizji" - podkreśliła Romaszewska-Guzy.

Szef MSZ pytany w czwartek o ograniczenie dotacji - powiedział - "nie chcę ale muszę - jak to mówił klasyk".

Waszczykowski tłumaczył, że jest to spowodowane sytuacją międzynarodową, czy wymogami jakie stawiane są przed polską dyplomacją, a które wymagać będą funduszy. Wymienił tu m.in. konieczność zakładania nowych konsulatów, stworzenia call-center dla Polaków mieszkających na Wyspach Brytyjskich, czy zwiększenie pomocy dla uchodźców syryjskich na Bliskim Wschodzie.

"My w tej chwili ograniczamy tylko dotację, natomiast nie jesteśmy właścicielem Biełsatu. Biełsat ma możliwość zreformowania się, ma możliwość poszukiwania innych donatorów, być może z innych podmiotów, bądź w polskim rządzie bądź w prywatnym biznesie, donatorów międzynarodowych. My nie jesteśmy decydentem na temat Biełsatu" - dodał Waszczykowski.

Minister powiedział ponadto, że "jesteśmy umówieni z Białorusinami, że oni wprowadzą na teren Białorusi telewizję Polonia, telewizję Kultura".

Telewizja Biełsat powstała w 2007 roku.

>>> Czytaj też: Kulisy rozbioru Biełsatu. Polska daje dużo, Mińsk chce więcej