TXM liczy, że całkowita powierzchnia sieci będzie rosła o ok. 20 tys. m2 rocznie



Warszawa, 29.12.2016 (ISBnews) - TXM szacuje, że nawet 90% planu otwarć w okresie do I półrocza 2018 r. ma już podpisane lub w zaawansowanych rozmowach, wynika z wypowiedzi prezesa Lecha Przemienieckiego. Zakłada, że całkowita powierzchnia sieci będzie rosła o ok. 20 tys. m2 r/r w najbliższych latach. Ponadto podtrzymuje tegoroczne prognozy.

"Proces inwestycyjny realizowany jest obecnie z dużym wyprzedzeniem i nawet do 90% planu jest już podpisane lub w zaawansowanych rozmowach, przy czym sięgamy tu do I półrocza 2018" - powiedział Przemieniecki dziennikarzom podczas debiutu spółki na GPW.

Na koniec 2017 r. Grupa chce mieć 437 placówek w kraju i za granicą, a rok później - 476 sklepów wobec 403 na koniec 2016 r. Jak wskazał, oprócz otwarć nowych sklepów spółka realizuje zwiększanie metrażu istniejących lokalizacji do 400 m2 z 200 m2 dotychczas.

Łączna powierzchnia sięga obecnie 100 tys m2. Prezes wskazał, że powinna przyrastać o ok. 20 tys m2 r/r. Wśród rynków na których firma się rozwija, podkreślił Rumunię, gdzie w jego ocenie „trzeba łapać moment" i rozwijać się wręcz jako sieć odzieżowo-modowa.

"Podtrzymujemy prognozy na ten rok. Grudzień jest wręcz bardzo dobry" - stwierdził Przemieniecki.

Jednostkowa prognoza TXM zakłada, że w całym 2016 r. spółka odnotuje 13,05 mln zł zysku netto (wobec 16,14 mln zł zysku w ub.r.), 17,13 mln zł zysku EBIT (wobec 20,99 mln zł zysku w ub.r.), 22,32 mln zł zysku EBITDA (wobec 25,25 mln zł zysku w ub.r.) przy 381,41 mln zł przychodów (wobec 314,81 mln zł w ub.r.).

W kwestii dywidendy za 2016 r., prezes TXM ocenił, że rekomendacja może być w widełkach 35-50% zysku.

Wśród szans dla branży w 2017 r. wymienić wzrost konsumpcji, gdyż w jego ocenie efekt programu 500+ nie był odczuwalny w branży. Spółka nie ma ekspozycji "dolarowej", co - w ocenie prezesa TXM - może przyciągnąć do sieci "klientów fashion", którzy zrezygnują z zakupów w sieciach zmuszonych do podnoszenia cen ze względu na efekty kursowe. Zaznaczył również, że kolekcje w TXM sprzedawane są "na bieżąco" i nie ma kłopotu ze stanami magazynowymi.

Ryzyko zakazu handlu w niedzielę prezes TXM uważa za nieistotne dla jego spółki, gdyż - jak wskazał - sieć generuje w ten dni jedynie 4% obrotu. Według jego słów, dodatkowo model agencyjny sieci pomógłby z zniwelowaniu ewentualnego efektu zakazu. Z kolei wzrost płacy minimalnej może mieć ewentualny wpływ na koszty, ale tu również model agencyjny ma "wypłaszczać" presję kosztową.

"Nie mamy problemu z generowaniem gotówki, ale też nie ma planów przejęć na horyzoncie. Skupiamy się na naszym rozwoju i ambicją jest ścisła czołówka branżowa w regionie oraz chcemy być bardzo znani w internecie" - podsumował Przemieniecki.

Wartość grudniowej oferty publicznej spółki wyniosła 20 mln zł brutto przy cenie emisyjnej 5 zł za akcje.

Grupa TXM jest właścicielem sieci TXM textilmarket - drugiej największej na polskim rynku sieci odzieżowych sklepów dyskontowych.

(ISBnews)