Nitras był pytany w środę na antenie radia RMF FM, czy możliwe jest porozumienie i czy PO będzie żądać powtórzenia głosowań nad budżetem. Odpowiedział, że marszałek Kuchciński "musiałby udowodnić nam niezbicie, że te obrady nie budzą wątpliwości". Według niego, sposób prowadzenia tych obrad "budzi co najmniej poważne wątpliwości".

"Możemy powiedzieć, że regulamin Sejmu jest mniej istotny i to, że marszałek Kuchciński przekroczył zapisy regulaminu Sejmu można puścić w niepamięć, albo stwierdzić, że złamał prawo, nie trzeba się domagać jakieś rekompensaty; ale konstytucja, zapisy, które mówią o tym jak przyjmujemy ustawę budżetową, sposób prowadzenia obrad, to są rzeczy, z których zrezygnować nie wolno" - argumentował poseł PO.

Na pytanie, czy zapis kamer, który ma być udostępniony, będzie wystarczający, Nitras odpowiedział: "Sam fakt, że posiedzenie odbyło się dwa tygodnie temu, czy prawie 3 tygodnie temu, a my się możemy dzisiaj ewentualnie doczekać nagrań, które nam obiecują od pewnego czasu, to już są wątpliwości, bo regulamin Sejmu mówi wprost, że wolno nagrywać na bieżąco i to wszystko powinno być jawne, więc trudno mówić, żeby to nie budziło wątpliwości".

Nitras pytany był również o powrót Donalda Tuska do polskiej polityki. Poseł PO odpowiedział, że dzisiaj nie widzi "jakiejś szczególnej roli dla niego w polskiej polityce", dlatego że "do tej samej wody się dwa razy nie wchodzi".

"W tym sensie rzeczywistość nie stoi, rzeczywistość idzie do przodu, czasy się zmieniają. Mogą być sentymenty, ale sentymenty nie są odpowiedzią na wyzwania przyszłości" - dodał poseł.

Zaznaczył, że Tusk ma dzisiaj zupełnie inną rolę. "On ma przez najbliższe jeszcze ponad 2,5 roku reprezentować Polskę, sposób widzenia środkowej Europy, Unii Europejskiej tak, jak środkowa Europa widzi" - dodał.(PAP)