Klub radnych PO złożył do Prezydenta Miasta Kalisza wniosek o odwołanie ze stanowiska wiceprezydenta Artura Kijewskiego, odpowiedzialnego w mieście za inwestycje drogowe. W zarzutach klub wymienił przegrany konkurs Miasta na budowę obwodnicy Kalisza, brak działań w sprawie budowy drogi S12, opóźnienia w realizacji inwestycji drogowych w mieście i „rozkopanie całego Kalisza zimą”.

"W Kaliszu kompletnie odwrócono cykl inwestycyjny. Drogi powinno się projektować jesienią i zimą, aby zdążyć wczesną wiosną rozstrzygnąć przetarg i - kiedy zrobi się ciepło - budować. W Kaliszu jest dokładnie odwrotnie, ponieważ łopaty wbija się, gdy chwyta mróz” - powiedział PAP radny PO Dariusz Grodziński.

Z zarzutami nie zgodził się wiceprezydent Artur Kijewski. „To jest niestety brak pamięci ze strony radnych PO, którzy zapomnieli o tym, ile złego działo się w kaliskim drogownictwie, kiedy Platforma rządziła w Kaliszu. To jest ich kolejna zagrywka polityczna. Nie mam sobie nic do zarzucenia. Obecnie jest prowadzonych dużo inwestycji drogowych, a to przecież dobrze świadczy o działaniach władzy w celu poprawy jakości dróg w mieście” - powiedział wiceprezydent Kijewski.

Prezydent Grzegorz Sapiński oświadczył, że nie zamierza odwoływać swego zastępcy.

„Klub PO szaleje, ponieważ pieniądze z dotacji płyną do miasta i denerwuje ich to, że Marek Woźniak, marszałek województwa wielkopolskiego, który wywodzi się z PO, stoi za tymi dotacjami i chce współpracować z miastem, gdzie współrządzi koalicja PiS i SLD”.

Marszałek Woźniak przekazał do Kalisza 14 mln zł na rozbudowę niskoemisyjnego transportu miejskiego, 11 mln na szkolnictwo zawodowe i 8 mln zł na termomodernizację przedszkoli.(PAP)