Dyrektor generalna WHO Margaret Chan zaapelowała do wszystkich krajów, aby monitorowały przypadki ptasiej grypy u dzikiego ptactwa i u drobiu i jak najszybciej zgłaszały przypadki zachorowań u ludzi, które mogą być związane z epidemią.

WHO nie wyklucza, że w dwóch przypadkach wirus przeniósł się między ludźmi.

Podczas posiedzenia Komitetu Wykonawczego WHO w Genewie Chan dodała, że WHO jest obecnie w stanie najwyższej gotowości, gdyż ptasia grypa szybko się rozprzestrzenia oraz pojawiły się nowe szczepy wirusa.

Spośród szczepów, które przeniosły się na ludzi, Chan wymieniła wirus H7N9, który występuje w Chinach od 2013 roku. Dotychczas odnotowano ponad 1000 przypadków zakażenia tym wirusem. Śmiertelność sięga 38,5 proc.

Ostatnio w Azji pojawiły się także nowe szczepy, np. H5N6.

Ogniska ptasiej grypy wykryto nie tylko w Chinach, ale też w Japonii czy na Tajwanie, a także w tak odległych od siebie krajach jak Chile i Chorwacja.

Sytuacja pogorszyła się w grudniu 2016 roku, kiedy odnotowano nagły i gwałtowny wzrost zachorowań. Z tego powodu Chan zwróciła się do wszystkich krajów, by spełniały swój obowiązek i wykrywały oraz jak najszybciej informowały o przypadkach zachorowań u ludzi.

"Nie możemy pozwolić sobie na przeoczenie wczesnych sygnałów" - ostrzegła szefowa WHO. (PAP)