Udostępniamy nagranie wideo:

https://wideo.pap.pl/videos/14839/

"Jestem zdecydowanym zwolennikiem dwukadencyjności. Mamy to w programie. Uważamy, że te kadencje powinny być nawet dłuższe, pięcioletnie. Natomiast nie ukrywam, że jestem zaskoczony pomysłem, żeby to rozwiązanie działało wstecz. Moim zdaniem jest to w oczywisty sposób sprzeczne z konstytucją chociaż wiem, że zdania na ten temat, ku mojemu zaskoczeniu, są podzielone. Na pewno będziemy rozmawiać z naszym głównym partnerem koalicyjnym, czyli Prawem i Sprawiedliwością. Zapewne w tej sprawie konieczne będzie też stanowisko Trybunału (Konstytucyjnego) i ta wykładnia będzie wiążąca dla wszystkich" - powiedział.

Jak dodał, wkrótce jego ugrupowanie - Polska Razem - przedstawi swoją koncepcję programu dla polskich samorządów. "Programu dotyczącego nie tylko kwestii ordynacji wyborczej, ale także innych zmian. Myślę, że to będzie taki moment, w którym warto będzie rozpocząć rozmowy wewnątrz obozu Zjednoczonej Prawicy. Będziemy proponowali dwukadencyjność, kadencje dłuższe, pięcioletnie, ale te zasady zaczęłyby obowiązywać od roku 2018. Ci prezydenci, wójtowie, burmistrzowie, którzy już co najmniej dwie kadencje rządzą swoimi miejscowościami, nadal mogliby startować" - powiedział Gowin.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w czwartek, że projekt dotyczący zmian w ordynacji wyborczej do samorządów jest już "zaawansowany". Będziemy uchwalać taką ustawę, że już w 2018 roku ci, którzy mają za sobą dwie kadencje, nie będą mogli dalej kandydować na te same stanowiska - zaznaczył.

Prezes PiS ocenił, że propozycje PiS dot. ograniczenia liczby kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast nie oznaczają działania prawa wstecz. Zastrzegł, że ostatecznie będzie to oceniał TK.

Propozycje zmian w ordynacji samorządowej prezes PiS zapowiedział w niedzielę. Chodzi m.in. o ograniczenie do dwóch kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Zmiana miałaby obowiązywać już od najbliższych wyborów samorządowych.(PAP)