"Pragnę bezpośredniej i osobistej wymiany poglądów, zabierając ze sobą do Waszyngtonu ofertę przyjaźni i zaufania" - powiedział Gabriel, cytowany przez agencję dpa. "Chcemy wyjaśnić amerykańskim partnerom nasze stanowisko, nasze interesy i nasze wartości, deklarując gotowość do dobrego, otwartego i przyjaznego dialogu" - oświadczył polityk SPD.

Jak pisze dpa, nie wiadomo, czy Gabriel spotka się z wiceprezydentem Mikiem Pencem. Spotkanie z Trumpem nie jest przewidziane w programie wizyty.

Gabriel jest szefem niemieckiej dyplomacji dopiero od zeszłego piątku. Zastąpił na tym stanowisku Franka-Waltera Steinmeiera, który ustąpił ze względu na zbliżający się wybór na prezydenta Niemiec. Steinmeier jest kandydatem dwóch największych ugrupowań - chadeków (CDU/CSU) i socjaldemokratów (SPD). Jego wybór przez Zgromadzenie Federalne 12 lutego uważane jest za pewne.

Dla Gabriela będzie to druga podróż zagraniczna w charakterze szefa MSZ. W sobotę odwiedził Paryż. Planowana na początek tygodnia podroż do Brukseli nie odbyła się ze względu na chorobę.

Gabriel bardzo krytycznie ocenił pierwsze przemówienie Trumpa po jego zaprzysiężeniu. Zarzucił mu "nacjonalistyczny ton" i porównał użyte sformułowania do wypowiedzi reakcyjnych polityków niemieckich z lat 20. ubiegłego wieku. (PAP)