Powstanie Rady ds. spółek z udziałem Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych to efekt uboczny niedawnej likwidacji resortu skarbu. „Koncepcja powołania Rady nawiązuje do funkcjonujących w ramach spółek wyspecjalizowanych komórek zajmujących się polityką HR. W nowym modelu nadzoru właścicielskiego nad majątkiem państwowym utworzenie rady jest rozumiane jako stworzenie centralnego ośrodka kompetencji i informacji, przede wszystkim w celu wsparcia Prezesa Rady Ministrów, a także pozostałych organów administracji publicznej wykonujących prawa z akcji” – pisano w uzasadnieniu do projektu ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym. Teraz znamy już skład rady, a także jej pierwsze decyzje.

Rada liczy dziewięciu członków. Po trzy osoby wskazują premier, minister rozwoju i minister energii. Do tych dwóch resortów należy nadzorowanie przeważającej liczby państwowych firm.

Premier Beata Szydło wyznaczyła do rady Łukasza Popławskiego, Piotra Bułę i Tomasza Filipowicza. Pierwszy z nich został przewodniczącym.

>>> Czytaj też: To była jedna z największych inwestycji gospodarczych II RP. Co zostało z COP? [WYWIAD]

Łukasz Popławski wykłada na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie i w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Sanoku. W 2002 r. na Akademii Rolniczej w Krakowie obronił pracę doktorską „Możliwości rozwoju terenów wiejskich w gminie Imielno na obszarze Nadnidziańskiego Parku Krajobrazowego”. Tytuł rozprawy habilitacyjnej: „Uwarunkowania ekorozwoju gmin wiejskich na obszarach chronionych województwa świętokrzyskiego”. Od grudnia 2015 r. był członkiem rady nadzorczej Krajowej Spółki Cukrowej (ustawa zabrania członkowi Rady ds. spółek SP zasiadania w radach państwowych firm).

Piotr Buła także jest wykładowcą UE w Krakowie, ale również dyrektorem uniwersyteckiej Krakowskiej Szkoły Biznesu. W 2015 r. wydał książkę „System zarządzania ryzykiem w przedsiębiorstwie jako element ładu korporacyjnego”. Może się wykazać także doświadczeniem w radach nadzorczych. Przez rok, do grudnia 2016 r., był członkiem rady Agencji Rozwoju Przemysłu, a wcześniej w spółkach Powiatowy Park Rozwoju i Solne Miasto w Wieliczce. Od 2011 r. był przedstawicielem wojewody małopolskiego w Samodzielnym Publicznym Zespole Lecznictwa Otwartego w Wieliczce.

Tomasz Filipowicz to z kolei radca prawny z Warszawy. W latach 2012–2014 współpracował z kancelarią Wierzbowski i Partnerzy, zatrudnianą często przez spółki, które chcą zadebiutować na giełdzie. Wcześniej był związany z kilkoma innymi kancelariami. „Specjalizuję się w zakresie prawa administracyjnego i procedury sądowoadministracyjnej, ze szczególnym uwzględnieniem budowlanego procesu inwestycyjnego oraz wymagań stawianych przedsięwzięciom inwestycyjnym z zakresu prawa ochrony środowiska” – pisze o sobie w CV. Nie chwali się tam doświadczeniem w pracy w organach spółek.

Premier z nominacjami do rady czekała do ostatniej chwili. Wskazania obu ministrów były znane wcześniej. Mateusz Morawiecki, szef resortu rozwoju, postawił na swoich podwładnych z ministerstwa. Magdalena Tarczewska-Szymańska jest dyrektorem generalnym resortu. Dotąd zajmowała się głównie funduszami unijnymi. Jadwiga Lesisz kieruje departamentem zarządzania projektami, a Jacek Orzeł to dyrektor departamentu bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego. Krzysztof Tchórzewski, minister energii, wyznaczył do rady Marka Chrzanowskiego – przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego. Prócz tego z jego nominacji do rady weszli Jolanta Górska i Mirosław Parol. Resort nie był w stanie przekazać nam w piątek informacji na ich temat.

Eksperci od ładu korporacyjnego w spółkach wskazują, że – poza szefem KNF – nie są to znane postaci. – Ale też nikogo takiego się nie spodziewałem. Pogodziłem się z tym, że jeśli jakiś minister zechce sobie coś wziąć w spółkach Skarbu Państwa, to zrobi to – mówi, zastrzegając anonimowość, przedstawiciel jednej z instytucji związanych z rynkiem kapitałowym.

Jak będzie wyglądało funkcjonowanie nowej rady? Jej szef odmówił rozmowy z DGP, argumentując, że na pierwszym spotkaniu rada uzgodniła, że jej członkowie nie będą rozmawiać z dziennikarzami. Ograniczą się do pisemnego odpowiadania na pytania złożone również na piśmie. Wiadomo jednak, że posiedzenia powinny być dość częste. Rada ma bowiem tydzień na ocenę wniosków kandydatur do rad nadzorczych.

Pierwsza grupa została zaakceptowana na pierwszym spotkaniu rady. Z pięciu osób, które uzyskały pozytywną opinię, cztery następnego dnia trafiły do rady nadzorczej Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń z rekomendacji wicepremiera Morawieckiego. To Agata Górnicka – asystentka Morawieckiego z Banku Zachodniego WBK, a obecnie szefowa jego gabinetu politycznego, Łukasz Świerżewski – rzecznik resortu finansów, radca prawny Paweł Górecki oraz Bogusław Banaszek – członek Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów i Komisji Weneckiej. ⒸⓅ

>>> Polecamy: Misiewicze szkodzą gospodarce? Wręcz przeciwnie. Państwowe spółki mają świetne wyniki