Łódzkie - we współpracy z Instytutem Medycyny Pracy im. Jerzego Nofera - jest partnerem międzynarodowego projektu InAirQ, polegającego na badaniu jakości powietrza w pomieszczeniach zamkniętych, m.in. w szkołach. Celem przedsięwzięcia jest nie tylko zbadanie wpływu tego, czym oddychają uczniowie, na ich zdrowie, lecz również wypracowanie zaleceń dotyczących poprawy jakości powietrza. Całkowita wartość projektu finansowanego przez UE to 2 mln euro, z czego na woj. łódzkie przypada 138 tys. euro.

"Jakość powietrza w pomieszczeniach zamkniętych to problem istniejący od lat. Stąd inicjatywa, która zawiązała się w czerwcu 2016 r. Uczestniczy w niej ośmiu partnerów z pięciu krajów, m.in. z Włoch, Słowacji, Czech, Węgier" - poinformował w poniedziałek marszałek woj. łódzkiego Witold Stępień.

Jak wyjaśniła kierownik projektu InAirQ dr Anna Kozajda z Instytutu Medycyny Pracy, badania prowadzone będą na terenie szkół w całym regionie łódzkim.

"Niestety, zdecydowana większość dyrektorów szkół odmówiła udziału w projekcie, tłumacząc się m.in. licznymi obowiązkami związanymi z wprowadzaniem reformy oświatowej. Mamy obecnie zgodę z 15 szkół - 8 z Łodzi i 9 z mniejszych miejscowości. Naszym istotnym celem jest nie tyle samo mierzenie parametrów powietrza, ile poszerzenie wiedzy osób zaangażowanych w zarządzanie szkołami" - zaznaczyła.

W ramach projektu planowane są szkolenia i wizyty w krajach, gdzie problem jakości powietrza w szkołach został rozwiązany, m.in. w Holandii i Austrii. Według kierującej projektem, zastosowane w nich rozwiązania, np. wentylacja mechaniczna, filtracja powietrza i dobór właściwych materiałów budowlanych oraz wyposażenia wnętrz mogą być z powodzeniem przenoszone na grunt polski.

"Poziom zanieczyszczeń zależy nie tylko od jakości powietrza zewnętrznego - a wiadomo, że w Łodzi mamy duże stężenie zanieczyszczeń chemicznych i pyłowych, które dostają się do pomieszczeń przez naturalną wentylację. Źródła zanieczyszczeń pojawiają się też wewnątrz szkoły, dlatego warto informować, jak ważny jest dobór właściwych materiałów budowlanych, mebli, aby zminimalizować wydzielanie się substancji, które dodatkowo pogarszają jakość powietrza" - podkreśliła dr Kozajda.

Dyrektor IMP prof. Konrad Rydzyński dodał, że Instytut prowadził wcześniej badania pilotażowe w łódzkich szkołach, w czasie których dokonywano pomiarów m.in. dwutlenku węgla, tlenków azotu, pyłów, zanieczyszczeń, a także hałasu.

"W klasach, gdzie okna są zamknięte, stężenie dwutlenku rośnie, a to przekłada się na pogorszenie zdolności psychofizycznych czy bóle głowy u uczniów. Mała jest też świadomość, że termomodernizacja i wymiana okien na bardzo szczelne może wpływać na jakość powietrza w pomieszczeniach" - podkreślił. (PAP)