NBP: Rynek mieszkaniowy był bardzo aktywny, lecz stabilny w IV kw. 2016 r.



Warszawa, 14.03.2017 (ISBnews) - Rynek nieruchomości mieszkaniowych pozostawał w fazie wysokiej, acz zrównoważonej aktywności w IV kw. ub.r., nadal cechując się wysoką rentownością mieszkaniowych projektów inwestycyjnych, podał Narodowy Bank Polski (NBP) w "Informacji o cenach mieszkań i sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych w Polsce w IV kwartale 2016 r.".

"Na rynku nieruchomości mieszkaniowych utrzymuje się faza bardzo wysokiej aktywności. Przejawia się ona wysokim poziomem popytu na nowe nieruchomości i odpowiadającą mu wysoką podażą na największych rynkach. Aktywność ta nie generowała dotąd nadmiernych napięć w sektorze nieruchomości ani w sektorze finansowym. Nie obserwowano niepokojących wzrostów cen, a finansowanie transakcji nadal odbywało się ze znacznym udziałem środków własnych ludności" - czytamy we wnioskach z raportu.

"Średnie ceny ofertowe i transakcyjne m2 mieszkań na niektórych rynkach pierwotnych 6 miast [Gdańsk, Gdynia, Kraków, Łódź, Poznań, Wrocław] nieco wzrosły, natomiast w Warszawie i dziesięciu miastach [Białystok, Bydgoszcz, Katowice, Kielce, Lublin, Olsztyn, Opole, Rzeszów, Szczecin, Zielona Góra] były stabilne. W Gdańsku i Gdyni na rynku pierwotnym zanotowany wzrost średnich cen transakcyjnych m2 związany był z dużym popytem oraz niedostateczną podażą. Zjawisko wyższych średnich cen transakcyjnych m2 mieszkań względem cen ofertowych na rynku pierwotnym w Warszawie wynika z oferowania dużej liczby tańszych mieszkań w słabszej lokalizacji oraz sprzedaży większej liczby droższych mieszkań w lepszej lokalizacji, a nie z mocniejszej pozycji rynkowej deweloperów" - czytamy dalej.

Średnie ceny transakcyjne m2 mieszkań na rynkach wtórnych w Warszawie, Gdańsku, Gdyni, Krakowie, Łodzi, Poznaniu i Wrocławiu również były stabilne w omawianym okresie, podał NBP.

W ostatnim kwartale inwestycja mieszkaniowa (bez liczenia kosztów transakcyjnych) nadal była - wg NBP - krótkookresowo opłacalna. Przy założeniu średniej wysokości czynszu możliwego do uzyskania, rentowność inwestycji mieszkaniowej była wyższa niż oprocentowanie lokaty bankowej i rentowność 10-letnich obligacji skarbowych oraz zbliżona do uzyskiwanej na rynku nieruchomości komercyjnych. Relacja kosztów obsługi kredytu mieszkaniowego do czynszu najmu nadal umożliwiała finansowanie kosztów kredytu przychodami z najmu, podano także.

Wartość nowo udzielonych kredytów mieszkaniowych w złotych (bez umów renegocjowanych) nadal była wysoka. W IV kw. 2016r. było to 9,9 mld zł, tj. wzrosła o 3,1% kw/kw oraz spadła o 11,6% r/r. Według NBP banki deklarują zaostrzanie polityki kredytowej w I kw. 2017 r. oraz oczekują w tym czasie istotnego wzrostu popytu. Jakość mieszkaniowych kredytów złotowych nadal jest wysoka, a udział kredytów zagrożonych utrzymywał się na koniec IV kw. 2016 r. na poziomie ok. 2,6%.

"Kolejny kwartał utrzymywała się wysoka szacowana rentowność mieszkaniowych projektów inwestycyjnych, co związane jest z korzystną dla deweloperów relacją cen mieszkań do niskich od kilku lat kosztów materiałów i robót budowlanych, zakumulowanymi zasobami gruntów pod budowę nowych projektów mieszkaniowych oraz wysokim popytem. Dane finansowe firm deweloperskich wskazują z reguły na niską rentowność ich działalności, czego jednak nie potwierdza analiza prowadzona na przeciętnym projekcie inwestycyjnym, która wskazuje bardzo dobry poziom szacowanej rentowności projektów deweloperskich w budownictwie mieszkaniowym. Wyniki szacunków potwierdza duża liczba rozpoczynanych i wprowadzanych na rynek kolejnych nowych projektów inwestycyjnych" - wskazał też bank centralny.

W 2016 r. zmniejszyła się liczba upadłości przedsiębiorstw w branży budowlanej, natomiast wzrosła nieco w działalności związanej z obsługą rynku nieruchomości. Według ekspertów, brak dużych projektów infrastrukturalnych paradoksalnie zmniejsza ryzyko finansowe, na które wystawiane są firmy budowlane. To właśnie tego typu projekty - ich opóźniona realizacja i płatności były często powodem problemów firm budowlanych, zwłaszcza podwykonawców, wyjaśniono w raporcie.

Zapas niesprzedanych mieszkań na 6 największych rynkach w Polsce zwiększył się w omawianym kwartale o ok. 1,4 tys. mieszkań i wyniósł 52,7 tys. Przyrost ten był wynikiem decyzji produkcyjnych podjętych przed kilkoma kwartałami. Jednocześnie zmniejszyła się liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto. Wzrost podaży przewyższał wysoki popyt. Wskaźnik czasu sprzedaży mieszkań na rynku pierwotnym w 6 miastach zmniejszył się nieznacznie w omawianym okresie. Oznacza to, że deweloperzy w swoich decyzjach inwestycyjnych kierują się rzeczywistym popytem na rynku i racjonalnie reagują na zwiększanie się nadwyżki niesprzedanych mieszkań. Dobrze dopasowują strukturę wielkości mieszkań do popytu, w odróżnieniu od sytuacji na rynku wtórnym, gdzie podaż wynika ze struktury zasobu mieszkaniowego, podsumowano.

(ISBnews)