Wskaźnik dotyczący udziału lasów, parków, zieleńców i terenów zieleni osiedlowej pokazuje, że nawet w grupie krajowych metropolii sytuacja jest bardzo zróżnicowana. Niskim udziałem terenów zielonych cechuje się np. miasto posiadające poważne problemy z jakością powietrza.

Znacznie więcej zieleni miejskiej przydałoby się nie tylko w Krakowie …

Dane GUS-u na temat zieleni miejskiej są ciekawe, ale ukazują się z pewnym opóźnieniem. Główny Urząd Statystyczny musi zbierać i opracowywać informacje, które gminy przesyłają na formularzach SG - 01. Dlatego nie mamy jeszcze podsumowania powierzchni miejskich terenów zielonych z 2016 r. W Banku Danych Lokalnych GUS-u można natomiast znaleźć statystyki dla 2015 r. dotyczące udziału parków, zieleńców i terenów zieleni osiedlowej w całej powierzchni miasta. Główny Urząd Statystyczny nie podaje wprawdzie udziału lasów w powierzchni miast, ale tę wartość można stosunkowo łatwo obliczyć. Poniższy wykres przedstawia informacje na temat udziału lasów oraz innych terenów zielonych (parków, zieleńców, terenów zieleni osiedlowej) w powierzchni największych krajowych miast.

Nawet po pobieżnym przeanalizowaniu danych GUS-u, nietrudno zauważyć ogromne różnice dotyczące porównywanych miast. Za przykład mogą posłużyć Katowice. Jak wynika z analizy portalu RynekPierwotny.pl w Stolicy Górnego Śląska parki, zieleńce i tereny zieleni osiedlowej stanowią 6% powierzchni, a udział lasów wynosi aż 40% - tłumaczy Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. Najmniej „zielona” metropolia, czyli Kraków cechuje się łącznym udziałem lasów, parków, zieleńców i terenów zieleni osiedlowej wynoszącym zaledwie 9% (patrz poniższy wykres). Taka sytuacja wydaje się niepokojąca, zważywszy na jakość krakowskiego powietrza. Warto również zwrócić uwagę, że w stosunku do 2005 r. udział krakowskich terenów zielonych wzrósł tylko o 1 punkt procentowy. W 2015 r. pod względem udziału powierzchni zajętych przez roślinność, nie najlepiej prezentowały się też dwie inne metropolie - Wrocław oraz Łódź.

Do grupy najbardziej „zielonych” miast zalicza się m.in. Sopot i Gdynia

W skali całego kraju można zauważyć jeszcze większe rozbieżności związane z udziałem terenów zielonych. Zróżnicowanie sytuacji staje się bardzo widoczne, gdy porównamy dane z wszystkich miast na prawach powiatu. W analizowanej grupie można znaleźć np. rekordowy Chorzów z udziałem parków, zieleńców i terenów zieleni osiedlowej wynoszącym 21% (według danych z 2015 r.). Takie same tereny z roślinnością stanowią tylko 1% powierzchni Mysłowic, Piotrkowa Trybunalskiego, Białej Podlaskiej, Świnoujścia oraz Zielonej Góry. Ostatnie z wymienionych miast na szczęście wyróżnia się największym udziałem lasów (aż 53%). Bardzo wysokie wyniki odnotowano także na terenie Sopotu (52%), Gdyni (44%), Katowic (40%) i Jaworzna (37%). Pod względem udziału lasów (zarówno prywatnych jak i państwowych), najgorzej prezentują się następujące miasta: Rzeszów (3%), Zamość (2%), Siemianowice Śląskie (1%), Łomża (1%) oraz Krosno (1%). Warto wspomnieć, że Stolica Podkarpacia przed powiększeniem terytorium, miała jeszcze mniejszy odsetek lasów (ok. 0,1% powierzchni).

Po zsumowaniu informacji dotyczących lasów oraz parków, zieleńców i terenów zieleni osiedlowej można sprawdzić, które miasto na prawach powiatu w 2015 r. było najbardziej „zielone”. Na ten tytuł zasługuje Sopot (59% powierzchni zajętej przez tereny zielone). Bardzo wysokie wyniki odnotowano też dla Zielonej Góry (54%), Gdyni (46%) oraz Katowic (46%). Średnia wartość dla miast na prawach powiatu wyniosła 20%. Znacznie gorsze wyniki odnotowano m.in. na terenie Konina (6%), Tarnowa (6%), Rzeszowa (5%), Łomży (4%) oraz Krosna (3%). Wśród krajowych metropolii, najniżej uplasował się Kraków. Wynik tego miasta również jest ważnym sygnałem dla lokalnych samorządowców.

>>> Czytaj też: Co moje to moje. Jakie są granice własności prywatnej?