Plan podziału Kompanii Węglowej, w której po przekazaniu kopalń do PGG pozostały jedynie nieprodukcyjne aktywa, został ogłoszony w monitorze sądowym i gospodarczym. Oficjalnie ani przedstawiciele Kompanii - jako spółki dzielonej, ani SRK - spółki przejmującej, nie komentują planowanych przekształceń.

Jeszcze rok temu Kompania Węglowa była największym producentem węgla w Unii Europejskiej. Z początkiem maja ubiegłego roku, w ramach kolejnego etapu restrukturyzacji górnictwa, wszystkie 11 kopalń oraz cztery zakłady Kompanii przejęła PGG. W "starej" Kompanii pozostał Zakład Zagospodarowania Mienia, część nieruchomości oraz spółki zależne, m.in. ubezpieczeniowa, wydawnicza, szkoleniowa, transportowa, turystyczna czy ochroniarska.

Gdy we wrześniu ub. roku parlament nowelizował tzw. ustawę górniczą, wprowadzono do niej zapisy umożliwiające dalszą działalność Kompanii, odpowiedzialnej m.in. za likwidację szkód górniczych spowodowanych w przeszłości przez kopalnie. W debacie sejmowej przedstawiciele opozycji wskazywali wówczas, że dalsze utrzymywanie i finansowanie KW w obecnej formule jest niecelowe, a zadania związane z naprawą szkód powinna przejąć SRK. Resort energii argumentował jednak, że brak środków i możliwości działania Kompanii oznaczałby paraliż likwidacji szkód górniczych, za których naprawę - zgodnie ze statutem spółki - odpowiada właśnie Kompania. Ministerstwo zapowiadało przy tym, że zamierza przejrzeć strukturę Kompanii i uporządkować ją.

Z ogłoszonego w ostatnich dniach planu podziału Kompanii Węglowej wynika, że jej majątek zostanie rozdzielony pomiędzy Spółkę Restrukturyzacji Kopalń SA w Bytomiu (to główny podmiot, do którego trafiają obecnie przeznaczone do likwidacji kopalnie i górnicy uprawnieni do korzystania z osłon socjalnych) oraz dwie nowe spółki z ograniczoną odpowiedzialnością: Nieruchomości KW oraz Holding KW. Właścicielem obu spółek, a także podmiotem obejmującym akcje w podwyższonym kapitale SRK, pozostanie Skarb Państwa.

Spółka Nieruchomości KW z siedzibą w Katowicach ma przejąć przede wszystkim niektóre nieruchomości Kompanii Węglowej, a spółka Holding KW - wszystkie udziały w spółkach, których wspólnikiem jest Kompania. Wśród kilkunastu spółek z grupy Kompanii są m.in. Gliwicki Zakład Usług Górniczych, firma transportowa Trakt, spółka ubezpieczeniowa GSU SA, Haldex SA, Konsorcjum Ochrony Kopalń, Nadwiślańska Agencja Turystyczna, Kompanijny Ośrodek Szkolenia, Wydawnictwo Górnicze oraz Kompanijne Zakłady Remontowe Remasz.

Spółka Restrukturyzacji Kopalń przejmie natomiast tzw. zorganizowaną część przedsiębiorstwa Kompanii Węglowej, obejmującą wszystkie aktywa, zobowiązania, prawa i obowiązki z umów (w tym umów o pracę), które nie zostały przekazane do dwóch nowych spółek. Na SRK przejdą także prawa i obowiązki z wszelkich decyzji administracyjnych związanych z przenoszonymi na nią składnikami majątku.

Kompania Węglowa powstała w lutym 2003 r. w ramach ówczesnego programu restrukturyzacji pogrążonego w kryzysie górnictwa; w toku działań naprawczych nastąpiło m.in. oddłużenie branży górniczej wobec budżetu i związanych z nim instytucji na ok. 18 mld zł. Dzięki temu Kompania mogła przejąć - oprócz majątku pięciu dawnych spółek węglowych - znacznie mniejszą, ale i tak olbrzymią część ich długów - 3,9 mld zł. Były to zobowiązania m.in. wobec ZUS, samorządów i kooperantów. Wielkość przejętych długów odpowiadała wówczas wartości przejętego majątku. W 2003 r. w skład Kompanii wchodziły 23 kopalnie i 9 zakładów, moce wydobywcze przekraczały 60 mln ton węgla rocznie, a zatrudnienie sięgało 85 tys. osób.

W toku swojej działalności Kompania uregulowała w ratach zobowiązania (głównie wobec ZUS i gmin górniczych) przejęte po spółkach węglowych: Bytomskiej, Gliwickiej, Nadwiślańskiej, Rybnickiej i Rudzkiej. Jednym z warunków restrukturyzacji zadłużenia były bieżące płatności podatków, składek na ZUS itp., z których spółka wywiązywała się. Gdy w ubiegłym roku spółka stanęła przed groźbą upadłości, w ramach restrukturyzacji przekazała kopalnie i zakłady, wraz ze zobowiązaniami, do PGG, która obecnie - po kolejnych połączeniach kopalń w większe struktury - skupia pięć kopalń, zatrudniających łącznie ponad 30 tys. pracowników. (PAP)