Ok. godz. 17.30 euro kosztowało 4,29 zł; dolar - 3,99 zł; funt brytyjski - 4,94 zł; frank szwajcarski - 4,01 zł,

Polska waluta umacniała się zarówno wobec euro jak i dolara amerykańskiego, "wskazując na pozytywny wpływ obecnego układu risk-on na globalnych rynkach". Zdaniem analityka DM BOŚ Konrada Ryczki, powodem spadku awersji do ryzyka i wzrostów na bardziej ryzykownych aktywach były wydarzenia ostatnich godzin, gdzie FED dokonał „gołębiej podwyżki stóp”, a wybory w Holandii przyniosły zwycięstwo partii dotychczasowego premiera.

Jak zauważył analityk, w przypadku USD/PLN była w czwartek próba przebicia poziomu 4,00 zł i dalszej aprecjacji polskiej waluty. Pozytywne były informacje z krajowego rynku dot. bilansu handlowego za styczeń, gdzie rynek oczekiwał nadwyżki ok. 320 mln euro tymczasem opublikowana wartość wyniosła przeszło 2,4 mld euro (na co wpływ miały środki z UE). Dane dotyczące wynagrodzeń oraz zatrudnienia potwierdziły dobrą kondycję krajowego rynku pracy.

Na umacnianie się złotego wskazał także analityk DM mBanku Rafał Sadoch. Jego zdaniem środowy rozwój wydarzeń w USA oraz w Holandii wyraźnie wspiera notowania polskiej waluty.

Sadoch zwrócił uwagę, że "silne umocnienie złotego wobec dolara amerykańskiego jest wynikiem dużego wczorajszego rozczarowania brakiem zaostrzenia retoryki przez Rezerwę Federalną, po której rynek spodziewał się czegoś więcej niż tylko podwyższenia stóp procentowych i wyraźnie się przeliczył". Brak jastrzębiego przekazu FED jest również czynnikiem oddziałującym w kierunku umocnienia walut z rynków wschodzących i w tym złotego, który wobec euro zyskuje przeszło jeden grosz - zaznaczył analityk.

Choć przegrana we wczorajszych wyborach parlamentarnych w Holandii antyeuropejskiej Partii Wolności Geerta Wildersa umacnia wspólną walutę, to złoty zyskuje jednak jeszcze bardziej. W obecnej konfiguracji rynkowej nie można wykluczyć zejścia notowań EUR/PLN w okolice ostatnich minimów na poziomie 4,28 - podkreślił analityk mBanku. (PAP)

awy/ son/