Ponad 40-proc. wzrost dochodów z VAT. Skąd się wzięły tak dobre wyniki budżetu?

20 marca 2017, 13:56 | Aktualizacja: 20.03.2017, 17:21
Tylko na Forsal.pl
Pieniądze

Pieniądzeźródło: Bloomberg
autor zdjęcia: John Guillemin

Ponad 40-proc. wzrost dochodów z VAT i nadwyżka zamiast deficytu – to wyniki budżetu na koniec lutego, jakie opublikowało Ministerstwo Finansów.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (54)

  • gośc(2017-03-26 09:34) Zgłoś naruszenie 00

    A białe kołnierzyki z PO są bardzo niezadowolone że im ucięto dochody.

    Odpowiedz
  • koza(2017-03-22 13:18) Zgłoś naruszenie 00

    to wychodzi ,ze pracownicy US i UKS nie kontrolowali zwrotów VAT za poprzedniej władzy tylko wszystkim ubiegającym się o zwrot wypłacali bez kontroli?

    Odpowiedz
  • Jan(2017-03-21 20:34) Zgłoś naruszenie 00

    Zaniechanie zwrotu podatku VAT powoduje fikcyjną nadwyżkę, a ludziom wciska się kit . Dlaczego skoro jest tak dobrze obniża się dzisiaj pensje w resorcie finansów. Wywala ludzi na bruk.Od posłów i senatorów czas zacząć !!!!!!!

    Odpowiedz
  • ulgikx(2017-03-21 11:25) Zgłoś naruszenie 00

    Przeszkodą w przeprowadzeniu gruntowej naprawy systemu podatkowego i jego uszczelnienia jest resort finansów, który jest przykładem tzw. głębokiego państwa, czyli ukrytych, wewnętrznych sił, które są w stanie storpedować wynik wyborów. Tak dzieje się dziś w USA, a w Polsce od roku. Czas na gruntowne zmiany na Świętokrzyskiej - podobnie jak w resorcie spraw zagranicznych.

    Odpowiedz
  • Najpierw trzeba oczyscić MF (2017-03-21 11:23) Zgłoś naruszenie 10

    Teraz najistotniejsze jest to, aby dobra zmiana dotarła wreszcie (z ponad rocznym opóźnieniem) do ministerstwa finansów, które wciąż jest "twierdzą III RP". Tam w najlepsze realizuje się pomysły liberałów, wyjątkowo szkodliwe dla systemu fiskalnego, które doprowadziły w latach 2009-2015 do największego w historii spadku dochodów budżetowych. Pomysły te jak wiemy podsuwa "międzynarodowy" i "renomowany" biznes podatkowy, zaliczający sam siebie do tzw. wielkiej czwórki. Robi to zresztą nie za darmo: tak, jak resort im płaci. Od lat ekspertami tego resortu są osoby, które nie kryły swoich powiązań z tymi firmami (teraz już kryją), a w tych firmach możemy spotkać wiele twarzy znanych poprzednio ze Świętokrzyskiej 12.

    Odpowiedz
  • Wrx(2017-03-21 02:23) Zgłoś naruszenie 10

    Jest taka zasada ze sukcesow sie nie krytykuje. Zrobil to Pis nie Po wiec przynajmniej za ten element nalezy im sie pochwala. Kropka.

    Odpowiedz
  • qw1(2017-03-21 02:02) Zgłoś naruszenie 00

    `

    Odpowiedz
  • niepelnosprawny,org(2017-03-20 23:21) Zgłoś naruszenie 00

    coś mi sie wydaje, ze euro bedzie po 3 złote...

    Odpowiedz
  • Profesor(2017-03-20 21:30) Zgłoś naruszenie 81716

    W grudniu 2016 znacznie zwiekszył sie deficyt mimo iż we wczesniejszych miesiącach był znacznie niższy, stąd wniosek ze firmom nie zwracano VAtu przez cały rok ...tylko na koniec grudnia. Tutaj artykuł jest o tym przekręcie z 2016 roku który zostanie tez zrobiony w grudniu 2017: "Urszula Kryńska, ekonomistka uważa, że wyższe dochody z VAT-u w tym roku nie były wynikiem zasypywania szarej strefy, a zawyżaniem statystyk poprzez wstrzymywanie zwrotu podatku polskim firmom." http://businessinsider.com.pl/finanse/budzet-za-2016-r-wyglada-zaskakujaco-slabo/5df5lsx

    Pokaż odpowiedzi (7)Odpowiedz
  • Profesor(2017-03-20 21:28) Zgłoś naruszenie 69

    W grudniu 2016 znacznie zwiekszył sie deficyt mimo iż we wczesniejszych miesiącach był znacznie niższy, stąd wniosek ze firmom nie zwracano VAtu przez cały rok ...tylko na koniec grudnia. Tutaj artykuł jest o tym przekręcie z 2016 roku który zostanie tez zrobiony w grudniu 2017: "Urszula Kryńska, ekonomistka uważa, że wyższe dochody z VAT-u w tym roku nie były wynikiem zasypywania szarej strefy, a zawyżaniem statystyk poprzez wstrzymywanie zwrotu podatku polskim firmom." http://businessinsider.com.pl/finanse/budzet-za-2016-r-wyglada-zaskakujaco-slabo/5df5lsx

    Odpowiedz
  • leo(2017-03-20 21:28) Zgłoś naruszenie 00

    W styczniu 2018 wyjdzie, że mamy 70 miliardów deficytu. Po I kwartale będziemy na zero albo lekki minus, do listopada będzie hura optymizm, ze deficyt 30 - 40 miliardów, a w styczniu 2018 opadnie wszystkim szczęka bo będzie 70 miliardów deficytu. Takie to PiS-owskie liczenie.

    Odpowiedz
  • Wacio(2017-03-20 19:21) Zgłoś naruszenie 99

    No ale przecież żadnego złodzieja jeszcze nie złapali. No cuda panie cudaaaaa. No jakichś tam złapali ale co to były za pieniądze. Na waciki i limuzynę dla szydło ledwie starczyło.

    Odpowiedz
  • davka(2017-03-20 19:20) Zgłoś naruszenie 193

    Połowa komentujących przeczytała chyba tylko nagłówek.

    Odpowiedz
  • fredd(2017-03-20 19:09) Zgłoś naruszenie 1421

    Na krótką metę może sobie morawiecki kombinować i ustawić wyniki jakie chce. W dłuższej perspektywie albo zacznie oszukiwać albo go prezes wywali.

    Odpowiedz
  • Pit(2017-03-20 19:07) Zgłoś naruszenie 3913

    Wystarczylo nie krasc !!!!

    Odpowiedz
  • abc(2017-03-20 18:01) Zgłoś naruszenie 125

    Przyspieszenie zwrotów VATu i wykazanie ich w grudniu ub. roku wydaje się być głównym tematem ekonomicznym początku roku, postrzeganym jako "przekręt stulecia" albo "majstersztyk ekonomiczny" (zależnie od opcji politycznej komentującego). A tak naprawdę nie ma o co kruszyć kopii, bo kwestia nie jest warta wspomnienia. Po pierwsze te przychody koniec końców i tak pojawiły się w budżecie, więc nic się nie zgubiło. Można tylko podnosić zarzut o "fałszowanie statystyk". Popatrzmy jednak na ile sfałszowano te statystyki. W zeszłym roku średni wzrost przychodów z VAT w miesiącach poprzedzających inkryminowany grudzień (a więc "niesfałszowanych" styczeń-listopad) wyniósł 7,4%. W zasadzie tylko w lutym-marcu 2016 wpływy z VAT były niższe niż rok wcześniej. A więc te 7,4% to circa-about faktyczna poprawa ściągalności (bez "przekrętu" z grudnia). Gdyby przyjąć "liniową projekcję" czyli założenie że w grudniu "niezmanipulowane" przychody z VAT były też wyższe o 7,4%, to, przy poziomie przychodów z VATu z grudnia 2015 (10mld) w grudniu 2016 mielibyśmy teoretycznie 10,7mld, podczas gdy wpływy oficjalnie odnotowane wyniosły 5,1mld. Różnica wynosząca 5,6mld to teoretyczna wysokość "przekrętu". Z tym że "liniowa projekcja" jest uproszczeniem zbyt daleko idącym. Przychody w grudniu 2015 były na dość wysokim poziomie 10mld, między innymi dlatego, ze pod koniec 2015 przypadło rozliczanie środków unijnych z perspektywy unijnej 2007-2013 (środki można było rozliczać do 2015). Stąd wydawanie na siłę wszelkich pozostałych środków w końcu 2015 i wysoki "baton" na poziomie 10mld. Typowe grudniowe przychody z VAT w latach poprzednich (2014 i wcześniej) były na poziomie 8mld. Czyli wykazując w zeszłym roku w grudniu 5,1mld schowano pod stołem zaledwie około 3mld. A można to było zrobić, bo uzyskano znaczy wzrost ściągalności z pozostałych podatków, na co zwraca uwagę autor artykułu (ponad 20 mld z akcyzy pit i cit). Gdyby doliczyć te schowane 3 mld z VAT okazałoby się że odnotowano także wzrost ściągalności z VAT, i całoroczny wynik z tego podatku wyniósłby 129,6 wobec prognozowanego 128,6. Krótko mówiąc: poprawa ściągalności była we wszystkich podatkach, a jak rząd chce sobie te środki przeksięgować, żeby mieć lepszą progresję poziomu deficytu budżetowego w układzie 2015-2016-2017 to, jak dla mnie, niech sobie przeksięgowuje. Na marginesie: skoro w 2016 odjęli 3mld (czy nawet 5) to w 2017powinni mieć o te 3..5 więcej a mają o 9,6mld więcej, więc chyba jednak coś urosło.

    Odpowiedz
  • hehe(2017-03-20 17:53) Zgłoś naruszenie 2610

    Noo, POwrzeszczeć proszę..

    Odpowiedz
  • raju(2017-03-20 15:53) Zgłoś naruszenie 2837

    Jałowa dyskusja. Zobaczymy jakie będą wpływy po pieszym półroczu, bo wahania koniunktury z miesiąca na miesiąc mogą zaciemniać pełny obraz sytuacji. Poczekamy, zobaczymy...

    Odpowiedz
  • Jarek(2017-03-20 15:22) Zgłoś naruszenie 12516

    a Rysiek mówił że będzie katastrofa... Może mówił o sobie?

    Odpowiedz
  • Michal Buze(2017-03-20 15:20) Zgłoś naruszenie 7415

    Nie chwalmy dnia przed zachodem slonca. Dokladnie w styczniu 2018 bedziemy mogli ocenic czy i jak rzad sobie poradzil. Po wynikach Orlenu i Lotosu wychodzi, ze faktycznie troche wiekszy VAT i troche wieksze wplywy z akcyzy beda na koniec roku, ale spektakularny skok o 40 procent w wiekszym stopniu zawdzieczamy poki co trikowi ksiegowemu. Wieksze wplywy z VAT sa rowniez efektem wiekszej konsumpcji ktora napedza niskie oprocentowanie i program 500+ (trzeba pamietac ze druga strona medalu to jego koszt). Cala sztuka polega na tym, zeby utrzymac cisnienie w pompie gospodraczej i zachowac takie obroty przez dluzszy czas. A to juz nie jest takie proste i oczywiste...

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze