„Następuje zmiana warunków umów o pracę, dostosowująca formę zatrudnienia pracowników do warunków obowiązujących w PGG” – wyjaśnił w poniedziałek PAP rzecznik PGG Tomasz Głogowski. Przypomniał, że górnicy z kopalń przejętych od holdingu nie stracą w PGG na wynagrodzeniu, a w części przypadków powinni zyskać na zmianach.

W sobotę holding zawarł umowę zbycia swoich kopalń i spółki usługowej na rzecz PGG. Tym samym Grupa przejęła ok. 12,5 tys. pracowników KHW, zwiększając łączne zatrudnienie do ok. 43,5 tys. osób.

Każdy dawny pracownik holdingu musi teraz podpisać umowę dotyczącą zasad zatrudnienia i wynagradzania w PGG. W innym przypadku powstałyby różnice zarówno w wysokości wynagrodzeń, jak i np. zaszeregowaniu pracowników na poszczególnych stanowiskach. Dotychczas w obu spółkach obowiązywały dwa różne systemy w tym zakresie.

Jak poinformował w poniedziałek rzecznik PGG, nowe umowy dla byłych pracowników holdingu zostały z wyprzedzeniem przygotowane przez działy personalne kopalń, a proces podpisywania dokumentów przebiega sprawnie. Głogowski zaznaczył, że nie ma tu presji czasu – górnicy mogą podpisywać zmienione umowy w dogodnym momencie, także w kolejnych dniach.

W negocjacjach ze stroną społeczną, poprzedzających przekazanie kopalń holdingu do PGG, zarząd firmy nalegał na to, aby po połączeniu w spółce obowiązywał jeden spójny system zatrudnienia. Alternatywą było - co postulowała część związkowców – utrzymanie jeszcze przez rok holdingowego układu zbiorowego pracy. Ostatecznie jednak związkowcy zgodzili się, by górnicy z KHW po fuzji firm byli wynagradzani według zasad obowiązujących w PGG – stąd konieczność zmiany umów.

W zawartym przed miesiącem porozumieniu ze związkowcami PGG zagwarantowała też, że w tym roku średnie wynagrodzenie w Grupie wyniesie 6225 zł, co dla części byłych pracowników holdingu oznacza wzrost miesięcznej pensji. Zawieszona natomiast jest wypłata nagrody rocznej – tzw. czternastej pensji. W tej sprawie porozumienie ze związkowcami zawarto rok temu, gdy PGG przejmowała kopalnie dawnej Kompanii Węglowej.

Według rzecznika PGG, obecne przejęcie kopalń holdingu odbyło się w sposób płynny, a zmiany organizacyjne w żaden sposób nie wpływają negatywnie na bieżącą pracę kopalń. Już w sobotę dyrektorzy kopalń przejętych z holdingu otrzymali od prezesa PGG pełnomocnictwa do działania (chodzi m.in. o zawieranie umów, zakupy itp.), a w poniedziałek uczestniczyli w naradzie produkcyjnej dyrektorów wszystkich kopalń PGG.

Grupa przejęła wszystkich pracowników kopalń holdingu oraz dużą część administracji, zatrudnionej dotąd w centrali KHW. Dotychczas nie podano, jaka część pracowników centrali holdingu nie przyjęła zaoferowanych warunków zatrudnienia w PGG i zdecydowała się zmienić pracę – może to dotyczyć np. niektórych osób ze stanowisk kierowniczych średniego szczebla.

PGG stała się też stroną wszystkich umów, zwartych wcześniej przez KHW. Na swojej stronie internetowej Grupa opublikowała komunikat adresowany do kontrahentów, informujący o zmianach oraz zasadach współpracy. Planowane jest zawarcie z kontrahentami porozumień, precyzujących zasady, na których nastąpi zmiana stron konkretnych umów.

Po zbyciu kopalń (Murcki-Staszic, Mysłowice-Wesoła, Wieczorek i Wujek) oraz spółki usługowej Katowicki Holding Węglowy nadal działa jako spółka, z kilkudziesięcioosobowym zatrudnieniem. W holdingu pozostał nieprodukcyjny majątek oraz spółki zależne, m.in. spółka mieszkaniowa i handlowa.

Powiększona PGG ma zostać – według wcześniejszych informacji – dokapitalizowana przez inwestorów kwotą 1 mld zł, z czego połowa powinna być przekazana w poniedziałek. Grupa nie podała dotąd, czy kapitał trafił już na jej rachunek. (PAP)