Akcję koordynować ma Związek Miast Polskich (ZMP), do którego przynależy 300 jednostek samorządowych. Dyrektor biura związku Andrzej Porawski zdradza, że mają opinie prawne, które dają zielone światło samorządowej zrzutce. Mówi się o kwocie rzędu kilku – kilkunastu milionów złotych. Miasta mogłyby z niej opłacić wspólną kampanię, przygotowaną przez profesjonalną, zewnętrzną agencję.

Nie wiadomo, które miasto jaką kwotę będzie mogło (i chciało) wyłożyć. Trudno więc powiedzieć, czy będzie to tylko kampania internetowa i imprezy plenerowe, czy także spoty w radiu, telewizji i reklamy w prasie.

Przygotowania ruszają. Cel: poprawić wizerunek samorządów, nadszarpnięty przez wypowiedzi członków PiS (w tym Jarosława Kaczyńskiego), mówiące o sitwach, układach i patologiach we władzach lokalnych, które wymagają przewietrzenia.

– Zwrócimy się do miast z informacją, że istnieje możliwość sfinansowania takiej kampanii, a ZMP jest gotowy wyłożyć część swoich środków statutowych na ten cel – mówi Porawski. Przywołuje art. 10 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym – gminy, związki międzygminne oraz stowarzyszenia jednostek samorządu terytorialnego mogą sobie wzajemnie (bądź´ innym jednostkom samorządu terytorialnego) udzielać´ pomocy, w tym finansowej. Lokalne władze mogą próbować uzasadniać zrzutkę wydatkami na wspólne działania promocyjne.

Czy jednak mieszkańcy będą zadowoleni, że miasta chcą wyłożyć publiczne pieniądze na kampanię, która może być odbierana jako atak na rząd Prawa i Sprawiedliwości? Można się spodziewać, że niekoniecznie. Ale samorządy przekonują, że nie chodzi o uderzenie w PiS czy bronienie swoich stanowisk w związku z zapowiadaną przez rząd zasadą dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów. Główny akcent ma być położony na wskazanie mieszkańcom korzyści z istnienia samorządu – a więc bliskość do urzędu, możliwość budowania swoich małych ojczyzn z dala od wielkiej polityki itd. – Jeśli już pojawi się gdzieś w przekazach temat dwukadencyjności, to tylko na zasadzie podkreślenia praw wyborczych obywateli, czyli że o tym, kto i jak długo rządzi, powinni decydować mieszkańcy, a nie posłowie – mówi samorządowiec zaangażowanych w przygotowania.

Co na propozycję ZMP odpowiedzą miasta?

Przykładowo Bydgoszcz, którą rządzi związany z PO Rafał Bruski, jest skłonna włączyć się w przygotowania. – Rozmawiamy na ten temat z innymi miastami. Nie deklarujemy konkretnych kwot, gdyż jest na to za wcześnie. Na pewno chcemy pokazywać dorobek samorządów w rozwoju kraju. Bez samorządów Polska nie byłaby na tym samym etapie rozwoju, na jakim jest teraz – mówi Marta Stachowiak z urzędu miasta.

Lublin (któremu szefuje Krzysztof Żuk z PO, podsekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa w latach 2007–2009) jeszcze nie podjął decyzji co do finansowego zaangażowania, ale prezydent miasta popiera co do zasady samą inicjatywę. – Brał udział w spotkaniu korporacji samorządowych dotyczącym przygotowania polityki wizerunkowej. I ocenia jako skandaliczną politykę prowadzoną przez PiS w zakresie dyskredytowania działań i przedstawiania w złym świetle wizerunku samorządów – mówi Beata Krzyżanowska, rzeczniczka prezydenta Lublina.

Udział w działaniach zapowiada też Częstochowa (rządzona przez Krzysztofa Matyjaszczyka, związanego z lewicą). – Trudno natomiast już teraz deklarować, że wyasygnujemy jakieś konkretne środki na wspólną kampanię. To zależy od tego, czy będzie taka formalno-prawna możliwość oraz od decyzji władz samorządowych – mówi Włodzimierz Tutaj, rzecznik prasowy urzędu miasta.

Przedstawiciele PiS nie chcą oficjalnie komentować planów samorządowców. W nieformalnych rozmowach przestrzegają przed wydawaniem publicznych pieniędzy na politycznie zaangażowane działania. – Jeśli kampania będzie rzetelna i skupiała się wyłącznie na dokonaniach polskiej samorządności, nie widzę problemu – deklaruje jeden z posłów partii rządzącej.

Sama kampania medialna to jeden z elementów szerszej kontrofensywy wizerunkowej władz lokalnych. Wśród innych planowanych działań mowa jest np. o „gremialnym udziale” samorządowców w planowanym na 6 maja spotkaniu w Warszawie, zorganizowanie 27 maja gminnych, powiatowych i regionalnych Dni Samorządu Terytorialnego (festyny, wiece, itp.). Ale są też bardziej polityczne inicjatywy. Powstały w połowie marca Samorządowy Komitet Protestacyjny powoła regionalne struktury dla lepszej koordynacji działań oraz podejmie współpracę m.in. z partiami politycznymi „wspierającymi polską samorządność”.