Ciężarówka wjechała w tłum ludzi na głównej handlowej ulicy Sztokholmu, a następnie uderzyła w dom towarowy.

Według szwedzkiego premiera Stefana Loefvena, to "Szwecja została zaatakowana", a wszystko wskazuje na atak terrorystyczny. Szef rządu przekazał informację o jednej osobie zatrzymanej w związku z atakiem.

Rzecznik sztokholmskiej policji Lars Bystroem potwierdził, że jedna osoba została zatrzymana "w związku z dzisiejszymi wydarzeniami". Nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy chodzi o mężczyznę w czarnym kapturze znanym z ujawnionego wcześniej przez policję zdjęcia.

Wcześniej media i policja informowały o trzech ofiarach śmiertelnych i ośmiu rannych w ataku. Później dodano, że jedna osoba zmarła w szpitalu.

Na miejscu służby ratunkowe udzielały pomocy poszkodowanym.

Ciężarówka wjechała w tlum w centrum Sztokholmu

Ciężarówka wjechała w tlum w centrum Sztokholmu

źródło: PAP/EPA / ANDREAS SCHYMAN

Według TT, użyta do ataku ciężarówka, należąca do jednego z browarów, została wcześniej skradziona podczas dostawy towaru. Kierowcy nic się nie stało, jest on w szoku.

Świadkowie relacjonowali, że po ataku zapanowały chaos i panika; ludzie w popłochu opuszczali rejon Drottninggatan. Telewizja publiczna STV podała informację, że w okolicy słychać było strzały, ale policja tego nie potwierdziła.

Ciężarówka wjechała w ludzi w centrum Sztokholmu

Ciężarówka wjechała w ludzi w centrum Sztokholmu

źródło: PAP/EPA / ANDREAS SCHYMAN

Funkcjonariusze otoczyli i zamknęli okolice ulicy Drottninggatan i nakazali rozejście się ludziom, którzy telefonami komórkowymi filmowali miejsce zdarzenia. Policja zaleciła mieszkańcom unikanie centrum szwedzkiej stolicy.

Sztokholmskie metro zostało zamknięte; ewakuowano także główny dworzec kolejowy w stolicy.

Poinformowano, że premier Loefven, który był w drodze ze Sztokholmu do Goetteborga, na wieść o ataku zawrócił do stolicy.