Odniósł się w ten sposób do ostrzelania 5 kwietnia przez amerykańskie okręty pociskami samosterującymi Tomahawk syryjskiej bazy lotniczej Al-Szajrat.

Konaszenkow zakwestionował też twierdzenie Pentagonu o wysokiej skuteczności tego ataku mówiąc, że "jest ono przeznaczone dla amerykańskiej opinii publicznej, a nie dla profesjonalistów".

Pentagon ocenił, że atak spowodował zniszczenie 20 proc. lotnictwa syryjskich wojsk rządowych.

Do Moskwy przybył we wtorek sekretarz stanu USA Rex Tillerson. Ma rozmawiać m. in. o sytuacji w Syrii z szefem MSZ Rosji Siergiejem Ławrowem. Nie wiadomo, czy zostanie przyjęty przez rosyjskiego prezydenta Władimira Putina. (PAP)