Petru był pytany na konferencji prasowej w Sejmie, jak skończy się sytuacja z minister cyfryzacji, która we wtorek w Radiu Zet powiedziała, że nie zawsze zgadza się ze wszystkimi decyzjami rządu np. o militaryzacji cyberbezpieczeństwa.

"Pani minister Streżyńska była jedynym ministrem, którego chwaliłem w rządzie PiS-u. Mówiłem często o tym, że wszystkich bym odwołał oprócz niej" - powiedział Petru. Jak dodał, Streżyńska podobnie jak Nowoczesna uważa, że obniżka wieku emerytalnego była przedwczesna, a po drugie podkreśla, że "aby wydawać trzeba zarobić".

"I to być może będzie jedyny minister w rządzie PiS-u, który straci stanowisko. Oczywiście minister obrony Antoni Macierewicz, minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, minister edukacji Anna Zalewska - wszyscy ministrowie, którzy powinni być dawno odwołani oczywiście zostają, a jedyna minister, która jest apolityczna, która ma własne zdanie, która jest rozsądna, prawdopodobnie będzie miała dużo trudniej niż dotychczas" - podkreślił Petru.

Premier zwołała w środę spotkanie z ministrami i wiceministrami, w czwartek szefowa rządu spotka się z wojewodami. Jak zapowiedziała premier, podczas spotkania będzie mówić o zasadzie lojalności i odpowiedzialności za słowo. "Nie rozumiem wypowiedzi pani minister Streżyńskiej, bo ona nie podnosiła nigdy na posiedzeniach rządu wątpliwości, co do wprowadzanych przez rząd propozycji i projektów" - mówiła szefowa rządu.

Rzecznik rządu Rafał Bochenek poinformował w środę, że nie ma decyzji premier Beaty Szydło w sprawie dymisji minister Streżyńskiej. (PAP)