Wbrew obiegowym opiniom upadłości konsumenckiej nie należy się bać. Dla dłużnika, który nie jest w stanie spłacić podjętych kredytów, nękanego egzekucjami i opędzającego się od komorników, to jedyna szansa na wyjście ze spirali długów. Zanim jednak wystąpimy do sądu o upadłość, warto wiedzieć, jak się do niej przygotować, żeby uniknąć błędów i przykrych konsekwencji prawnych.

– Celem upadłości konsumenckiej jest oddłużenie konsumenta, a zaspokojenie wierzycieli przesunięte jest na drugi plan. I tym się różni upadłość konsumencka od upadłości firm. To często pozwala dłużnikom wyjść z szarej strefy i rozpocząć „drugie życie” – uważa Małgorzata Anisimowicz, prezes kancelarii PMR Restrukturyzacje SA. – To także dobre rozwiązanie dla tych, którzy wzięli kredyt we frankach szwajcarskich. Takie osoby nieraz bez dodatkowych utrudnień (utrata pracy czy zdrowia) nie są w stanie regulować swoich zobowiązań – dodaje.

1. Nie tylko dla bogatych

Po nowelizacji ustawy o prawie upadłościowym i naprawczym, która obowiązuje od 1 stycznia 2015 roku, każdego stać na zgłoszenie upadłości. Koszt złożenia wniosku do sądu rejowego (wydział gospodarczy) to zaledwie 30 zł, wynagrodzenie syndyka jest znacznie niższe niż w przypadku firm, a nieporównywalnie tańsze niż opłacanie komornika. Syndyk nie może zarobić mniej niż jedną czwartą przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw oraz więcej niż jego dwukrotność. W wyjątkowych sytuacjach, kiedy postępowanie jest skomplikowane lub syndyk ma do czynienia z wieloma wierzycielami, sąd może podnieść jego uposażenie do czterokrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.

Jeśli nie masz pieniędzy na opłacenie kosztów postępowania upadłościowego, sędzia może zdecydować o tym, że początkowo pokryje je skarb państwa, a ty zwrócisz te środki w trakcie realizacji planu spłaty.

2. Jedynie dla niewypłacalnych

Aby sąd zdecydował o upadłości konsumenckiej, dłużnik powinien być niewypłacalny, a przyczyny tego muszą być niezależne od niego i wynikać z losowych sytuacji, takich jak np. ciężka choroba albo wypadek przy pracy. Sąd nie zgodzi się na ogłoszenie upadłości, jeśli konsument zaciągał kredyty, wiedząc, że ich nie spłaci, lub doprowadził do katastrofy finansowej z powodu rażącego niedbalstwa. Niedługo i te restrykcyjne przepisy mają być złagodzone, a rząd pracuje nad kolejną nowelizacją ustawy.

>>> Czytaj też: Polacy masowo ogłaszają upadłość konsumencką

O niewypłacalności możemy mówić wtedy, kiedy dłużnik nie jest w stanie spłacać swoich zobowiązań finansowych, a opóźnienie w spłacie przekracza 3 miesiące.

3. Skrupulatnie wypełnij wniosek

Podstawą sukcesu jest przygotowanie potrzebnych dokumentów i właściwe uzasadnienie wniosku. Należy w nim podać aktualne składniki majątku, posiadane środki pieniężne, należności wobec banków i innych podmiotów oraz spis wierzycieli – także tych, których należność kwestionujesz. Na koniec trzeba dobrze uzasadnić wniosek i dołączyć do niego dowody potwierdzające okoliczności, które doprowadziły do niewypłacalności, np. zaświadczenie o ciężkiej chorobie lub protokół z wypadku. Można też powoływać świadków.

Syndyka, który będzie zarządzał majątkiem, wyznacza sąd. Ale jak doradzają prawnicy, warto przed złożeniem wniosku skontaktować się ze specjalistą od prawa upadłościowego.

– Wystarczy, że dłużnik nie wyrejestrował działalności gospodarczej, a jedynie ją zawiesił, i jego wniosek o upadłość zostanie odrzucony przez sąd. A kolejny można złożyć dopiero za 10 lat. W formularzu, który należy wypełnić, nie ma pytania o to, czy wnoszący o upadłość prowadzi działalność gospodarczą. Dlatego ważne jest, aby praktycy przygotowali dokumenty, które składa się do sądu – radzi Małgorzata Anisimowicz.

4. Warto być uczciwym

Upadłość konsumencka to najbardziej korzystna dla dłużnika forma wychodzenia z długów. Dzięki niej może on bez stresów spłacać swoje zobowiązania, a także ma szanse na umorzenie zobowiązań, które nie zostały zwrócone po wykonaniu planu spłaty.

Jest jednak jeden warunek: konsument musi być uczciwy. Sąd nie zgodzi się na upadłość, jeśli długi powstały z powodu rażącego niedbalstwa albo celowego działania dłużnika. Jeśli w trakcie postępowania upadłościowego dłużnik ukrywał majątek albo podejmował działania na szkodę wierzycieli, np. zwolnił się z pracy, nie może liczyć na łagodność sądu. W takich sytuacjach postępowanie upadłościowe zostanie umorzone, a konsument nie może starać się o upadłość w ciągu najbliższych 10 lat.

>>> Czytaj też: Jak złożyć wniosek o upadłość konsumencką? [PORADNIK]

– Uczciwość to podstawa w tych sprawach. Dłużnik nie może zatajać swojego majątku, musi wyłożyć wszystkie karty na stół. Jeśli tuż przed wystąpieniem o upadłość konsumencką przepisze majątek na dzieci, musi liczyć się z tym, że postępowanie w jego sprawie zostanie umorzone – twierdzą doradcy z kancelarii PMR Restrukturyzacje SA.

5. Nie wylądujesz na bruku

W upadłości konsumenckiej nie chodzi o to, aby puścić dłużnika w skarpetkach, lecz oddłużyć go tak, aby mógł normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Jeśli w skład masy upadłości wchodzi mieszkanie lub dom, nie zostaniesz z dnia na dzień bezdomny. Sąd przydzieli ci kwotę odpowiadającą przeciętnemu czynszowi najmu mieszkania w tej samej lub sąsiedniej miejscowości na okres od roku do dwóch lat. O tym, jaka to będzie suma, decyduje sędzia, biorąc pod uwagę twoje zarobki i ile osób masz na utrzymaniu.

Jeśli potrafisz wykazać, że spłacisz długi bez konieczności sprzedaży domu czy mieszkania, sąd może wstrzymać likwidację twojego majątku i zapytać wierzycieli, czy zgadzają się na układ.

6. Stracisz samochód? Nie zawsze

Wraz z ogłoszeniem upadłości konsument nie może rozporządzać swoim majątkiem, sprzedać domu czy samochodu. Zarządza nim syndyk, który zrobi jego inwentaryzację i wystawi na sprzedaż. Nie dotyczy to przedmiotów pierwszej potrzeby, takich jak ubrania, pościel, zapasy żywności na miesiąc, narzędzia do pracy. W wyjątkowych sytuacjach, kiedy samochód służy do wykonywania zawodu (np. dłużnik jest taksówkarzem lub zajmuje się rozwożeniem pizzy), sąd może wyłączyć go z masy upadłościowej.

7. Nie zostaniesz bez środków do życia

W skład masy upadłościowej wchodzi twoje wynagrodzenie, ale jego część nie będzie podlegała zajęciu. Sąd pozostawi ci środki na utrzymanie rodziny. To, jaka część wynagrodzenia jest chroniona, określają przepisy prawa pracy. Alimenty można potrącać do wysokości trzech piątych twojego wynagrodzenia, a inne zobowiązania – do jego połowy. Dłużnikowi musi jednak pozostać kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę, czyli 1459 zł netto w 2017 roku (2 tys. zł brutto). Jeśli tyle właśnie zarabiasz, kwota ta będzie wolna od zajęcia.

8. Nie masz mieszkania? Nie szkodzi

Wbrew temu, co twierdzą niektórzy prawnicy, posiadanie mieszkania, domu czy innych wartościowych rzeczy nie jest warunkiem koniecznym do tego, by sąd zgodził się na upadłość konsumencką. Jeśli nie masz majątku, sędzia ustala tylko plan spłat, który jest zgodny z twoimi możliwościami zarobkowymi. Gdy będziesz ich dokonywał regularnie – po ustalonym przez sąd okresie – nastąpi umorzenie reszty zobowiązań.

– Konsument nie musi mieć żadnego majątku, żeby zgłosić wniosek o upadłość. Z praktyki wiemy, że nawet dłużnik, który mieszka w lokalu komunalnym i zarabia na umowę zlecenie tylko 500 zł miesięcznie, może liczyć na upadłość konsumencką. Wtedy sąd oddłuża go, nie ustalając planu spłaty lub ustalając go w wysokości np. 50 zł miesięcznie – twierdzi prezes kancelarii PMR Restrukturyzacje SA.

9. Mogą ci darować długi

Po likwidacji majątku konsumenta sąd ustala plan spłaty długów, których nie udało się zaspokoić. Określa, jaka część dochodu konsumenta będzie przeznaczana na ich spłatę i jak długo będzie to trwało. Plan spłaty nie może obejmować okresu dłuższego niż 36 miesięcy (czasem 54 miesiące). Sąd określa także, jaka część zobowiązań finansowych zostanie umorzona pod wykonaniu spłaty. W tym czasie wierzyciele nie mogą prowadzić egzekucji tych należności, które powstały przed ogłoszeniem upadłości. Po wykonaniu planu spłaty sąd umarza pozostałe zobowiązania i oddłuża konsumenta.

W wyjątkowych sytuacjach, jeśli dłużnik nie jest zdolny do dokonania spłaty wierzycieli, sąd może umorzyć jego zobowiązania bez ustalenia planu spłaty. Umorzeniu nie podlegają alimenty ani zobowiązania wynikające z rent z tytułu odszkodowania za spowodowanie choroby, niezdolności do pracy, kalectwa lub śmierci.

10. Małżonkowie – choć razem, to osobno

Jednym z niewielu mankamentów nowej ustawy o prawie upadłościowym i naprawczym jest fakt, że małżonkowie nie mogą jej przeprowadzić wspólnie. Mimo że często razem zaciągają kredyty, muszą składać dwa odrębne wnioski. Mogą co prawda wnioskować o to, aby sąd połączył rozpoznawanie obu spraw przed ogłoszeniem upadłości konsumenckiej, ale już dalsze postępowanie będzie przebiegało osobno. Oznacza to, że powstaną dwie masy upadłości, a każde z małżonków będzie miało innego syndyka.

Dane dotyczące upadłości konsumenckich w 2016 i 2017 r. pochodzą z Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczych i zostały przygotowane na podstawie Monitora Sądowego i Gospodarczego.