Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce w kwietniu 2017 roku obniżył się o 0,6 punktu w stosunku do poprzedniego miesiąca. Wiele wskazuje na to, że na razie to jednorazowa korekta.

Obecny wzrost napędzany jest głównie przez konsumpcję. Stąd, perspektywy wzrostu gospodarczego w krótkim okresie rysują się zadowalająco. W długim okresie sytuacja nie przedstawia się jednak tak optymistycznie. Zamiary inwestycyjne przedsiębiorstw w większości branż są na znacznie skromniejsze niż te w 2016 roku, a przecież ubiegły rok był pod tym względem bardzo słaby.

WWK

WWK

źródło: Materiały Prasowe

Spośród ośmiu składowych wskaźnika w kwietniu jedna poprawiła się, pięć pozostało na poziomie ubiegłego miesiąca, dwie uległy pogorszeniu. Jedyna składowa, która uległa poprawie to wartości podstawowego indeksu giełdowego WIG. Ostatnie miesiące były wyjątkowo korzystne dla inwestorów giełdowych. Średniomiesięczne wartości podstawowego indeksu giełdowego WIG w połowie kwietnia były o ponad 32 proc. wyższe w stosunku do ostatniego najniższego poziomu ze stycznia 2016 r. i przekroczyły wartości z ostatniego lokalnego szczytu z maja 2015 roku.

Spadek zamówień

Do producentów sektora przetwórczego nieco wolniej niż przed miesiącem napływały zamówienia. Zjawisko to dotyczyło w większym stopniu zamówień realizowanych na rynek krajowy niż na eksport. Największy wzrost zamówień w ostatnich miesiącach dotyczył branż wytwarzających trwałe dobra konsumpcyjne, co potwierdza tezę o dominującej roli konsumpcji we wzroście gospodarczym.

Podobne wnioski płyną z danych na temat struktury sprzedaży detalicznej. Dynamika sprzedaży mebli, sprzętu AGD oraz samochodów była w ostatnich miesiącach znacznie wyższa niż sprzedaży pozostałych grup towarów.

Nieznacznie wzrosły zapasy wyrobów gotowych w magazynach producentów. Zmiana jest niewielka i może być reakcją na utrzymujący się w ostatnich miesiącach systematyczny wzrost zamówień, który wymaga zwiększenia zapasów w magazynach. Większość ankietowanych menedżerów uważa obecny poziom zapasów za wystarczający dla utrzymania terminowości dostaw.

Opinie zarządzających

Oceny menadżerów na temat sytuacji finansowej w zarządzanych przez nich firmach, podobnie jak w poprzednim miesiącu, nie zmieniły się. W dalszym ciągu odnotowujemy niewielką, kilkuprocentową przewagę przedsiębiorstw odczuwających pogarszający się stan finansów nad tymi, które odnotowują poprawę swej sytuacji finansowej. Oceny te były gorsze od tych formułowanych przed rokiem, pomimo, że przed rokiem przychody ze sprzedaży produkcji spadały, a teraz rosną. Nie bez znaczenia dla stanu finansów firm są rosnące koszty prowadzonej działalności gospodarczej, zwłaszcza te wynikające ze wzrostu kosztów zatrudnienia.

Podobnie do ocen kondycji finansowej badanych firm, nie zmieniły się ostatnio oceny ogólnej ich sytuacji. W tym przypadku jednak w ostatnich miesiącach nieznacznie przeważał odsetek optymistów oceniających sytuację pozytywnie nad odsetkiem pesymistów oceniających ogólną sytuację w firmie negatywnie.

Pomimo wzrostu produkcji sprzedanej przemysłu nie poprawia się jego wydajność. Wzrost wydajności pracy, obserwowany pod koniec ubiegłego roku był krótkotrwały. W styczniu br. ponownie wydajność pracy zmniejszyła się a luty i marzec nie przyniosły zasadniczej zmiany. Długookresowa i trwała poprawa konkurencyjności gospodarki dzięki wyższej produktywności nie jest możliwa bez wzrostu nakładów inwestycyjnych, zaś w tej kwestii przedsiębiorcy wykazują ogromną rezerwę.

Inwestycje

Spośród 22 branż, połowa deklaruje redukcję wydatków inwestycyjnych w tym roku. W niektórych branżach, jak np. w branży tekstylnej, wśród producentów nośników informacji czy w przemyśle poligraficznym, menedżerowie zamierzają nakłady inwestycyjne zmniejszyć w stosunku do ich wielkości z ubiegłego roku o połowę. Co ciekawe, w największym stopniu planowane są ograniczenia nakładów inwestycyjnych w firmach dużych – zatrudniających powyżej 500 pracowników.

Podaż pieniądza i zadłużenie gospodarstw domowych z tytułu kredytów, po usunięciu wpływu czynników sezonowych oraz zmian cen, ukształtowały się na poziomie zbliżonym do miesiąca poprzedniego. To już trzeci miesiąc z rzędu, kiedy wielkości te nie ulegają istotnej zmianie. Nieco wolniejsza podaż pieniądza, na początku roku kalendarzowego jest zjawiskiem typowym. Zmniejszyła się również wartość gotówki w obiegu.

Pomimo utrzymującej się od ponad roku zwiększonej dynamiki wynagrodzeń, wzrostu liczby osób pracujących oraz zwiększonych transferów socjalnych, konsumenci nie wykazują nadmiernego zainteresowania kredytem bankowym. Odwrót konsumentów od finansowania wydatków kredytem bankowym obserwujemy początku 2015 roku, a więc już ponad 2 lata.