Do końca maja potrwają publiczne konsultacje projektu ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, który przygotował resort energii. W dużym uproszczeniu szykowane przepisy mają na celu ułatwienie rozwoju i funkcjonowania rynku paliw bardziej przyjaznych środowisku. W polskim prawodawstwie po raz pierwszy pojawią się takie pojęcia, jak: ładowanie pojazdów elektrycznych, paliwa alternatywne, punkt ładowania, operator infrastruktury czy sprzedawca paliw alternatywnych. Ma to być także formalne zielone światło od rządu dla masowego tworzenia niezbędnej infrastruktury.

Samorządy jednak już wzięły się do wdrażania elektromobilności, przy czym każdy robi to według własnej wizji i stara się dostosować tę wizję do potrzeb. DGP postanowił zapytać największe miasta, czym mogą się pochwalić w tym zakresie oraz jakie mają plany na przyszłość.

Lublin zamierza wykorzystać fakt, że jest jednym z trzech miast w kraju, które wciąż mają sieć trolejbusową. – W najbliższym czasie planujemy zakup 40 nowoczesnych jednostek i rozbudowę trakcji trolejbusowej o kolejne 10 km. Miasto stawia także na autobusy elektryczne, w ramach nowej perspektywy finansowej UE planujemy zakup 32 w ramach projektów podstawowych, a także kolejnych 35, w ramach projektów rezerwowych – wymienia Beata Krzyżanowska, rzeczniczka prezydenta Lublina.

Władze Olsztyna chwalą się, że jeśli chodzi o elektromobilność, najważniejszym osiągnięciem jest przywrócenie pod koniec 2015 r. komunikacji tramwajowej – po 50 latach jej nieobecności w mieście. Inwestycja, na którą złożyło się m.in. wybudowanie od podstaw ok. 22 km pojedynczego torowiska oraz kupno 15 nowoczesnych tramwajów, kosztowała łącznie nieco ponad 550 mln zł (ok. 144 mln to wkład własny miasta). Projekt dalej będzie rozwijany. – Pod koniec tego roku mają się zacząć prace związane z budową kolejnego odcinka trakcji tramwajowej, tym razem o długości ok. 7,5 km. Kupimy też kolejne pojazdy. To zadanie ma kosztować ponad 208 mln zł – mówi Patryk Pulikowski z urzędu miasta. W stolicy Warmii i Mazur (w pobliżu Olsztyńskiego Parku Naukowo-Technologicznego) działa też stanowisko do ładowania akumulatorów aut napędzanych energią elektryczną. – Jeśli będzie szansa na zdobycie dofinansowania, nie wykluczamy także kupna 15 autobusów elektrycznych oraz budowy specjalnej bazy dla nich do ładowania akumulatorów – dodaje Pulikowski.

Szczecin początkowo zapisał w tegorocznym budżecie kwotę 900 tys. zł na działania związane z elektromobilnością. W grę wchodził zakup trzech samochodów elektrycznych oraz budowa trzech stacji ładowania. Te plany już uległy zmianie. – Złożyliśmy wniosek na zakup kolejnych czterech samochodów elektrycznych, co oznacza, że w tym roku jeszcze chcemy zwiększyć budżet o kolejne 600 tys. Miasto zamierza w 2017 r. wydać na ten cel 1,5 mln zł – precyzuje Sylwia Cyza-Słomska ze szczecińskiego magistratu.

Jednym z najbardziej aktywnych miast w zakresie propagowania elektromobilności jest stolica. – Warszawa, która wspólnie z Politechniką Warszawską jest założycielem klastra „E-Mobil”, już od 2011 r. brała udział w analizowaniu możliwości wprowadzenia preferencji dla e-aut – zapewnia Konrad Klimczak ze stołecznego ratusza. Wtedy też zaczęły się poważne zakupy w Miejskich Zakładach Autobusowych (spółka jest członkiem klastra). Zakupiono cztery przegubowe autobusy hybrydowe firmy Solaris, a w roku 2014 r. – 10 autobusów elektrycznych. W tym roku rozstrzygnięto przetarg na dostawę kolejnych 10, które dostarczą konsorcjum Ursus Bus oraz AMZ-Kutno. Strategia MZA przewiduje do 2020 r. zakup co najmniej 130 kolejnych autobusów elektrycznych. Rozbudowana zostanie infrastruktura ładowania na administrowanych przez ZTM parkingach Park & Ride (dwa stanowiska do ładowania samochodów elektrycznych i hybrydowych pojawią się m.in. na projektowanym obecnie trzecim parkingu na Młocinach). Już dziś MZA na swoich pojazdach montuje panele fotowoltaiczne pozwalające na obniżenie zużycia oleju napędowego. Zarząd Transportu Miejskiego również promuje autobusy niskoemisyjne – w nowych postępowaniach przetargowych na obsługę poszczególnych linii, aż 40 proc. punktów przy ocenie ofert można uzyskać za zaproponowanie alternatywnego napędu (i tak np. w jednym z trwających postępowań Mobilis zadeklarował pojazdy hybrydowe).

Zakupy planowane są także w Krakowie. Będzie to 20 elektrycznych solarisów za ponad 52,6 mln zł. Ale szykowane są też mniej standardowe inicjatywy. – Jako uzupełnienie ogólnie pojętego transportu zbiorowego planowane jest uruchomienie systemu car-sharing opartego na samochodach elektrycznych, który będzie usługą w pełni zintegrowaną z innymi środkami komunikacji publicznej – zapowiada Jan Machowski z biura prasowego krakowskiego magistratu. W ramach systemu planowane jest wyznaczenie 50–70 punktów bazowych, które będą wyposażone w stacje ładowania pojazdów elektrycznych. Każdy taki punkt będzie udostępniał 2–3 oznakowane miejsca postojowe. – Początkowo system będzie wyposażony we flotę minimum stu aut elektrycznych, które dostępne będą w ścisłym centrum miasta, czyli na obszarze o największym deficycie miejsc parkingowych. Jednak z czasem, wraz ze wzrostem zainteresowania, możliwe będzie stopniowe zwiększanie zasięgu systemu. Dodatkowo planowane jest uruchomienie systemu wypożyczalni skuterów i rowerów elektrycznych – wyjaśnia Jan Machowski.

5 polskich miast (jak w lutym podał resort rozwoju) posiadało w swojej flocie e-busy: Warszawa 20, Kraków 6, Inowrocław 2, Jaworzno 2, Lublin 1

0,3 proc. tyle (na koniec 2016 r.) stanowiły elektryczne autobusy wśród wszystkich autobusów obsługujących komunikacje? zbiorowa? w polskich samorza?dach

1 tys. zgodnie z planami polskich samorza?do´w oraz prognozami rza?dowymi tyle autobusów z napędem elektrycznym za pie?c´ lat będzie jeździć po ulicach polskich miast i gmin

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl