Agencja podniosła ją w piątek z negatywnej do stabilnej. Dotychczasowa zapowiedź mówiła, że w perspektywie kilku kwartałów najbardziej prawdopodobna jest obniżka oceny wiarygodności kredytowej naszego kraju. Nowa sugeruje, że rating nie powinien się zmienić.

– Decyzję Moody’s należy ocenić jako racjonalną. Ryzyka, które agencja dostrzegała rok temu – gdy obniżyła perspektywę – nie zmaterializowały się, wręcz przeciwnie. Zresztą agencja sama to przyznaje, odnotowując np., że sytuacja fiskalna była w 2016 r. lepsza niż oczekiwania analityków agencji – skomentował decyzję agencji wicepremier Mateusz Morawiecki.

O ile w ubiegłym roku – po tym, jak Standard & Poor’s niespodziewanie dokonał obniżki oceny Polski – inwestorzy z obawą oczekiwali na kolejne decyzje agencji, o tyle tym razem obaw nie było. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych obniżyła się w minionym tygodniu o niemal 0,16 pkt proc., do 3,32 proc. (spadek rentowności oznacza wzrost cen papierów dłużnych). Jest najniższa od listopada ubiegłego roku.

Rating Moodys - kraje z oceną A2

Rating Moodys - kraje z oceną A2

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Moody’s tłumaczy podniesienie perspektywy zmniejszeniem ryzyka luźnej polityki fiskalnej. Agencja podkreśla, że rząd trzyma się limitu deficytu na poziomie 3 proc. PKB, a dług publiczny ustabilizuje się w okolicach 55 proc. PKB. „Chociaż niektóre przyjęte rozwiązania, jak obniżka wieku emerytalnego, tworzą presję na wzrost wydatków, to rząd odsunął lub zrezygnował z innych, m.in. obniżki VAT czy ulg podatkowych dla małych i średnich przedsiębiorstw” – uzasadniają analitycy amerykańskiej agencji. Według nich w najbliższych pięciu latach deficyt finansów publicznych będzie wynosił ok. 2,8 proc.

Warunkiem ustabilizowania proporcji długu do PKB jest według Moody’s utrzymanie tempa rozwoju gospodarczego na poziomie 3,2 proc. Opublikowana kilka dni temu prognoza Komisji Europejskiej mówi, że w tym roku PKB Polski urośnie realnie o 3,5 proc., a w przyszłym wzrost spowolni do 3,2 proc. Międzynarodowy Fundusz Walutowy kilka tygodni temu szacował, że po tegorocznym przyśpieszeniu do 3,4 proc. w kolejnych latach nasz wzrost PKB będzie stopniowo spowalniał – w 2019 r. będzie to już 3 proc., a w 2021 r. – 2,8 proc.

Drugi powód piątkowej decyzji Moody’s: „Niepewność związana z polityką rządu pozostanie ograniczona, co pozwoli zmniejszyć ryzyko dla klimatu biznesowego i przepływów inwestycyjnych”. Przykład: „Niedawna decyzja partii rządzącej o rezygnacji z planu przewalutowania kredytów hipotecznych denominowanych we frankach na walutę lokalną zlikwidowała znaczące ryzyko dla stabilności sektora bankowego i ogólnych nastrojów inwestorów” – uzasadnia agencja.

Według niej rating Polski może pójść w górę, jeśli wprowadzone byłyby zmiany korzystne dla stabilności systemu emerytalnego czy wprowadzono by reformy strukturalne podnoszące perspektywy wzrostu i wydajności pracy. Agencja mówi też w tym kontekście o poprawie funkcjonowania instytucji państwa. Główne czynniki ryzyka dla ratingu to wyższy deficyt i znaczące pogorszenie klimatu inwestycyjnego.