Gdańska Energa i poznańska Enea poinformowały, że rezygnują z udziału w odkupieniu od francuskiego EDF jego aktywów energetycznych i ciepłowniczych w Polsce. 100 proc. udziałów przejmie pozostała na placu boju PGE. Nieoficjalna kwota transakcji to ok. 4 mld zł. DGP pod koniec kwietnia informował, że tak właśnie się stanie. Napisaliśmy wówczas, że Enea po przejęciu elektrowni Połaniec za 1,26 mld zł, dokapitalizowaniu Polskiej Grupy Górniczej kwotą 300 mln zł i zaangażowaniu w Polimex-Mostostal 75 mln zł nie ma już pieniędzy. W przypadku Energi z kolei na inwestycje w aktywa węglowe nie zgodzili się obligatariusze.

W piątek notowania akcji PGE poszły w dół o ponad 8 proc. (w poprzednich dwóch dniach mocno drożały). Powód? Spółka rekomenduje zawieszenie wypłaty dywidendy z zysków za lata 2016–2018. – Ukończenie kluczowych dla bezpieczeństwa energetycznego projektów inwestycyjnych w Opolu i Turowie (budowa nowych bloków węglowych – red.), sfinalizowanie transakcji przejęcia aktywów EDF i poniesienie kosztów środowiskowych płynących z regulacji przyjmowanych na poziomie Unii Europejskiej wymaga od nas istotnych inwestycji kapitałowych. Po ich zrealizowaniu zamierzamy powrócić do wypłaty dywidendy na dotychczas obowiązujących zasadach, czyli w oparciu o korygowany odpisami zysk netto dla akcjonariuszy jednostki dominującej, w rekomendowanej wysokości 40–50 proc. – mówi Henryk Baranowski, prezes PGE.

Kiedy PGE sfinalizuje przejęcie aktywów EDF? Umowa sprzedaży akcji może zostać zawarta do 26 lipca.

Enea nie wyjaśniła powodów rezygnacji z zakupu aktywów od Francuzów. Energa natomiast stwierdziła, że „analizy poczynione w ostatnich tygodniach wspierają ukierunkowanie inwestycji i przejęć grupy na projekty w większym stopniu tworzące synergię z jej aktualną bazą aktywów”.

– Koncentrujemy się zarówno na wzroście organicznym, jak i przynoszących nam wartość przejęciach i fuzjach. Chcemy tym samym umacniać pozycję lidera na rynku, którego otoczenie jest coraz bardziej wymagające. Kształt sektora energetyki na całym świecie ulega zmianom, dlatego aktywnie szukamy również nowych płaszczyzn rozwoju – mówi Henryk Baranowski.

Dzięki przejęciu aktywów EDF udział PGE w wytwarzaniu energii elektrycznej zwiększy się do 45 proc. (dzisiaj to 38 proc. – PGE jest największym w Polsce producentem prądu). Spółka będzie również znaczącym producentem ciepła, wchodząc m.in. do Krakowa, Trójmiasta i Wrocławia. Teraz jest obecna w tym segmencie w 7 miastach (Szczecin, Gorzów, Bydgoszcz, Lublin, Rzeszów, Kielce i Zgierz). ⒸⓅ

5,7 mld zł wyniosły przychody PGE w I kw. M.in. w związku ze spadkiem cen energii były o niemal 20 proc. mniejsze niż rok wcześniej

963 mln zł wyniósł w tym czasie zysk netto. W skali roku urósł o prawie 11 proc.

11,5 mld zł wypłaciła PGE w formie dywidendy w latach 2010–2016

>>> Polecamy: Fabryka chińskich aut na prąd powstanie tuż przy polskiej granicy