Po godzinie 15:30 w środę za jedną akcję Ursusa inwestorzy płacili 4,35 zł. Jeszcze podczas otwarcia sesji cena wynosiła 5,20 zł.

Nerwowa reakcja rynków to prawdopodobnie efekt wczorajszego komunikatu zarządu spółki. "Zarząd URSUS S.A. w uzupełnieniu raportu bieżącego numer 16/2017 z dnia 16 maja 2017r. informuje, iż podmiotami, które objęły opisane w ww. raporcie akcje serii R są spółki POL-MOT Auto S.A. oraz Invest-Mot sp. z o.o., tj. podmioty z grupy POL-MOT Holding S.A. będącego głównym akcjonariuszem URSUS S.A. Zarząd zdecydował o zaoferowaniu akcji serii R ww. spółkom m.in. mając na uwadze fakt, iż są one zainteresowane długoterminową obecnością w akcjonariacie Ursus S.A. i dają stabilizację właścicielską gwarantującą dynamiczny rozwój spółki i realizację przyjętej strategii" - czytamy w komunikacie.

"Po zarejestrowaniu podwyższenia kapitału zakładowego opisanego w raporcie bieżącym nr 16/2017 grupa POL-MOT Holding S.A. będzie dysponowała 50,0659 proc. głosów na Walnym Zgromadzeniu URSUS S.A., o czym Emitent szczegółowo poinformuje po dokonaniu ww. rejestracji” – dodano.

"Nie ma nowej emisji akcji"

W reakcji na paniczną wyprzedaż akcji na giełdzie, spółka wystosowała nowy komunikat do inwestorów podkreślając, że nie ma nowej emisji akcji URSUS. "Spółka URSUS S.A. informuje, że podwyższenie kapitału z dnia 16.05.2017 jest konsekwencją i zakończeniem realizacji uchwał podjętych przez Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki w dniu 07.10.2015 r. Wczorajsze wydarzenia skutkujące podwyższeniem kapitału zakładowego w drodze emisji akcji serii R stanowią domknięcie emisji akcji z października 2015 r. i finalizują komunikowane od 2015r. zmiany dotyczące kapitału zakładowego spółki" - informuje Ursus.

Cena po której nastąpiło podwyższenie kapitału w Ursusie w dniu 16 maja została ustalona na NWZ spółki już 7 października 2015 roku i dotyczyła wszystkich nowo emitowanych akcji. Średni kurs akcji spółki w dniu 7 października 2015 roku wynosił 2,95 zł za 1 akcję. Tak jak planowano w dniu podjęcia uchwał, nowe akcje zostały objęte przez podmioty zależne od spółki POL MOT Holding S.A. - zapewnia spółka.

Oświadczenie spółki tylko odrobinę uspokoiło inwestorów. Akcje Ursusa zakończyły środową sesję na GPW na 17,8-procentowym minusie na poziomie 4,5 zł za sztukę. W czwartek przed południem kurs akcji Ursusa rósł zaledwie o 0,2 proc. Za jeden walor inwestorzy płacili 4,51 zł.

We wtorek Ursus poinformował też, że chce skoncentrować całą swoją produkcję w jednym dużym zakładzie w Lublinie i szuka pieniędzy na sfinansowanie projektu. Czytaj więcej tutaj. Koszt przedsięwzięcia to ok. 55 mln zł. „Wszystko przemawia za tym, żeby spółkę skonsolidować wokół jednego zakładu produkcyjnego. To by było w ramach mieleckiej SSE, w Lublinie. Rozpatrujemy dwie lokalizacje" - powiedział prezes Karol Zarajczyk. "Rozpoczęliśmy wstępne rozmowy nt. finansowania w postaci długu" - dodał. Jak poinformował, Ursus rozmawia w tej sprawie z bankami i agencjami rządowymi - liczy, że będzie mógł wykorzystać niektóre instrumenty w ramach PRF czy ARP.

Zysk netto Ursusa za pierwszy kwartał tego roku spadł do 3,84 mln zł wobec 4,65 mln zł rok wcześniej – podała spółka na początku tygodnia. Zysk operacyjny wyniósł 6,47 mln zł wobec 3,3 mln zł zysku rok wcześniej. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 72,28 mln zł w I kw. 2017 r. wobec 74,36 mln zł rok wcześniej.