Prokuratura w Stambule wydała nakazy aresztowania właściciela gazety Buraka Akbaya, reportera i osób odpowiedzialnych za stronę internetową "Sozcu" oraz finanse tego tytułu.

Według prorządowego dziennika "Sabah" właściciel gazety przebywa poza krajem, ale pozostałe osoby już zatrzymano. Rano policja przeszukiwała ich domy.

"Sozcu", co po turecku oznacza "rzecznik", to świecka gazeta krytykująca rządzącą umiarkowanie islamistyczną Partię Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) i tym samym sprzeciwiająca się Gulenowi. Turecki rząd oskarża go o utworzenie "Terrorystycznej Organizacji Fethullaha Gulena" (FETO).

Prokuratura zarzuca zatrzymanym w piątek osobom "popełnianie przestępstw w imieniu organizacji terrorystycznej", której nie byli członkami, "ułatwianie zamachu na prezydenta" i "ułatwianie przewrotu przeciwko Republice Turcji".

Dziennik, którego nakład wynosi ok. 280 tys. egzemplarzy, miał ujawnić adres i zdjęcia hotelu, w którym prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan przebywał na wakacjach w dniu, w którym doszło do nieudanego zamachu stanu.

Przeciwnicy Erdogana i organizacje broniące praw człowieka oskarżają turecki rząd o to, że wykorzystuje wprowadzony po próbie puczu stan wyjątkowy, by uciszać swych krytyków.

Z kolei władze zaprzeczają, jakoby atakowały wolność prasy i utrzymują, że zatrzymywani są tylko ci dziennikarze, którzy mają związki z "organizacjami terrorystycznymi". W ten sposób władze określają kurdyjskich bojowników i ruch Gulena.

Turcja plasuje się na 155. miejscu (na 180) w światowym rankingu wolności prasy opracowywanym co roku przez organizację Reporterzy bez Granic (RsF).

Według tureckich stowarzyszeń prasowych obecnie za kratkami przebywa ponad 150 dziennikarzy. (PAP)

jhp/ kar/