W 94 proc. skontrolowanych szpitali nie mierzono natężenia bólu odczuwanego przez pacjentów, w niemal 70 proc. nawet nie opracowano procedury leczenia bólu, a w 60 proc. nie było zespołów zajmujących się tą kwestią. Uśmierzanie cierpienia w placówkach medycznych zostało ocenione przez NIK jednoznacznie negatywnie.

Jedynie osoby tuż po operacji oraz w stanie terminalnym mogą liczyć na niwelowanie dyskomfortu. Reszta jest zdana na łaskę i niełaskę personelu medycznego, na ich widzimisię. Tymczasem, co również wykazała kontrola, 34 proc. pracowników służby zdrowia w ogóle nie przeszło kiedykolwiek jakichkolwiek szkoleń z leczenia bólu. W efekcie uśmierzanie dolegliwości nie jest traktowane jako część terapii. Mocno poszkodowane – na co wskazuje NIK – są również dzieci, traktowane przez personel medyczny równie obojętnie jak dorośli.

Szpitale to jedno, szwankuje również dostęp do zewnętrznych poradni. Co prawda, jak wykazują statystyki, w Polsce działa ich blisko 200 (z kontraktem z NFZ), ale tylko 28 otrzymało certyfikat Polskiego Towarzystwa Badania Bólu. I tylko one mają potwierdzenie, że są w stanie zapewnić uśmierzanie cierpienia konkretnymi metodami farmakologicznymi oraz przez kompleksową opiekę psychologiczną. Z danych NIK wynika, że mieszkańcy 266 powiatów (na 314 oraz 66 miast na prawach powiatu) nie mają możliwości bezpłatnego korzystania z podobnej poradni. Tam, gdzie placówki działają, w kolejce można spędzić nawet cztery miesiące.

Aby ból leczyć, a nie tylko odnotowywać, że leczony nie jest, zdaniem NIK i ekspertów trzeba wprowadzić to zagadnienie do systemu kształcenia studentów medycyny. Poza tym konieczne jest wdrożenie standardów leczenia do placówek medycznych na każdym poziomie: od podstawowej opieki zdrowotnej przez specjalistyczną po szpitale. Nie obejdzie się również bez zwiększenia finansowania i dostępności profesjonalnych poradni.

Wiele wskazuje, że pierwsze zmiany – które mają szansę poprawić sytuację – mogą pojawić się jeszcze w tym roku. Jak dowiedział się DGP, kończą się prace nad rozporządzeniem wprowadzającym jednolite standardy postępowania wobec pacjenta cierpiącego z powodu bólu. A w projekcie rozporządzenia w zakresie kształcenia lekarzy wpisano medycynę bólu jako specjalizację szczegółową, którą medyk będzie mógł zdobyć obok podstawowej. Projekt jest w trakcie konsultacji.

>>>Czytaj więcej: Jabłka dodadzą energii napojom. Nowy produkt na rynku