„W kwietniu bieżącego roku wzrost przeciętnych nominalnych wynagrodzeń brutto w sektorze przedsiębiorstw w skali roku oraz ich siły nabywczej był słabszy niż w poprzednim miesiącu, zbliżony do obserwowanego w styczniu i lutym tego roku” – czytamy w komunikacie GUS.

Hamowanie siły nabywczej

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu bieżącego roku wyniosło 4489,07 zł i było wyższe niż przed rokiem o 4,1 proc. (wobec wzrostu o 4,6 proc. w kwietniu ubiegłego roku) – podał GUS.

Rośnie też siła nabywcza zarobków Polaków, jednak dynamika tych wzrostów hamuje. W kwietniu w skali roku siła nabywcza przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia zwiększyła się o 2,1 proc. rok do roku. W kwietniu 2016 roku wzrost ten sięgał 5,9 proc. W okresie od stycznia do kwietnia tego roku przeciętna płaca realna brutto była wyższa niż przed rokiem o 2,5 proc., tymczasem w analogicznym okresie ubiegłego roku było to 4,8 proc. wzrostu.

>>> Czytaj też: GUS podał dane o bezrobociu w Polsce. Wciąż spada

W IT zarobki 2,5 razy wyższe niż w gastronomii

Kto zarabia najwięcej? Według danych GUS – informatycy. To właśnie w branży "informacja i komunikacja" notuje się najwyższe średnie wynagrodzenie sięgające 8,3 tys. zł brutto miesięcznie. Na nieco niższe pensje mogą liczyć przedstawiciele sektora energetycznego ("wytwarzanie energii elektrycznej i gazu") – ok. 7 tys. zł. W branży „działalność profesjonalna, naukowa i techniczna” średnie zarobki to z kolei 6,5 tys. zł miesięcznie. Należy zaznaczyć, że z tej kategorii wykluczone są jednak badania naukowe i prace rozwojowe. Górnicy otrzymują średnio 5,9 tys. zł na miesiąc.

Najniższe średnie wynagrodzenia notowane są w branży "zakwaterowanie i gastronomia" oraz w administracji – około 3,2 tys. zł.

Jak informuje GUS, wzrost płac w kwietniu obserwowano w większości branż. Najmocniej płace wzrosły w branży nieruchomości (o 6,8 proc. rok do roku) oraz w energetyce (6,7 proc.). Jedyną branżą, w której wynagrodzenia spadły w porównaniu z poprzednim rokiem, było górnictwo i wydobycie. Przeciętna pensja zmniejszyła się tu o 2,9 proc. rok do roku.

Emerytury nieznacznie w górę

Powoli rosną też wysokości emerytur. Przeciętna miesięczna nominalna emerytura i renta brutto z pozarolniczego systemu ubezpieczeń społecznych w kwietniu była o 2,1 proc. wyższa niż przed rokiem i wyniosła 2127,96 zł. Przeciętna emerytura i renta brutto rolników indywidualnych wyniosła zaś 1216,24 zł tj. o 1,5 proc. więcej niż rok temu.

Siła nabywcza przeciętnej miesięcznej emerytury i renty brutto rolników indywidualnych w kwietniu była o 0,5 proc. mniejsza niż przed rokiem, a w okresie czterech miesięcy br. odpowiednio o 1,0 proc. niższa.

Mit średniej krajowej

Analitycy Cinkciarz.pl podkreślają, że do danych o przeciętnym wynagrodzeniu trzeba podchodzić z rezerwą. „Średnią, nie medianę, zawyżają ludzie z najwyższymi zarobkami. Stąd wielu pracującym w Polsce wartość 4,5 tys. zł brutto wydaje się przesadzona, ponieważ jest dla nich nieosiągalna. Duża część Polaków nie zarabia nawet 60 proc. średniej krajowej” – czytamy w raporcie Cinkciarz.pl.

GUS przy obliczaniu średniej krajowej bierze pod uwagę wynagrodzenia z firm, które zatrudniają więcej niż 9 osób. Nie uwzględniają zaś danych z małych przedsiębiorstw. Jak podaje Cinkciarz.pl, przeciętne zarobki w sektorze tych najmniejszych firm wyniosło w 2016 roku niewiele ponad 4 tys. zł brutto. „Dla porównania w Niemczech było to ok. 3,7 tys. euro, czyli cztery razy więcej niż w Polsce. Widać zatem, że choć wzrost płac może nam się wydawać imponujący i na pewno cieszy, to do rozwiniętych gospodarek europejskich jeszcze Polsce sporo brakuje” – tłumaczy Marcin Lipka z Cinkciarz.pl.

>>> Czytaj więcej: Gdy zarabiasz mniej niż 2 tys. zł i słyszysz, że średnia to 4,2 tys. zł