"W trosce o przyszłe pokolenia. Dzieci w krajach bogatych w kontekście Celów Zrównoważonego Rozwoju" to raport, który przedstawia ocenę warunków i jakości życia dzieci w 41 krajach bogatych. Wśród badanych krajów znalazła się większość państw europejskich oraz Japonia, Korea Płd., Australia, Nowa Zelandia, USA, Izrael, Meksyk, Chile. Raport został opublikowany w czwartek przez Centrum Badawcze UNICEF - Innocenti.

Autorzy raportu skupili się na 10 Celach Zrównoważonego Rozwoju, które zostały uznane za najistotniejsze dla oceny warunków i jakości życia dzieci w krajach bogatych. W raporcie uwzględniono sytuację dzieci m.in. pod względem warunków życia, dostępu do edukacji, ich sytuację zdrowotną i równość szans.

Z raportu wynika, że średnio 1 na 5 dzieci w krajach bogatych żyje w ubóstwie, przy czym istnieją znaczące różnice w tej proporcji: od 1 na 10 dzieci w Danii, Islandii i Norwegii, poprzez 1 na 5 w Polsce aż do 1 na 3 dzieci w Izraelu i Rumunii.

Średnio 1 na 8 dzieci w krajach bogatych doświadcza braku bezpieczeństwa żywnościowego, przy czym w Polsce dotyczy to aż 1 na 4 dzieci. Najwyższe wskaźniki odnotowują Meksyk i Turcja (1 na 3 dzieci).

W większości krajów bogatych spadają wskaźniki umieralności niemowląt, samobójstw wśród nastolatków, upijania się młodzieży oraz nieletnich ciąż. Niestety w tym rankingu Polska zajmuje 32 miejsce wśród 40 badanych krajów. Z jednej strony mamy stosunkowo wysokie wskaźniki samobójstw wśród nastolatków, a z drugiej młodzież bardzo często deklaruje, iż doświadcza symptomów złego samopoczucia (np. nerwowość, irytacja, problemy z zasypianiem).

Jeśli chodzi o edukację, nawet w krajach osiągających najlepsze noty, w tym w Japonii i Finlandii, ok. jeden 15-latek na pięcioro nie osiąga podstawowych umiejętności w zakresie czytania, matematyki i nauk przyrodniczych. Polska na tle pozostałych krajów wypada bardzo słabo pod względem dostępności do wychowania przedszkolnego.

W tabeli rankingowej uwzględniającej wszystkie 41 krajów, sytuacja wygląda całkiem dobrze dla tych, które osiągają najlepsze wyniki w rankingach dotyczących rozwoju dzieci – czyli dla krajów nordyckich, Niemiec i Szwajcarii, i nie najlepiej dla krajów o niższych dochodach, takich jak Rumunia, Bułgaria i Chile. Jednakże wszystkie kraje mają jeszcze wiele do zrobienia, ponieważ plasują się w środku lub w dolnej części tabeli dla przynajmniej dwóch celów - ocenia UNICEF.

W większości krajów bogatych tendencje związane z niektórymi wskaźnikami (nierówności w dochodach, otyłości i oceny zdrowia psychicznego przez nastolatków) mogą budzić obawy. W większości krajów bogatych rośnie również wskaźnik otyłości wśród dzieci w wieku 11-15 lat oraz liczba dzieci zgłaszających dwa lub więcej symptomów złego samopoczucia w tygodniu.

W oparciu o wnioski zebrane w raporcie, UNICEF wzywa do podjęcia działań w pięciu kluczowych obszarach. Po pierwsze należy umieścić dzieci w samym centrum zrównoważonego i sprawiedliwego postępu - poprawa warunków i jakości życia wszystkich dzieci jest w dzisiejszych czasach kluczowa dla osiągnięcia zarówno równości jak i zrównoważonego rozwoju.

Po drugie, nie wolno pozostawiać żadnego dziecka w tyle. "Średnie krajowe często skrywają ekstremalne nierówności, trudne położenie grup znajdujących się u dołu skali" - zwraca uwagę UNICEF.

Po trzecie, trzeba ulepszyć proces zbierania danych porównawczych – zwłaszcza dotyczących przemocy wobec dzieci, wczesnego rozwoju, migracji i równości płci.

Czwarta kwestia, na którą wskazuje UNICEF, to konieczność wykorzystania rankingów zawartych w raporcie w celu dostosowania polityki do kontekstów krajowych. "Żaden z krajów nie osiąga dobrych wyników w zakresie wszystkich objętych badaniem wskaźników dotyczących warunków i jakości życia dzieci. Jednocześnie wszystkie kraje borykają się z wyzwaniami związanymi z realizacją Celów Zrównoważonego Rozwoju i odpowiadających im zadań skoncentrowanych na dzieciach" - ocenia organizacja.

Piąta kluczowa kwestia to poszanowanie zaangażowania na rzecz światowego zrównoważonego rozwoju - szeroki zakres Celów Zrównoważonego Rozwoju wymaga zaangażowania wszystkich krajów w ogólnoświatowe działania - podkreślono.

>>> Czytaj też: Polacy coraz rzadziej żyją od pierwszego do pierwszego. Dochody rosną nie tylko w rodzinach z 500 plus