Opozycji, mimo wielu prób, nie udało się powstrzymać przyjęcia projektu ustawy.

Wcześniej nowe prawo przyjęła Izba Reprezentantów, izba niższa japońskiego parlamentu.

Rządząca Partia Liberalno-Demokratyczna utrzymuje, że celem ustawy jest dostosowanie japońskiego prawa do międzynarodowych norm. Dzięki niej będzie można ratyfikować Konwencję ONZ przeciwko ponadnarodowej przestępczości zorganizowanej, którą Tokio podpisało w 2000 r. Ustawa ma zagwarantować większe bezpieczeństwo podczas letnich igrzysk olimpijskich zaplanowanych na 2020 r. w stolicy Japonii.

Opozycja, eksperci prawa oraz organizacje obywatelskie twierdzą, że ustawa nie będzie odnosić się jedynie do przestępczości zorganizowanej, ale że będzie ją można stosować wobec pojedynczych obywateli. Z tego powodu może budzić obawy odnośnie do nadmiernego nadzoru, jaki władza będzie mogła zastosować wobec mieszkańców Japonii. Media podkreślają, że mogą być zagrożone prawa człowieka.

Poczynania rządu w Tokio w związku z forsowaniem wzbudzającej kontrowersje ustawy krytykował również specjalny wysłannik ONZ ds. prawa do prywatności Joe Cannataci. Jego zdaniem, regulacje są niedookreślone i w związku z tym pozostawiają zbyt wiele miejsca do stosowania ich z naruszeniem prawa do prywatności oraz podstawowych swobód obywatelskich. (PAP)

sp/