"Na podstawie Programu Funkcjonalno–Użytkowego, który przygotowało Miasto Świnoujście, wykonawcy przygotują oferty cenowe, w których określą kwotę, za jaką są gotowi zrealizować inwestycję i gwarancję (od 5 do 10 lat)" - czytamy w komunikacie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Oznacza to, że przetarg na budowę tunelu wkroczył w drugi etap.

Wśród firm, które spełniły warunki uczestnictwa w postępowaniu przetargowym, znaleźli się przedsiębiorcy m.in. z Polski, Włoch, Hiszpanii i Chin.

>>> Czytaj też: Rura bałtycka coraz bliżej. Duńczycy publikują szacunki kosztów i taryf

Kryteria przetargu na budowę tunelu to przede wszystkim cena (90 proc.) i czas realizacji inwestycji (10 proc.) Wybrany wykonawca będzie miał od 47 do 50 miesięcy na realizację zadania, w tym 15 miesięcy na prace projektowe i uzyskanie zezwolenia na realizację inwestycji. Z czasu realizacji robót budowlanych będą wyłączane okresy zimowe.

Reklama

Na początku br. miasto otrzymało informację o przyznaniu dofinansowania unijnego w wysokości 775,6 mln zł budowy tunelu. To 85 proc. wartości całej inwestycji, pozostałe 15 proc., czyli 130 mln zł, Świnoujście wyłoży z własnego budżetu.

Wstępny koszt budowy całego tunelu to 950 mln zł. Unijne pieniądze na nią będą pochodziły z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020.

Całkowita długość trasy wyniesie około 3,4 km, w tym 1,44 km tunelu, który - zgodnie z decyzją środowiskową z 2010 r. - zostanie wykonany w technologii "tarczy drążonej". Średnica wewnętrzna tunelu będzie wynosić 12 m; zostanie w nim wykonana dwukierunkowa jezdnia, poniżej jezdni powstanie również tunel ewakuacyjny.

Świnoujście jest jedynym miastem w Polsce leżącym na kilkudziesięciu wyspach, z których tylko trzy są zamieszkane (Uznam, Wolin i Karsibór). Na wyspie Uznam znajdują się centrum administracyjno-usługowe i dzielnica nadmorska wraz z obiektami turystyczno-uzdrowiskowymi; to tutaj mieszka 80 proc. mieszkańców Świnoujścia. Miasto nie ma drogowego połączenia z siecią dróg krajowych. Działają w nim dwie przeprawy promowe.

Dwa lata temu w sezonie letnim obłożenie miejsc noclegowych sięgnęło prawie 100 proc., a z przepraw promowych w 2015 r. skorzystało ponad 2 mln samochodów. Prawie czterdziestoletnie promy już niedługo nie będą w stanie obsłużyć rosnącej liczby pasażerów - przewiduje miasto. W sezonie letnim dziennie z przepraw korzysta nawet ok. 11 tys. samochodów.

>>> Czytaj też: Mniejsza ilość ryb to efekt Nord Stream? „Bałtyk jest w wielkiej katastrofie, cały ekosystem jest zachwiany"