"Zdajemy sobie sprawę - Polska również - z tego, że Rosja jest bliskim sąsiadem NATO. Musimy z nią współpracować i żyć z tym. Nie ma innej możliwości. Powinniśmy jednak pamiętać, że są obszary, w których ten kraj jest bardzo aktywny. Rosja graniczy także m. in. z Norwegią, Kanadą i USA (w Arktyce). Także Islandia, leżąca w obszarze arktycznym należy do Paktu Północnoatlantyckiego. Musimy zatem kontynuować pracę i współpracę z Moskwą, jako NATO" - podkreśliła Gottemoeller.

Dodała, że Sojusz nie planuje żadnych rozwiązań w Arktyce, gdyż zajmuje się tym Rada Arktyczna. Oceniła, że kraje sojusznicze muszą również pracować nad rozwiązaniami, które zabezpieczą je przed możliwym atakiem wroga ze strony arktycznej. "Obecnie na Islandii odbywają się takie ćwiczenia. Trzeba pamiętać o tym, że zawsze musimy uczulać Rosję, że budowa jakiegokolwiek potencjału militarnego w obszarze arktycznym nie jest możliwa" - zaznaczyła zastępca sekretarza generalnego NATO.

Przed tygodniem prezydent Rosji Władimir Putin w trakcie dorocznej telekonferencji z obywatelami za region najważniejszy dla przyszłości Rosji, a także jej zdolności obronnych uznał Arktykę. Wskazał, że do 2050 roku około 30 proc. ropy i gazu będzie wydobywanych w Arktyce. "Specjaliści wiedzą, że amerykańskie atomowe okręty podwodne dyżurują na północy Norwegii; czas lotu rakiet do Moskwy to 15 minut. Powinniśmy wiedzieć i widzieć, co się tam dzieje" - podkreślił Putin.

Rada Arktyczna, powołana w 1996 roku w Ottawie, to forum na szczeblu rządowym skupiające kraje arktyczne, którego celem jest promocja i ochrona tego regionu oraz współpraca z rdzenną ludnością. W jej skład wchodzą: Dania (wraz z Grenlandią i Wyspami Owczymi), Kanada, Islandia, Norwegia, Rosja, USA, Finlandia i Szwecja. Jednym ze stałych obserwatorów w Radzie Arktycznej jest Polska.