„Twarde” dane pokazują m.in. to, że Amerykanie polubili duży metraż. Drugą stroną medalu jest wysokie zadłużenie hipoteczne gospodarstw domowych. Nie można również zapominać o złych warunkach mieszkaniowych ubogiej ludności w USA.

Tylko jeden na dziesięciu mieszkańców USA wybrał lokal w dużym bloku …

W przypadku Stanów Zjednoczonych, nie możemy narzekać na brak informacji o warunkach mieszkaniowych. Co dwa lata przeprowadzane jest badanie statystyczne na dużej i reprezentatywnej próbie gospodarstw domowych (tzw. American Housing Survey). Wyniki wspomnianego badania z 2015 r. wskazują, że aż 63% Amerykanów wybrało mieszkanie w domu jednorodzinnym. Mało popularne są domy szeregowe zajmowane przez 7% gospodarstw domowych. Tylko 8% mieszkańców USA zasiedla bloki, w których znajduje się co najmniej 20 mieszkań. Warto również zwrócić uwagę na relatywnie wysoki udział osób mieszkających w mobilnych i prowizorycznych domach (6%).

Zdaniem Andrzeja Prajsnara, eksperta portalu RynekPierwotny.pl, ciekawie przedstawiają się też dane o powierzchni i roku budowy lokali oraz domów z USA. Przeciętny amerykański budynek mieszkalny powstał w 1976 roku. To właśnie budynki z lat 70 - tych są zdecydowanie najczęstsze na terenie Stanów Zjednoczonych (udział około 15%). Warto dodać, że prawie dwie trzecie amerykańskich domów i lokali posiada przynajmniej trzy sypialnie. O zamiłowaniu Amerykanów do przestrzeni, świadczą również inne dane. Zgodnie z tymi informacjami, przeciętny dom jednorodzinny oddawany do użytku w 2015 r. miał powierzchnię wynoszącą 250 mkw. (około 100 mkw. w przeliczeniu na domownika). Na przeciętnego mieszkańca USA obecnie przypada aż 65 mkw. powierzchni mieszkania (tzn. domu lub lokalu). Analogiczny wynik dla Polski to 27 mkw.

>>> Czytaj też: Które nasze miasta rozwijają się najszybciej?

Różnice w warunkach mieszkaniowych Amerykanów są stosunkowo duże

Trzeba zdawać sobie sprawę, że zaprezentowane powyżej statystyki dotyczą przeciętnego gospodarstwa domowego z USA. To ważna kwestia zważywszy na fakt, że Stany Zjednoczone cechują się największym rozwarstwieniem dochodowym wśród państw wysokorozwiniętych. Wskaźnik Giniego obliczony dla dochodu dyspozycyjnego amerykańskich rodzin w 2014 r. wynosił 0,39 (przy średniej dla OECD równej 0,32). Wśród krajów OECD, wyższe nierówności dochodowe odnotowano tylko w Chile (0,47) oraz Meksyku (0,46).

Duży stopień rozwarstwienia dochodowego gospodarstw domowych z USA, w naturalny sposób przekłada się na zróżnicowanie ich sytuacji mieszkaniowej. Według danych z American Housing Survey 2015, około 11% - 12% Amerykanów przez ostatni rok w swoim lokum spotkało myszy, szczury lub karaluchy. Mniej więcej 6% mieszkańców Stanów Zjednoczonych zasiedla lokum nadające się do natychmiastowego wyburzenia albo generalnego remontu.

Stany Zjednoczone to jeden z najbardziej zadłużonych hipotecznie krajów

Informacje o zadłużeniu hipotecznym także pokazują nam mniej pozytywny obraz amerykańskiej „mieszkaniówki”. Stany Zjednoczone cechują się relatywnie wysokim zadłużeniem mieszkaniowym rodzin – tłumaczy ekspert portalu RynekPierwotny.pl. Hipoteczne długi Amerykanów w 2015 r. stanowiły 63% krajowego PKB. Jeżeli weźmiemy pod uwagę 32 państwa porównywane na poniższym wykresie to okaże się, że większe zadłużenie odnotowano tylko w następujących krajach: Islandia (65%), Wielka Brytania (68%), Norwegia (69%), Szwecja (84%), Dania (90%) oraz Holandia (94%). Dwa lata temu znacznie niższym wynikiem niż USA cechowały się m.in. takie państwa jak Niemcy (42%), Japonia (41%), Francja (44%) oraz Australia (52%). Analogiczna wartość obliczona dla Polski, wyniosła zaledwie 21% .

Niepokojące są również wyniki badania American Housing Survey. Po sprawdzeniu sytuacji około 74 000 gospodarstw domowych z USA okazało się, że prawie 60% takich rodzin i singli nadal posiada niespłacony kredyt hipoteczny albo inne zobowiązanie obciążające hipotekę. Dwa lata temu niespłacone zadłużenie ciążące na amerykańskich domach oraz lokalach miało średnią wartość 120 000 USD i stanowiło około 64% przeciętnej wyceny nieruchomości.

Pocieszający może być fakt, że pomimo wysokiego obciążenia kosztami kredytów mieszkaniowych, Amerykanie stosunkowo dobrze spłacają takie zobowiązania. Według danych FED-u, kłopoty ze spłatą obecnie ma tylko 4% posiadaczy kredytów finansujących dom jednorodzinny. Trzeba jednak pamiętać, że obecny wynik został osiągnięty po restrukturyzacji albo wypowiedzeniu wielu kredytów subprime i „czyszczeniu” bankowych bilansów.

>>> Polecamy: Boom na mieszkania za gotówkę. Polacy kupują nieruchomości bez kredytu