Komunikat odnosi się do środowych zeznań b. szefa Amber Gold przed sejmową komisją śledczą. Spółka Amber Gold była właścicielem linii lotniczych OLT Express.

Marcin P. powiedział m.in.: "Inny problem był z Portem Lotniczym Szczecin Goleniów, który był na skraju upadłości i propozycja ze strony (…) wydaję mi się, że marszałka województwa zachodniopomorskiego była taka, że mogą nam sprzedać część udziałów w Porcie Lotniczym Szczecin-Goleniów, żeby tylko go dofinansować" – zeznał P. przed komisją.

Dodał, że on się na to nie zgodził. "Nie interesował mnie zakup Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów w żadnej części udziałów" – powiedział Marcin P.

W środowym komunikacie służb prasowych marszałka Geblewicza oświadczono, że województwo nigdy nie rozważało sprzedaży udziałów w Porcie Lotniczym Szczecin-Goleniów, wręcz przeciwnie, od wielu lat poprzez dokapitalizowania portu, systematycznie zwiększa swoje udziały.

"Port Lotniczy Szczecin-Goleniów jako jeden z nielicznych portów w Polsce ze względów ostrożnościowych wobec nowego przewoźnika, jakim było OLT Express, zastosował przedpłaty w opłatach lotniskowych, co było przedmiotem krytyki ze strony firmy OLT Express" – dodano.

"Człowiek, który oszukał tysiące ludzi, w chwili obecnej poprzez polityczną komisję ds. Amber Gold oszukuje miliony Polaków" – powiedział cytowany w komunikacie Geblewicz.

Marcin P. mówił o Porcie Lotniczym Szczecin-Goleniów, że groziło mu "zamknięcie, odłączenie chyba prądu jeżeli dobrze pamiętam, albo dostępu do jakichś innych usług".

"My ze trzy miesiące przed rozpoczęciem u nich startów i lądowań, żeby oni mogli w ogóle funkcjonować i żeby lotnisko nie utraciło licencji daliśmy im przedpłatę w granicach 2-3 mln zł o ile dobrze pamiętam na przyszłe niezrealizowane, które nie wiadomo było jeszcze się w ogóle wykonają połączenia" – stwierdził P. (PAP)