USA: Zróżnicowane reakcje mediów

Amerykańska prasa w różny sposób oceniła wizytę prezydenta USA Donalda Trumpa w Warszawie, jego wspólną konferencję prasową z prezydentem Andrzejem Dudą oraz przemówienie, jakie Trump wygłosił na placu Krasińskich.

Telewizja ABC sugeruje, że przemówienie Trumpa należy odczytywać „między wierszami” i dodaje, że po raz kolejny prezydent robi wszystko „po swojemu” i zamiast złożyć wizytę najpierw w Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Francji, wybrał bardziej kontrowersyjnego sojusznika, jakim jest Polska.

Warszawa jest wiernym sojusznikiem wojskowym Waszyngtonu i spełnia ważny dla prezydenta USA warunek, przeznaczając ponad 2 proc. PKB na obronność - zaznacza ABC. Zauważa jednak, że Polska ma też prawicowy, populistyczny rząd, oskarżany o ograniczanie wolności prasy oraz kwestionowanie władzy sądowniczej.

Stacja twierdzi, iż Polska prowadzi rygorystyczną politykę w sprawie uchodźców z Syrii, co zostało pochwalone w czwartkowym przemówieniu Trumpa. Prezydent skrytykował w nim także rozrastającą się biurokrację po obu stronach Atlantyku, co ma być zawoalowaną krytyką polityki kanclerz Niemiec Angeli Merkel.

ABC odnotowała także spotkanie Trumpa z przywódcami krajów Europy Środkowej i Wschodniej na szczycie Trójmorza. MaryAlice Parks z ABC News zastanawia się wręcz, czy „Trump aktywnie stara się zwiększyć dystans między USA a silnymi krajami Europy Zachodniej, by zmienić kierunek amerykańskiej polityki zagranicznej na Europę Wschodnią?”.

Telewizja CBS ocenia, że najważniejszym przesłaniem wizyty Trumpa w Polsce jest wezwanie do jedności w obronie zachodniej cywilizacji oraz niespotykany nacisk na Rosję, by przestała wspierać wrogie reżimy. Słowa te uznano za najbardziej stanowczą dotychczas wypowiedź Trumpa wobec Kremla.

Margaret Brennan z CBS News oceniła, że słowa prezydenta USA zostaną zauważone przez prezydenta Rosji Władimira Putina, który - jak dodała - od pewnego czasu rozważa partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi w walce z ekstremizmem np. w Syrii. Brennan dodaje, że co prawda nazwisko Putina nie padło w przemówieniu Trumpa, jednak - w jej opinii - wystąpienie prezydenta USA miało raczej za cel przygotować grunt pod piątkowe rozmowy obu przywódców na szczycie G20 w Hamburgu.

CBS zauważyła także bardzo pozytywne przyjęcie Trumpa przez Polaków na placu Krasińskich, którzy wielokrotnie skandowali w trakcie przemówienia jego imię i nazwisko oraz nazwę jego kraju. Stacja zaznacza, że prezydent USA przedstawił Polskę jako wzór i symbol nadziei na to, że zachodnia cywilizacja przetrwa i będzie triumfować.

Telewizja CNN oceniła wizytę Trumpa jako udaną, ale równocześnie podkreśliła, że Trump musi zrobić więcej, by odnosić sukcesy za granicą. Zdaniem Juliana Zelizera, wykładowcy na Uniwersytecie Princeton oraz analityka politycznego tej stacji, przemówienie Trumpa było ogólnie dobre, jednak pozostawało w sprzeczności z „mniej rozsądnymi” aspektami wcześniejszej konferencji prasowej z Dudą. Zelizer ocenił, że konferencja ta była chaotyczna i poświęcona tematom takim jak fake news czy błędy poprzedniego prezydenta USA Baracka Obamy. Jak dodał, Trump musi być bardziej konsekwentny, jeśli chce być wiarygodny w Europie.

Przemówienie na placu Krasińskich było według CNN trochę lepsze i bardziej konsekwentne, a jego najważniejsze wątki to obrona wartości krajów zachodnich przed terroryzmem, art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego oraz krytyka Rosji i jej destabilizacyjnych działań wobec innych krajów. CNN wskazała, że przemówienie i jego główna teza, iż mamy do czynienia z wojną cywilizacji między Zachodem a „radykalnym muzułmańskim terroryzmem”, na pewno spotkają się ze stanowczą krytyką ekspertów, którzy uważają, że używanie takiej terminologii i założeń nie jest właściwe.

CNN oceniła także, że Trump wybrał Polskę na początek swojej drugiej wizyty zagranicznej ze względu na prawicowy rząd w Warszawie oraz pewność, że zostanie entuzjastycznie przyjęty. Telewizja dodaje, że polski rząd był ostatnio krytykowany za niedostateczną ochronę praw człowieka, ograniczanie wolności prasy, odmowę przyjęcia uchodźców oraz niepodejmowanie wysiłków w walce z globalnym ociepleniem.

Zdaniem CNN wielu dziennikarzy mogło poczuć się niekomfortowo, gdy prezydent USA u boku lidera innego kraju wyrażał wrogie nastawienie do prasy i używał terminu fake news; stacja ocenia też, że taki (wizerunkowy) sojusz z Polską może utrudnić mu budowanie silnych więzi z innymi państwami członkowskimi NATO, które obawiają się autorytaryzmu.

CNN oceniła, że tłumy w Warszawie wyraźnie cieszyły się z przybycia Trumpa, a młodzi ludzie wypowiadający się dla tej telewizji przyznawali, że „Polacy boją się Rosji” oraz „kochają USA”. Zasugerowano, że tłumy przybyłe, by powitać Trumpa, zostały zwiezione do Warszawy z odległych miejsc na polecenie polskiego rządu.

Stacja NBC podkreślała, że plac Krasińskich był wypełniony po brzegi, a głównym motywem przewodnim wizyty była historyczna „specjalna więź” obu krajów. Wskazano, że Polska została nazwana współczesnym liderem Europy.

Telewizja Fox News oceniła wizytę Trumpa w Polsce jako wyraz „zaciekłej obrony zachodnich wartości” oraz obietnicę, że z takim sojusznikiem jak Polska „Zachód nigdy, przenigdy nie da się złamać”. Polska została określona jako „geograficzne serce Europy”, które nigdy się nie poddaje; w ocenie Fox News, patrząc na Polaków, „widzi się duszę Europy”. Stacja wspomniała też o tłumnym i entuzjastycznym przyjęciu Trumpa na placu Krasińskich.

Rozgłośnia NPR oceniła prezydencką wizytę pozytywnie. Zwrócono uwagę na krytyczne wypowiedzi Trumpa o Rosji mimo jego wcześniejszych deklaracji, że zależy mu na dobrych stosunkach z Moskwą. NPR ocenia, że przemówienie Trumpa zostało odebrane bardzo dobrze przez zgromadzonych na placu ludzi. Za jeden z najważniejszych momentów wystąpienia radio uznało deklarację prezydenta USA o respektowaniu art. 5 traktatu o NATO, której nie wygłosił podczas swojej pierwszej wizyty za granicą.

Portal "Washington Examiner" ocenił relacje między Trumpem a Dudą jako bardzo przyjazne. Zauważył, że obydwaj przywódcy przyznali, iż borykają się z prasą i z fake newsami. Podkreślono też, że ważne jest rozpoczęcie współpracy dotyczącej zakupu gazu LNG przez Polskę oraz że oczekuje się podpisania wkrótce długotrwałych umów, które dodatkowo pogłębią relacje na linii Waszyngton-Warszawa.

"WE" pisze, że w przeciwieństwie do krajów Europy Zachodniej Polska sprzeciwia się przyjmowaniu uchodźców, a prawicowy rząd w Warszawie uważa, że granice powinny być zamknięte i bezpieczne, co Trump pochwalił podczas wizyty. Według portalu fakt, że Trump odwiedził Polskę przed Niemcami, to wyraz symbolicznego poparcia działań Polski.

Dużo uwagi "WE" poświęcił podobieństwom między USA a Polską; wymienia m.in. wspólną kulturę i wartości, dążenie do niezależności i wolności, ale też potrzebę walki z biurokracją. Przemówienie Trumpa portal ocenił jako „bardzo filozoficzne (…) i nawiązujące do wspólnej przeszłości”.

"Washington Post" określił przemówienie Trumpa jako „mroczne i prowokujące” i "o zabarwieniu nacjonalistycznym", a jako jego myśl przewodnią wskazał „fundamentalne pytanie”, czy "Zachód ma wystarczająco silną wolę by przetrwać i bronić swoich zasad" przed terroryzmem i ekstremizmem.

Według "WP" wizyta Trumpa w Polsce ma wymiar symboliczny, gdyż Warszawa jest strategicznym sojusznikiem Waszyngtonu w Europie Wschodniej oraz jako jeden z niewielu krajów NATO Polska wywiązuje się z zobowiązań dotyczących wydatków na obronność. Gazeta wskazuje polski rząd jako naturalnego sojusznika prezydenta USA oraz ocenia, że PiS odwołuje się do tej samej retoryki co Trump, w tym w kwestii sprzeciwu wobec przyjmowania muzułmańskich uchodźców.

Dziennik przypomina, że polski rząd pozostaje w konflikcie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel i większością przywódców krajów UE, krytykujących jego postępowanie wobec mediów oraz zasad demokracji. Zauważa, że obecny prezydent USA nie wspomniał o problemach polskiej demokracji, w przeciwieństwie do swojego poprzednika Baracka Obamy, który uczynił to rok wcześniej na szczycie NATO.

"New York Times" również ocenił przesłanie Trumpa jako "nacjonalistyczne" i zauważył, że przywódca USA często nawiązywał do historii Polski, ale nie odniósł się do działań rządu PiS, zamiast tego chwaląc go jako obrońcę wolności w walce z ekstremistami.

Co nam zostało z wizyty Trumpa?

więcej
Wideo

Niemcy: poparcie dla NATO i Polski, krytyka Rosji

Relacjonując przemówienie Donalda Trumpa w Warszawie, niemieckie gazety zwracają uwagę na jednoznaczne potwierdzenie przez prezydenta USA zobowiązań sojuszniczych wobec NATO; wskazują ponadto na wyróżnienie przez Amerykę Polski i na krytykę Rosji.

O "wyznaniu miłości Trumpa do kraju, który stanowi dla Europy problem" pisze w internetowym wydaniu "Der Spiegel". Decyzja o wyborze Warszawy na miejsce wystąpienia przed wizytą na szczycie G20 w Hamburgu nie jest przypadkiem, lecz "jednoznacznym gestem krytyki pod adresem Unii Europejskiej" - uznano.

Polska zdaniem autorów materiału jest obok Węgier krajem, w którym sceptycyzm wobec UE, podzielany także przez Trumpa, jest najsilniejszy.

"Der Spiegel" zwraca uwagę, że Trump pochwalił Polskę jako kraj, który spełnia finansowe zobowiązania wobec NATO. Równocześnie prezydent wezwał inne kraje do zwiększenia wkładu w obronność. Zdaniem "Spiegla" zgoda Waszyngtonu na zakup przez Polskę systemu Patriot jest "demonstracyjnym gestem" mającym wzmocnić zdolność Polski do obrony przed Rosją.

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" wybija słowa Trumpa, że Polska jest "sercem Europy". W Warszawie Trump "potwierdził zobowiązania sojusznicze, a równocześnie postawił Europie żądania" - czytamy w "FAZ". Gazeta cytuje prezydenta, który podkreślał, że "Europa musi zrobić więcej" dla swojej obrony.

"Trump wzywa Zachód, by bronił swojej cywilizacji" - pisze "Sueddeutsche Zeitung". "Prezydent USA wezwał w Warszawie do walki z ekstremistami. By przeżyć, trzeba zamknąć granice przed +terrorystami+. Wiele pochwał (Trump) skierował do NATO, dla Moskwy miał wyraźną krytykę" - czytamy w korespondencji z Warszawy. Autor Matthias Kolb zwraca uwagę na słowa prezydenta, który określił Polaków mianem "duszy Europy".

Kolb zwraca uwagę na "niezwykle dobitne" jego zdaniem słowa pod adresem Moskwy, by zaprzestała destabilizowania Ukrainy i wspierania wrogich reżimów w Syrii i Iranie. Zamiast tego Rosja powinna pomóc w "obronie zachodniej cywilizacji" - cytuje Trumpa "SZ".

Zdaniem berlińskiego "Tagesspiegla" Trump "poparł w Warszawie bez zastrzeżeń Zachód i NATO". Gazeta nazywa wizytę w Warszawie "pełną symboliki" dla polsko-amerykańskich relacji.

Niemieckie gazety zwracają też uwagę na wymienienie przez Trumpa po nazwisku Lecha Wałęsy i na buczenie w tym momencie części uczestników.

Wielka Brytania: Trump ostrzegł przed zagrożeniem dla Zachodu

Brytyjskie media podkreśliły w czwartek w pierwszych relacjach z wystąpienia amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa w Warszawie, że skupił się on na ostrzeżeniu przed zagrożeniem, jakie stanowią dla państw Zachodu terroryzm i ekstremizm.

BBC zwróciło w swojej relacji uwagę na fakt, że Trump ostrzegł przed narastającym zagrożeniem ze strony terrorystów i ekstremistów, wskazując Polskę jako przykład do naśladowania i "kraj, który jest gotowy bronić wolności Zachodu".
Jak podkreślono, amerykański prezydent wezwał również Rosję do przerwania działań mających na celu destabilizację Ukrainy, a także zaprzestania udzielania wsparcia "wrogim reżimom", m.in. Syrii i Iranowi.

Jednocześnie BBC zaznaczyło, że amerykańscy liderzy "prawie zawsze mają zagwarantowane ciepłe przyjęcie w Polsce, co będzie kontrastowało z protestami zaplanowanymi w trakcie szczytu G20 w Hamburgu", szczególnie biorąc pod uwagę, że "polski konserwatywny rząd podziela wrogość Trumpa wobec imigracji i silne poczucie suwerenności".

Również w serwisie internetowym konserwatywnego dziennika "Telegraph" podkreślono ostrzeżenie Trumpa, że "Zachód musi zdecydować, czy ma siłę, żeby przetrwać" w obliczu zagrożenia m.in. ze strony Rosji i Korei Północnej.
Korespondent telewizji Sky News w Moskwie John Sparks ocenił z kolei, że "jeszcze nigdy nie słyszał Trumpa, który byłby tak krytyczny wobec Rosji jak teraz, w Warszawie".

Z kolei "Guardian" zaznaczył, że Trump oprócz zagrożenia ze strony ekstremizmu wyliczył także erozję tradycji i wartości, a także obciążenia dla obywateli wynikające z biurokracji. Relacja z Warszawy jest najważniejszym tematem na stronie internetowej gazety.

Liberalny dziennik podkreślił, że wielu uczestników czwartkowego wystąpienia Trumpa zostało przywiezionych do Warszawy opłaconymi przez władze autobusami, a w trakcie wydarzenia wygwizdywało i obrażało liderów parlamentarnej opozycji oraz byłego przywódcę Solidarności i laureata Pokojowej Nagrody Nobla, Lecha Wałęsę - mimo że został on osobiście przywitany przez amerykańskiego prezydenta.

Węgry: Trump potwierdził zobowiązania zawarte w artykule 5

Węgierskie media zwróciły uwagę na fakt, że amerykański prezydent Donald Trump potwierdził podczas czwartkowego przemówienia w Warszawie zobowiązania USA do obrony wszystkich członków NATO zgodnie artykułem 5 Paktu Północnoatlantyckiego.

Ten wątek zaakcentowały agencja MTI i inne media węgierskie. „Trump wreszcie powiedział, że USA obroni swoich sojuszników” – podkreślił opozycyjny portal 444.hu.

Podkreślają one również, że z ust Trumpa padło wiele słów uznania pod adresem Polski i że nazwał nasz kraj „duszą Europy”.

Agencja MTI zaznaczyła, że Trump zwracał uwagę na konieczność wspólnego wystąpienia przeciw terroryzmowi i zacytowała jego słowa: „nasze granice zawsze muszą być zamknięte dla terroryzmu i ekstremizmu jakiegokolwiek rodzaju”.

MTI akcentuje również słowa Trumpa o wartościach: „jeżeli nie będziemy mieli silnej rodziny, silnych wartości, będziemy słabi i nie przetrwamy”.

Agencja podkreśla też, że amerykański prezydent w superlatywach wypowiadał się o szczycie państw Trójmorza.

Węgierskie media zwracają ponadto uwagę na zapowiedź zawarcia w najbliższej przyszłości długoterminowego kontraktu na dostawy amerykańskiego gazu LNG.

Według portalu dziennika „Magyar Nemzet” wizyta amerykańskiego prezydenta w Polsce „rozpoczęła się od gestu, który był w smak Donaldowi Trumpowi, a jednocześnie stanowił krok strategiczny”, czyli od podpisania dokumentów ws. zakupu przez Polskę rakiet Patriot.

Portal 444.hu podkreśla również, że przemówienie amerykańskiego prezydenta przerywało skandowanie: „Donald Trump!”.

Hiszpania i Portugalia: Trump chce silnej Polski

Dziennikarze w Hiszpanii i Portugalii komentując wizytę Donalda Trumpa w Polsce twierdzą, że amerykański prezydent chce politycznego i gospodarczego wzmocnienia Warszawy. Przemówienie na placu Krasińskich określają mianem chwalenia “wzorowego” sojusznika.

Media w Hiszpanii wskazują, że już sam fakt wybrania przez prezydenta Trumpa Polski na miejsce jego drugiej wizyty w Europie, powinien dowartościować tego “naturalnego sojusznika Waszyngtonu”.

“W niewielu miejscach prezydent Trump był tak owacyjnie pozdrawiany jak dziś w Warszawie. Polska rządzona przez konserwatystów to naturalny sojusznik dla obecnej amerykańskiej administracji” - ocenili dziennikarze telewizji publicznej TVE, zaznaczając, że zarówno Waszyngton, jak i Warszawa są niechętne migrantom z krajów muzułmańskich.

Hiszpańska stacja wskazała, że przemówienie Trumpa skierowane było też częściowo przeciwko Rosji. Przypomniała, że amerykański prezydent zaznaczył, że Moskwa nie tylko w przeszłości okupowała Polskę i inne kraje regionu Europy Środkowo-Wschodniej, lecz wciąż próbuje destabilizować je groźbami energetycznymi, np. ograniczaniem dostaw gazu ziemnego.

TVE przypomniała, że Trump zarówno podczas przemówienia na stołecznym Placu Krasińskich, jak i na porannej konferencji prasowej mówił o ingerencji militarnej Rosji na Ukrainie.

Z kolei portugalski portal “Observador” uważa, że przemówienie Trumpa było wskazaniem na Polskę jako na “wzór” zaangażowania w działalność NATO i w walkę o wolność prowadzoną przez Zachód przeciwko “terroryzmowi i ekstremizmowi”.

“Z warszawskiego placu Krasińskich, po wysławieniu polskiej determinacji w walce z terroryzmem, nawiązując do blokady wjazdu imigrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Trump wyraził przekonanie, że Zachód zwycięży w walce z radykalizmem” - odnotował “Observador”.

Portugalscy komentatorzy wskazują, że warszawskie przemówienie Trumpa jest próbą umacniania sojuszu z Polską w przededniu trudnej wizyty amerykańskiego prezydenta na szczycie G20 w Hamburgu, gdzie prezydent USA po raz pierwszy spotka się z Władimirem Putinem, swoim rosyjskim odpowiednikiem. Twierdzą, że przemówienie z pl. Krasińskich to wyraźny sygnał wysłany do Moskwy, że Waszyngton wspiera Warszawę.

“Donald Trump po raz kolejny przypomniał, że Polska wypełnia swoje zobowiązania finansowe wobec NATO. Postawił Warszawę jako wzór dla innych członków Sojuszu Północnoatlantyckiego” - odnotowała portugalska telewizja RTP.

Włochy: Trump z Warszawy atakuje Rosję

Prezydent USA Donald Trump z Warszawy zaatakował Rosję zarzucając jej agresywne I destabilizujące działania - ten aspekt jego wystąpienia podkreślają włoskie media w relacjach z Polski. Odnotowuje się aplauz, "jak dla gwiazdy rocka", z jakim witano Trumpa.

Największe włoskie gazety na swoich stronach internetowych przytaczają słowa amerykańskiego przywódcy z konferencji prasowej: „Wraz z Polską wypracowujemy reakcję na agresywne działanie i destabilizujące zachowanie Rosji”.
Słowa "agresja i destablizacja" powtarzane są też w relacjach w telewizji RAI News24. Informuje ona, że Trump nakreślił w swym wystąpieniu na placu Krasińskich w Warszawie historię Polski ostatnich stuleci.

Dziennik "Il Messaggero" w relacji „Trump z Warszawy atakuje Rosję” zwraca uwagę, że nie trzeba było długo czekać na odpowiedź Rosji. Cytuje słowa rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa o tym, że Moskwa nie zgadza się z podejściem prezydenta USA.

Turyńska "La Stampa" odnotowuje, że Donald Trump przyznał, że Rosja prawdopodobnie ingerowała w zeszłoroczne wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych.

Wypowiedź ta, przypomina gazeta, padła w przeddzień bardzo oczekiwanego pierwszego spotkania Trumpa z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w Hamburgu.

"La Repubblica" w relacji z Warszawy również pisze o "ataku" pod adresem Rosji. Zauważa, że gospodarz Białego Domu był "oklaskiwany jak gwiazda rocka przez tysiące Polaków" na placu Krasińskich. Przybyło tam, podkreśla dziennik, wielu młodych ludzi.

Prezydent USA skorzystał z okazji, by w czasie wizyty w Polsce nie tylko wzmocnić relacje z narodowo-konserwatywnym rządem, "ale także po to, by wystosować precyzyjne sygnały na kilka godzin przed G20 w Hamburgu" - dodaje rzymski dziennik.

Zwraca uwagę, że po raz pierwszy Trump przyznał, że "Rosja, tak jak inne kraje, prawdopodobnie ingerowała w nasze wybory".

Zwraca się uwagę na to, że słowa pod adresem Moskwy to sygnał, że "spotkanie Trump-Putin nie zapowiada się jako idylla".

Gazeta kładzie też nacisk na słowa z wystąpienia Trumpa, w których “wychwalał Polskę, by zachęcić wszystkie kraje UE i NATO, by stanęły z nim w jednym szeregu”.

AFP: Trump podkreślił przywiązanie do NATO

Składając wizytę w Warszawie prezydent USA Donald Trump zademonstrował swoje przywiązanie do zasady wzajemnej obrony obowiązującej w NATO i apelował o obronę cywilizacji Zachodu przed zagrożeniami - pisze francuska agencja AFP w korespondencji z Warszawy.

AFP zaznacza, że półtora miesiąca temu w nowej siedzibie NATO w Brukseli Trump rozmyślnie ominął w przemówieniu potwierdzenie zaangażowania USA na rzecz Art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego o wzajemnej obronie sojuszników.
"Słowa amerykańskiego prezydenta miały dokładnie na celu uspokojenie Polski, która weszła do NATO w 2004 roku" - pisze agencja, cytując słowa Trumpa o tym, że doświadczenie Polski pokazuje, że obrona Zachodu spoczywa nie tylko na środkach, ale przede wszystkim na gotowości ludzi do tego, aby walczyć, odnieść sukces.

Zabierając głos w Polsce, która była pierwszym etapem jego obecnej podróży zagranicznej, Trump wystąpił też z niezwykłą mową oskarżycielską przeciwko Rosji, która - jak podkreśla AFP - patrzy krzywym okiem na ekspansję NATO u jej granic. W tym kontekście AFP wybija zdanie Trumpa, że działania Rosji i jej zachowanie mają charakter destabilizujący.

Agencja zwraca też uwagę, że w Warszawie Trump przyznał, że Rosja mogła ingerować w amerykańskie wybory prezydenckie w ub. roku. Podkreśla, że te wypowiedzi padły dzień przed pierwszym jego spotkaniem z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, do którego dojdzie na marginesie szczytu G20 w Hamburgu.

Odnotowując obecność ok. 15 tys. osób na pl. Krasińskich w Warszawie, gdzie Trump wygłosił przemówienie, AFP cytuje 80-letniego Jana Stopowskiego, który przybył tam, "ponieważ trzeba zacieśnić stosunki polsko-amerykańskie, zwłaszcza w dziedzinie wojskowej, bo Wschód jest ekspansywny".

AFP cytuje też Thomasa Wrighta, analityka z Brookings Institution, który powiedział, że Trump nieprzypadkowo rozpoczął swą drugą podróż zagraniczną od Polski. "To kraj ze skrajnie konserwatywnym i eurosceptycznym rządem" - ocenił. AFP określa polski etap podróży jako łatwy "przed odlotem do Hamburga, gdzie czekają na niego jego odpowiednicy z 20 dużych krajów uprzemysłowionych".

Agencja zwraca też uwagę na wypowiedzi Trumpa poświęcone zagrożeniu ze strony Korei Północnej, która poinformowała we wtorek o przeprowadzeniu pierwszej udanej próby międzykontynentalnego pocisku balistycznego (ICBM).

Bułgaria: Media zwróciły uwagę na deklarację Trumpa ws. NATO

Potwierdzenie przez amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa zobowiązań jego kraju, zawartych w artykule 5 NATO oraz propozycja kontraktu na sprzedaż do Polski gazu to elementy wystąpienia Trumpa w Warszawie, na które zwracają uwagę bułgarskie media.

Trump potwierdził amerykańskie zobowiązanie wobec gwarancji NATO na jednym z centralnych placów Warszawy przed tłumem ludzi zgromadzonych pod flagami USA i Polski - pisze agencja BTA.

Amerykański prezydent podkreślił również konieczność zwiększenia wydatków, jakie na obronę wydają europejscy członkowie Sojuszu Północnoatlantyckiego. Bułgarskie media podkreślają przy tym, że Polska jest jednym z pięciu krajów NATO, które już zwiększyły swój budżet obronny do 2 proc. PKB. Trump to podkreślił w swoim przemówieniu - dodaje BTA.

Słowa Trumpa na szczycie Trójmorza, że „Polska i jej sąsiedzi nigdy więcej nie staną się zakładnikami jedynego dostawcy energii” przytaczają agencje BTA i Focus, oraz wydania elektroniczne dzienników "Sega", "Dnewnik" i portal Mediapool.

”Polska ma nadzieję przekształcić się w europejskie centrum energetyczne za pomocą amerykańskiego gazu” – pisze Mediapool. Akcentuje również słowa Trumpa, że USA nigdy nie dopuszczą, by dostawy energii stały się metodą wywierania presji na inne państwa.

Słowa Trumpa należy odczytywać jako propozycję wobec wschodnioeuropejskich państw, które są mocno zależne od rosyjskiego gazu - komentuje Mediapool.

Prezydent Bułgarii Rumen Radew, który wziął udział w warszawskim szczycie państw Trójmorza, podkreślił, że inwestycje i wspólne projekty w dziedzinie energetyki przyczynią się do podniesienia wagi regionu i uczynią całą Unię Europejską bardziej konkurencyjną i zdolną do trwałego rozwoju.

Prezydent podkreślił wagę udziału Donalda Trumpa w inicjatywie Trójmorza i rozwoju tego regionu. Bułgaria wita polską inicjatywę i podejmie wysiłek, by zrealizować jej cele - dodał Radew.

Ukraina: Trump zaapelował do Rosji ws. Ukrainy

Donald Trump zaapelował do Rosji, by przestała destabilizować sytuację na Ukrainie – piszą w piątek media w tym kraju, relacjonując wizytę prezydenta USA w Polsce. Oceniają, że był to „nieprzyjemny sygnał alarmowy” dla prezydenta Rosji Władimira Putina.

"Zachęcamy Rosję, aby wstrzymała swoją działalność na rzecz destabilizacji Ukrainy i innych krajów oraz wsparcie dla wrogich reżimów, w tym Syrii i Iranu, i by zamiast tego przyłączyła się do wspólnoty narodów odpowiedzialnych, walczących przeciwko wspólnym wrogom, a w Syrii broniących cywilizacji jako takiej" – ten cytat najczęściej przewija się w ukraińskich mediach w doniesieniach z Warszawy.

Prywatna agencja informacyjna UNIAN zaznacza, że Trump złożył wizytę w Polsce przed rozpoczynającym się w piątek szczytem państw G20 w Hamburgu i rozmowami z Putinem.

„Podczas gdy Kreml stara się ze wszystkich sił nadać temu wydarzeniu rangę epokowego, Trump już wysłał Putinowi niemiły sygnał alarmowy w formie apelu o wstrzymanie destabilizacji Ukrainy i innych państw” – czytamy w komentarzu agencji.

Gazeta „Siegodnia" zwraca uwagę, że Trump uczestniczył w Warszawie w szczycie Trójmorza z udziałem przedstawicieli 12 państw Europy Środkowej i Wschodniej, na który – jak podkreśla – nie zaproszono prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki.

„(…) Osobisty udział Trumpa w szczycie dodał mu tylko znaczenia, wywołując zdenerwowanie Berlina, którego stosunki z Waszyngtonem przeżywają nie najlepsze chwile. Nieprzyjemnym momentem był brak zaproszenia na szczyt Ukrainy, choć w ubiegłym roku na taki sam szczyt w Chorwacji Kijów otrzymał zaproszenie” – czytamy.

>>> Czytaj też: Trump: Silna Polska to błogosławieństwo dla krajów Europy