Minister pytany w Polsat News o odczucia po wizycie Donalda Trumpa, odparł, że "było ogólne zadowolenie, radość, że była to piękna wizyta, udana wizyta". "To jest ogromny sukces prezydenta Andrzeja Dudy" - podkreślił. "Pokazaliśmy się całemu światu przez słowa pana prezydenta mówiącego o naszej historii, o naszej tradycji. I też pokazaliśmy po raz kolejny, że jesteśmy w stanie takie duże wydarzenie bardzo sprawnie zorganizować w tak krótkim czasie" - ocenił.

Pytany o kwestię zniesienia wiz do USA dla Polaków, minister podkreślił, że "jeżeli chodzi o wizy, to nie jest to decyzja prezydenta Stanów Zjednoczonych, tylko Kongresu". Dera powiedział, że w czasie rozmów nie poruszono kwestii wraku Tupolewa. "Nie da się w ciągu 20-25 minut rozmawiać o wszystkich najistotniejszych rzeczach. Są priorytety, one były wyraźnie naszykowane na bezpieczeństwo, na bezpieczeństwo energetyczne, na gospodarkę" - tłumaczył.

Na uwagę prowadzącej, że świat obiegła informacja o zwożeniu przez PiS swoich zwolenników na wystąpienie prezydenta Trumpa na pl. Krasińskich, Dera odpowiedział, że "mamy wolność w Polsce, każdy może przyjechać, każdy może przywieźć". "Ludzie chcieli przyjechać, to nie było to, że członkowie PiS mieli przyjechać, tylko była możliwość przyjazdu na (wystąpienie - PAP) Trumpa, ludzie przyjeżdżali, nikt nie pytał, czy należysz do partii czy nie należysz" - dodał. "Te obrazki z Polski są diametralnie inne niż obrazki dzisiaj z Niemiec" - podkreślił.

Minister odniósł się również do komentarzy w niemieckich mediach, zgodnie, z którymi wizyta Trumpa w Polsce pogłębi podział Europy i izolację Polski.

"Cały czas narracja niemiecka jest taka, że jesteśmy izolowani przez nie wiem kogo i gdzie w Europie" - powiedział Dera. "Do Polski przyjechali przywódcy dwunastu państw, wszystkie państwa należą do Unii Europejskiej" - podkreślił minister. Jak dodał, "nie ma mowy o izolacji", a integracja w gronie Państw Trójmorza jest motywowana wspólną historią i wspólnymi interesami. "Jesteśmy w Unii, to jest najlepsza rzecz, jaka mogła Polskę spotkać" - zaznaczył.

Pytany, jaki jest interes Polski w sprowadzaniu ze Stanów Zjednoczonych skroplonego gazu LNG czy zakupie baterii rakiet Patriot (podpisanie memorandum w sprawie ich sprzedaży zostało ogłoszone w czwartek przez szefa MON), Dera odpowiedział: "Dla nas świetny interes jest taki, że jest to gaz tańszy niż gaz rosyjski". "Daje nam to też zabezpieczenie, że nie będziemy podlegali szantażowi, a już takie historie mieliśmy wcześniej" - zaznaczył.

"Dla nas interes taki, że wzmacniamy nasz potencjał obronny, wzmacniamy nasz przemysł zbrojeniowy, bo to jest nasz polski interes" - mówił minister.

"My powinniśmy się uczyć od takich państw jak Stany Zjednoczone, od takich państw jak Niemcy, jak Francja, interesu narodowego" - podkreślił Dera. Jak mówił, mimo, że Niemcy należą do Unii, w pierwszej kolejności dbają o własny interes i nie jest to coś, czego powinna wstydzić się Polska. (PAP)