"Po I półroczu br. obserwujemy świetną sprzedaż i bardzo dobry poziom wprowadzeń. Na 6 rynkach sprzedane zostało 36,4 tys. mieszkań, a wprowadzone do oferty 33,4 tys. Prosta ekstrapolacja na cały 2017 r. wskazuje, że idziemy na kolejny rekord" - powiedziała partner w REAS,
z działu badań i analiz rynku Katarzyna Kuniewicz, podczas spotkania prasowego.

Podkreśliła, że oczekiwania 66,8 tys. mieszkań wprowadzonych do oferty i ok. 72 tys. sprzedanych w całym roku, czyli podwojenie wyniku z I półrocza to scenariusz "konserwatywny i realistyczny", uzasadniony tendencjami z poprzednich lat.

REAS wskazuje, że ceny mieszkań wprowadzanych do sprzedaży zbliżyły się na koniec I półrocza do historycznie najwyższych z I kw. 2009 r.

"Wynika to ze wzrostu cen gruntów i chęci realizowania przez deweloperów wyższej marży przy niesłabnącym popycie. Ponadto w ofercie zaczynają dominować mieszkania droższe, o podwyższonym standardzie" - wyjaśniła Kuniewicz.

Wg REAS  na uwagę zasługuje fakt, że wraz z kurczącą się w kolejnych miesiącach 2017 roku pulą środków dedykowanych programowi MdM, wśród mieszkań wprowadzanych do sprzedaży systematycznie spadał udział mieszkań najtańszych. W efekcie indeks zmiany cen na 6 rynkach powoli ale systematycznie rośnie. Tendencję tę potwierdziły wyniki monitoringu REAS z II kwartału 2017 roku, które wskazały na wyraźny wzrost cen w porównaniu do poziomu z poprzedniego kwartału.

Ten systematyczny wzrost podaży i cen możliwy był dzięki nie notowanemu dotychczas wzrostowi popytu. Choć w II kwartale 2017 roku liczba transakcji wyniosła 17,6 tys. i była o ok. 6,5% niższa niż w pierwszym kwartale roku, to całe półrocze zamknęło się wynikiem o 24% lepszym niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Od stycznia do końca czerwca na 6 monitorowanych przez REAS rynkach (Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań, Łódź) sprzedano 36,4 tys. nowych mieszkań, podaje także firma.

"Nic nie wskazuje na to, by w najbliższych miesiącach popyt miał wyraźnie osłabnąć. Wobec ujemnych realnych stóp procentowych napędzające sprzedaż zakupy inwestorów indywidualnych, pozostaną do końca roku jednym z najsilniejszych czynników stymulujących rynek - nawet wówczas, gdy przy wysokich cenach zakupu rentowność najmu zacznie wyraźnie maleć" - podsumowała ekspert.

>>> Czytaj też: Tylko minister ekscytuje się Mieszkaniem plus