Wysokość rat kredytów walutowych zależy od dwóch czynników – kursu i poziomu stóp procentowych. Te ostatnie w Szwajcarii są obecnie zdecydowanie niższe niż w 2014 r. To właśnie dzięki temu obecny poziom rat kredytów we frankach jest zbliżony do tego sprzed tzw. czarnego czwartku, mimo że kurs franka jest wciąż zdecydowanie wyższy. W przypadku zobowiązania na kwotę 300 000 zł na 30 lat udzielonego w sierpniu 2008 r. najbliższa rata może wynieść ok. 1895 zł. Na początku stycznia 2015 r., czyli jeszcze przed tzw. czarnym czwartkiem, wynosiła natomiast 1926 zł. Z kolei w latach 2012-2014 r. kształtowała się średnio na poziomie 1877 zł. Obecnie jest więc już bardzo blisko tej wartości.

W ostatnich miesiącach raty kredytów we frankach zauważalnie spadały. W porównaniu z ich poziomem z grudnia 2016 r. frankowicze płacą o 180 zł mniej. Jest jednak również druga strona medalu. Pierwsza rata takiego kredytu, zapłacona we wrześniu 2008 r., wynosiła niecałe 1600 zł, a w momencie wnioskowania o kredyt, frankowicze byli informowani, że wyniesie ona 1515 zł. Obecny poziom jest więc o 380 zł wyższy niż ta ostatnia wartość.

Zadłużenie spadło o 60 000 zł

Pomimo spadku kursu, problemem wciąż pozostaje wysokie zadłużenie. W przypadku wspomnianego wcześniej kredytu na kwotę 300 000 zł wynosi ono ok. 440 000 zł. Mimo prawie 9 lat spłaty nadal jest ono znacznie wyższe niż wypłacona przez bank kwota. Trzeba jednak dodać, że w ostatnim czasie zadłużenie szybko spadło dzięki umacnianiu się złotego do franka. Jeszcze w grudniu ubiegłego roku wyniosło ok. 500 000 zł, a więc zmniejszyło się w tym czasie o ok. 60 000 zł.

>>> Czytaj też: Ile będzie kosztował frank pod koniec roku? [PROGNOZY WALUTOWE]