Pomimo burzliwej sytuacji politycznej i kontrowersji związanych z reformą sądownictwa, złoty pozostaje stabilny. Co prawda wczoraj agencja ratingowa S&P ostrzegła, że sytuacja ta może wpłynąć negatywnie na przyszłość polskiej gospodarki, ale inwestorzy zagraniczni nie zwracają większej uwagi na nastroje wewnętrzne. Kierują się raczej pozytywnymi nastrojami wokół walut rynków wschodzących oraz dobrymi danymi gospodarczymi. Wczoraj kolejnym, pomyślnym sygnałem dla Polski była lepsza od oczekiwań analityków publikacja danych dot. produkcji przemysłowej oraz dobre, choć nieco słabsze od rynkowego konsensusu informacje na temat sprzedaży detalicznej. Po wtorkowych, bardzo dobrych publikacjach z rodzimego rynku pracy, inwestorzy otrzymali więc kolejne sygnały wskazujące na doskonałą kondycję polskiej ekonomii.

Dziś nastroje na rynku walutowym będą kształtowane przede wszystkim przez oczekiwania związane posiedzeniem Europejskiego Banku Centralnego. Inwestorzy oczekują delikatnego zaostrzenia retoryki przez EBC, w związku z czym euro może w dalszym ciągu pozostawać silne wobec dolara, co z kolei powinno przełożyć się również na sytuację na złotym. Sama zmiana stóp procentowych nie jest przez nikogo brana pod uwagę, inwestorzy mają jednak nadzieję usłyszeć podczas konferencji prezesa Mario Draghiego zapowiedź zakończenia lub choćby zmniejszenia programu luzowania ilościowego (QE). Biorąc jednak pod uwagę poprzednie konferencje po posiedzeniach EBC, jeżeli nie pojawi się żadna konkretna deklaracja, a jedynie ogólnikowa wzmianka o dobrej kondycji europejskiej gospodarki, przy obecnych nastrojach euro również ma szansę na aprecjację.

Para EUR/USD notowana jest obecnie na poziomie 1,1513, blisko istotnego oporu ulokowanego w okolicach 1,1550. W dalszym ciągu utrzymuje się na tej parze wyraźny trend wzrostowy, choć pozycje inwestorów przeprowadzających transakcje na rynku Forex poprzez platformę transakcyjną CMC Markets wskazują na przewagę strony podażowej – obecnie ponad 60% z nich posiada otwarte pozycje krótkie, a pod względem wartości transakcje nastawione na osłabienie euro stanowią 2/3 wszystkich otwartych pozycji na tym rynku.

Delikatne osłabienie złotego wobec euro oraz dolara, które możemy obserwować w ostatnich dwóch dniach, związane jest głównie z sytuacją techniczną na wykresie tych par – zarówno w przypadku EUR/PLN jak i USD/PLN rynek odbił „na północ" od poziomów wsparcia. EUR/PLN notowany jest obecnie w okolicach 4,2130, natomiast USD/PLN 3,6580. Zasięg korekty w obu przypadkach nie powinien być duży, jednak biorąc pod uwagę, że ruch korekcyjny odbywa się z poziomów dwuletnich maksimów, należy się raczej spodziewać wejścia złotego w stan konsolidacji, aniżeli dalszego umacniania.

Poza posiedzeniem Europejskiego Banku Centralnego inwestorzy nie otrzymają dziś zbyt wielu dodatkowych istotnych wskazówek w postaci danych makroekonomicznych. Warto zwrócić uwagę na wskaźnik zaufania konsumentów w UE oraz cotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy, gdyż mogą one dodatkowo kształtować zachowanie głównej pary, co przełoży się również na waluty rynków wschodzących, w tym na złotego. 

>>> Czytaj też: Gospodarka na czwórkę. Wzrost PKB może być najlepszy od 2011 roku