Obywatele do Sądu Najwyższego nie wnoszą bowiem odwołań, lecz kasacje (w sprawach karnych) i skargi kasacyjne (w innych – np. cywilnych, gospodarczych, z zakresu prawa pracy; z wyłączeniem spraw administracyjnych podlegających Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu). Sąd Najwyższy nie rozpoznaje już sprawy merytorycznie. Skupia się na procedurze. Jeśli więc sędzia sądu powszechnego źle zinterpretował przepis, który zastosował, Sąd Najwyższy może uchylić wyrok. Ale jeśli doszło do błędnego ustalenia faktów, Sąd Najwyższy tego co do zasady nie będzie brał pod uwagę. Dlatego też mówi się, że Sąd Najwyższy jest „sądem prawa”.

Inna ważna rola Sądu Najwyższego to wydawanie uchwał. Służą one ujednolicaniu orzecznictwa sądów powszechnych. Chodzi o to, by dwa sądy, np. w Łodzi i Krakowie, nie rozumiały tych samych przepisów w inny sposób.

Sąd Najwyższy pełni także wiele funkcji publicznych. Za najważniejszą należy uznać stwierdzanie ważności wyborów politycznych, w tym tych do Sejmu i Senatu oraz na urząd Prezydenta RP. Sąd Najwyższy także opiniuje projekty ustaw i innych aktów prawnych, na podstawie których orzekają i funkcjonują sądy. Jest więc niejako doradcą ustawodawcy w zakresie przepisów dotyczących sądownictwa.

Status obecnych sędziów SN

TAK JEST

Poza sytuacjami szczególnymi, jak np. popełnienie przestępstwa przez sędziego, oraz przypadkiem osiągnięcia wieku 70 lat, sędziowie są ze swych stanowisk nieusuwalni.

TAK BĘDZIE

Nowa ustawa przewiduje skomplikowaną procedurę. W terminie 14 dni od dnia wejścia w życie nowych przepisów minister sprawiedliwości złoży do Krajowej Rady Sądownictwa wniosek o pozostawienie wskazanych sędziów Sądu Najwyższego w stanie czynnym. Krajowa Rada Sądownictwa z kolei w ciągu kolejnych 14 dni powinna podjąć uchwałę dotyczącą przyszłości każdego z sędziów, a następnie przedstawić ją prezydentowi. Prezydent będzie mógł zatwierdzić pozostanie sędziego w stanie czynnym. Jeśli tego nie zrobi, sędzia zostanie przeniesiony w stan spoczynku. Głowa państwa nie będzie mogła jednak zdecydować o pozostaniu danego sędziego, jeśli nie będzie sobie tego życzył minister sprawiedliwości. Istnieje też możliwość, by sędzia dalej orzekał, ale już nie w Sądzie Najwyższym, lecz w sądzie powszechnym. Na to zgodę będzie musiał wyrazić zarówno prezydent, jak i sam sędzia.

SKUTKI

DLACZEGO TO WAŻNE

Przepisy te umożliwią wymianę składu osobowego Sądu Najwyższego.

PLUSY

Zmiana struktury sądu uzasadnia zmiany kadrowe. Jeśli ustawodawca ma np. wiele zastrzeżeń do funkcjonowania izby wojskowej, umożliwia pozbycie się sędziów w niej orzekających. Na to miejsce powołani będą mogli być sędziowie o innych kompetencjach, np. do izby dyscyplinarnej.

MINUSY

Może się okazać, że wielu znakomitych specjalistów przejdzie w stan spoczynku, czyli w praktyce na emeryturę. W przypadku 40-letnich profesorów, najwybitniejszych ekspertów w swoich dziedzinach, może to być mało racjonalne z perspektywy właściwego wykorzystywania zasobów ludzkich. Państwo będzie też musiało sędziom w stanie spoczynku wypłacać ich uposażenie – co do zasady 100 proc. wynagrodzenia.

KONTROWERSJE

To właśnie te przepisy budzą najwięcej wątpliwości. Wielu ekspertów mówi o tym, że Sąd Najwyższy zostanie w zasadzie zlikwidowany, a na jego miejsce powołany „Nowy Sąd Najwyższy”. Przepisy o wyborze nowych sędziów są tak skrojone, że dadzą władzom ustawodawczej i wykonawczej znacznie większy wpływ na obsadę kadrową Sądu Najwyższego, niż miały dotychczas.

Planowane jest też zmniejszenie liczby sędziów Sądu Najwyższego o blisko 40 proc. Może to zwiastować dłuższy czas oczekiwania na wydanie orzeczenia. Z drugiej strony rządzący politycy mówią, że Sąd Najwyższy wymaga głębokiej reformy. I źle działał, bo był źle zarządzany. Tak więc przepisy pozwalające na wymianę tych sędziów, którzy niewłaściwie troszczyli się o dobro obywateli, są potrzebne. Zarazem rządzący zapewniają, że nie planują masowej czystki. Najlepsi sędziowie, którzy są naprawdę niezawiśli i apolityczni, mają otrzymać propozycję pozostania w Sądzie Najwyższym.

>>> Czytaj też: Departament Stanu USA: Jesteśmy zaniepokojeni działaniami legislacyjnymi polskiego rządu

Wybór I prezesa Sądu Najwyższego

TAK JEST

Jest powoływany przez prezydenta na sześcioletnią kadencję spośród sędziów Sądu Najwyższego w stanie czynnym. Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego przedstawia głowie państwa dwie kandydatury.

TAK BĘDZIE

Pierwszego prezesa powoływać będzie prezydent na sześcioletnią kadencję spośród sędziów Sądu Najwyższego w stanie czynnym. Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego będzie zobowiązane przedstawić głowie państwa pięć kandydatur.

SKUTKI

DLACZEGO TO WAŻNE

To I prezes czuwa nad prawidłowością stosowania regulaminu SN. Jest twarzą Sądu Najwyższego, reprezentuje go na zewnątrz. Ma też pośredni wpływ na wybór prezesów poszczególnych izb. Powołuje przewodniczących wydziałów w izbach.

PLUSY

Zwiększone uprawnienia prezydenta. Mogła się zdarzyć sytuacja, gdy żaden z dwojga kandydatów mu nie odpowiadał.

MINUSY

Zmniejszona rola sędziów Sądu Najwyższego. Dotychczas wybór Zgromadzenia Ogólnego był kluczowy. Gdy prezydent będzie wybierał spośród pięciorga kandydatów, istnieje możliwość, że I prezesem Sądu Najwyższego zostanie osoba ze stosunkowo małym poparciem wśród sędziów.

KONTROWERSJE

Kadencja obecnego I prezesa prof. Małgorzaty Gersdorf zostanie skrócona. Konstytucja stanowi zaś, że I prezesa Sądu Najwyższego powołuje prezydent na sześcioletnią kadencję.

Co się zmieni w Sądzie Najwyższym po reformie PiS?

więcej
Wideo

Struktura sądu

TAK JEST

Sąd Najwyższy dzieli się na cztery izby: cywilną; karną; pracy, ubezpieczeń społecznych i spraw publicznych; wojskową.

TAK BĘDZIE

Sąd Najwyższy będzie dzielił się na trzy izby: prawa publicznego, prawa prywatnego, dyscyplinarną.

SKUTKI

DLACZEGO TO WAŻNE

Dla zwykłego obywatela mało istotna jest sprawność działania Sądu Najwyższego jako całej instytucji, lecz ważne jest to, jak działa konkretna izba, do której trafi jego sprawa.

PLUSY

Likwidacja izby wojskowej, która jest anachronizmem. Trafia do niej mało spraw, większość z nich mogłaby być rozpatrywana w izbie karnej.

MINUSY

Nowa ustawa jasno określa kompetencje izby dyscyplinarnej, ale szczątkowo odnosi się do izb prawa publicznego i prywatnego. Dziś nie wiadomo na przykład, gdzie rozpatrywane będą sprawy karne.

KONTROWERSJE

Zapisane w nowej ustawie kompetencje izby dyscyplinarnej są bardzo szerokie. Niektórzy mówią, że będzie to sąd w sądzie. Wątpliwości też wzbudza to, że obecnie Sąd Najwyższy jako sąd odwoławczy w sprawach dyscyplinarnych rozpatruje postępowania w składzie trzech sędziów. Nowa ustawa przewiduje, że regułą będzie rozpoznawanie spraw przez zaledwie jednego sędziego.

Niektórzy jednak twierdzą, że to właśnie powołanie izby dyscyplinarnej jest najważniejsze w całej ustawie. Bo to wyspecjalizowani w sądownictwie dyscyplinarnym sędziowie, a nie np. cywiliści, powinni zajmować się czuwaniem nad przestrzeganiem prawa i etyki zawodowej przez sędziów, adwokatów, radców prawnych, notariuszy czy komorników.

OPINIE

Stanisław Zabłocki, prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego

Izba dyscyplinarna będzie swoistym specsądem. I w tym specsądzie znajdą się specsędziowie. Z wyższym o 40 proc. wynagrodzeniem, z przywilejami. Ale też lepiej pilnowani. Taki sędzia nie będzie mógł nawet uczestniczyć w konferencji naukowej bez zgody prezesa tej izby. Gdy czytałem projekt, odnosiłem wrażenie, że lada moment natrafię na przepis, który mówi, że sędziowie izby dyscyplinarnej są skoszarowani w odrębnym skrzydle gmachu sądu. Bardzo złe jest to, że ustawodawca chce wprowadzić w Sądzie Najwyższym rozróżnienie na sędziów lepszych i gorszych. Bardziej godnych zaufania i mniej godnych. Dotychczas w SN byliśmy sobie równi. Przysługiwały dodatki, np. za wysługę lat, ale były one zobiektywizowane. A nowe przepisy z tym zerwą.

(w wywiadzie dla DGP, lipiec 2017 r.)

Jerzy Kwaśniewski, adwokat, Instytut na rzecz Kultury Prawnej "Ordo Iuris"

Istotną zmianą jest bardzo wyraźne wyodrębnienie, również organizacyjne, izby dyscyplinarnej. Oznacza to całkowitą autonomię tej izby. Dodanie tej izby ocenić należy zresztą pozytywnie. Dziś Sąd Najwyższy jest sądem kasacyjnym w postępowaniach dyscyplinarnych dla zawodów prawniczych i takim pozostanie. Ale będą orzekać w nim wyspecjalizowani sędziowie, co jest uzasadnione. To może być dobra zmiana, pod warunkiem że będzie to odrębny byt wobec Sądu Najwyższego, a na wybór sędziów do tej izby nie będzie miał wpływu przedstawiciel władzy wykonawczej.

(w wywiadzie dla DGP, lipiec 2017 r.)

Kwalifikacje sędziowskie

TAK JEST

Do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego może być powołana osoba, która m.in. ma obywatelstwo polskie i korzysta z pełni praw cywilnych i publicznych, a także ma co najmniej dziesięcioletni staż pracy na stanowisku sędziego, prokuratora, prezesa Prokuratorii Generalnej, jej wiceprezesa lub radcy albo taki sam staż w wykonywaniu w Polsce zawodu adwokata, radcy prawnego lub notariusza.

TAK BĘDZIE

Do sprawowania urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego będzie mogła być powołana osoba, która m.in. ma wyłącznie obywatelstwo polskie i korzysta z pełni praw cywilnych i publicznych, a także nie była prawomocnie skazana za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego. Co do doświadczenia zawodowego powinna mieć co najmniej dziesięcioletni staż pracy na stanowisku sędziego sądu rejonowego lub prokuratora prokuratury rejonowej lub radcy Prokuratorii Generalnej lub przez okres dziesięciu lat wykonywać w Polsce zawód adwokata, radcy prawnego lub notariusza. Albo zajmować stanowisko sędziego sądu okręgowego lub prokuratora prokuratury okręgowej lub prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu i mieć co najmniej pięcioletni staż pracy na stanowisku sędziego lub prokuratora. Albo zajmować stanowisko sędziego sądu apelacyjnego lub prokuratora prokuratury regionalnej i mieć co najmniej trzyletni staż pracy na stanowisku sędziego lub prokuratora. Albo wreszcie zajmować stanowisko prokuratora Prokuratury Krajowej lub prezesa (czy wiceprezesa) Prokuratorii Generalnej.

SKUTKI

DLACZEGO TO WAŻNE

O sile Sądu Najwyższego świadczą orzekający w nim sędziowie. Założenie jest takie, że powinni do najważniejszego sądu w Polsce trafiać najlepsi fachowcy w swoich dziedzinach.

PLUSY

Wpisanie do ustawy, że sędzią Sądu Najwyższego może zostać wyłącznie osoba, która nie była prawomocnie skazana za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego. Dotychczas takiego wymogu w ustawie nie było.

MINUSY

Obniżenie kryteriów doświadczenia zawodowego. Sędzią Sądu Najwyższego będzie mógł zostać młody prokurator, któremu ufali przełożeni w prokuraturze i szybko go awansowali.

KONTROWERSJE

Tak w świetle starej ustawy, jak i nowej do sprawowania urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego powołuje prezydent na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. Ale zdaniem wielu ekspertów choć przepis się nie zmieni, realna zmiana będzie duża. A to dlatego, że znowelizowana została ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa. Dotychczas najważniejszy głos w niej mieli sędziowie wybierani przez środowisko sędziowskie. Nowy skład KRS będzie zaś wybrany przez parlament. Wiele organizacji, w tym Helsińska Fundacja Praw Człowieka, zwracają uwagę na ryzyko upolitycznienia rady.

OPINIE

Jerzy Jachnik, poseł Kukiz'15

Nie można dopuścić do sytuacji, gdy prokuratorzy z prokuratur rejonowych zostaną nagle sędziami Sądu Najwyższego. Przytłaczająca większość z nich nie ma ku temu żadnych kompetencji. Prokuratorzy zresztą nigdy nie powinni być sędziami. A to dlatego, że prokurator jest nauczony hierarchicznego podporządkowania i z natury wykonuje polecenia. Sędzia zaś ma być niezawisły.

(wypowiedź podczas debaty sejmowej, lipiec 2017 r.)

Andrzej Matusiewicz, poseł PiS

Dotychczas obowiązujące regulacje się nie sprawdziły. Sędziowie Sądu Najwyższego wielokrotnie pokazywali, że żyją w pewnym oderwaniu od obywateli. Oczywiście, że do Sądu Najwyższego powinni trafiać najlepsi. Ale też muszą rozumieć ludzi. I tak właśnie będzie po wejściu w życie nowych przepisów. Wskazane w ustawie wymogi doświadczenia zawodowego są wystarczające. Musimy pamiętać o tym, że nie każdy prokurator czy adwokat zostanie sędzią, to oczywiste. Ale spośród wielu z nich można na pewno znaleźć doskonałych sędziów. Chodzi więc jedynie o to, by nie zamykać im tej drogi.

Przejście sędziów SN w stan spoczynku

TAK JEST

Sędzia Sądu Najwyższego przechodzi w stan spoczynku (czyli na sędziowską emeryturę) z chwilą ukończenia 70. roku życia. Może pozostać na stanowisku, jeśli oświadczy pierwszemu prezesowi Sądu Najwyższego wolę dalszej pracy i przedstawi zaświadczenie stwierdzające, że jest zdolny, ze względu na stan zdrowia, do pełnienia obowiązków sędziego.

TAK BĘDZIE

Kobiety sędziowie będą mogły przejść w stan spoczynku z dniem ukończenia 60. roku życia. Ogólny próg będzie wynosił 65 lat. Sędziowie będą mogli zostać dłużej, o ile przedstawią stosowne zaświadczenie o stanie zdrowia. Zgodę na to będzie musiała wyrazić Krajowa Rada Sądownictwa za pośrednictwem ministra sprawiedliwości.

SKUTKI

DLACZEGO TO WAŻNE

Obecnie wielu sędziów jest w dość zaawansowanym wieku. Często ok. 60. roku życia dopiero otrzymują nominację sędziowską.

PLUSY

Młodzi zdolni prawnicy będą mieli większą szansę na zostanie sędzią Sądu Najwyższego.

MINUSY

60-letni próg dla kobiet jest określony na bardzo niskim poziomie. Przez to organy powołujące sędziów mogą niechętnie wybierać kobiety, gdyż trzeba będzie liczyć się z tym, że po kilku latach dana sędzia odejdzie.

KONTROWERSJE

Przeciwnicy reformy uważają, że przepis ten jest jednym ze służących do pozbywania się przez władzę wykonawczą sędziów, którzy z jakichś przyczyn jej nie odpowiadają. Każdy 65-letni i starszy sędzia będzie mógł być w dowolnym momencie przeniesiony w stan spoczynku, jeśli tak uznają Krajowa Rada Sądownictwa i minister sprawiedliwości.

Regulamin Sądu Najwyższego

TAK JEST

Regulamin Sądu Najwyższego uchwala Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego.

TAK BĘDZIE

Regulamin Sądu Najwyższego będzie określał prezydent, na wniosek ministra sprawiedliwości, po zasięgnięciu opinii Krajowej Rady Sądownictwa.

SKUTKI

DLACZEGO TO WAŻNE

Tak jak ustawa o Sądzie Najwyższym określa najważniejsze kwestie dotyczące jego działalności, tak regulamin odnosi się do wszelkich szczegółów. Przykładowo powinien on określać całkowitą liczbę stanowisk sędziów SN, liczbę stanowisk sędziów SN w poszczególnych izbach, wewnętrzną organizację Sądu Najwyższego, szczegółowy podział spraw między izby oraz zasady wewnętrznego postępowania, a także szczegółowy zakres i sposób wykonywania czynności przez asystentów sędziego.

PLUSY

Zdaniem ustawodawcy znacznie ograniczone zostanie ryzyko uchwalenia regulaminu korzystnego dla sędziów, zaś niekorzystnego dla obywateli. Nie będzie też dochodziło do starć wewnątrz samego Sądu Najwyższego pomiędzy sędziami z poszczególnych izb.

MINUSY

Zdaniem sędziów Sądu Najwyższego i części ekspertów określanie regulaminu przez przedstawiciela władzy wykonawczej na wniosek innego przedstawiciela władzy wykonawczej zaburza trójpodział władzy. Prezydent też, w ocenie sędziów, może niewystarczająco znać wewnętrzne uwarunkowania w Sądzie Najwyższym, przez co nadany sędziom regulamin może być daleki od doskonałości.

Opiniowanie aktów prawnych

TAK JEST

Sąd Najwyższy jest powołany do opiniowania projektów ustaw i innych aktów normatywnych, na podstawie których orzekają i funkcjonują sądy, a także innych ustaw w zakresie, w którym uzna to za celowe.

TAK BĘDZIE

Sąd Najwyższy nie będzie miał uprawnień opiniodawczych.

SKUTKI

DLACZEGO TO WAŻNE

W toku prac legislacyjnych poszczególne opcje polityczne często odwołują się do stanowiska Sądu Najwyższego. Z dotychczas przedstawianych przez niego opinii wynika, że w ponad trzech czwartych spraw poprawki proponowane przez Sąd Najwyższy były wprowadzane do projektów ustaw.

PLUSY

Sędziowie Sądu Najwyższego będą mieli więcej czasu na orzekanie w sprawach zwykłych obywateli.

MINUSY

Parlamentarzyści będą pozbawieni opinii podmiotu, który w przypadku skomplikowanych zagadnień prawnych dysponuje i dużym doświadczeniem, i ogromną wiedzą. Opinie w imieniu Sądu Najwyższego sporządzali najwybitniejsi profesorowie w Polsce.

KONTROWERSJE

Wnioskodawcy w uzasadnieniu do projektu ustawy o Sądzie Najwyższym wskazali, że Sąd Najwyższy należy do kategorii organów władzy państwowej, której relacja z pozostałymi władzami, a więc z władzą ustawodawczą i wykonawczą, opiera się na zasadzie równowagi i niezależności. Skoro Sejm i Senat tworzą prawo, które musi zostać zatwierdzone przez prezydenta, to zasadniczy obszar działalności Sądu Najwyższego powinien zostać ograniczony do sprawowania wymiaru sprawiedliwości na podstawie tego prawa.

Przedstawiciele SN uważają z kolei, że posłowie, którzy z natury rzeczy nie muszą być specjalistami w zakresie poszczególnych gałęzi prawa, powinni być otwarci na jak najwięcej uwag. Przejawem trójpodziału władzy jest to, że opinia Sądu Najwyższego ma charakter nieobligujący. Posłowie mogą, ale nie muszą postąpić tak, jak sugeruje się w opinii.

>>> Polecamy: Tejchman: Koniec demokracji czy koniec PiS? [ANALIZA]