Rok temu przy okazji opublikowania przez gospodarczy think tank Institut Economique Molinari (IME) rankingu dnia wolności podatkowej belgijskie media podkreślały, że Belgii udało się uciec z ostatniego miejsca na liście krajów z najwyższymi podatkami w UE, bo przegoniła ją Francja.

W 2016 r. dzień wolności podatkowej w Belgii także przypadł 27 lipca. W tym roku Francja nadal jest krajem, w którym podatki są najwyższe, a taki dzień wypada tam 29 sierpnia.

"Belgowie mają drugie najwyższe koszty pracy w UE, ale jeśli chodzi o zarobki netto, są na 10. miejscu" - mówi James Rogers, badacz z IME, cytowany przez portal FlandersNews.

Według ekonomistów z każdego 2,15 euro, które przeciętny pracodawca belgijski wydaje na pracownika, do kieszeni zatrudnionego trafia 1 euro.

Chociaż Rogers zaznacza, że Belgowie muszą pracować 5 tygodni dłużej niż Szwedzi, by zapłacić podatki, to z zadowoleniem wskazuje na ostatnie wypowiedzi belgijskiego ministra pracy Krisa Peetersa sugerujące, że pracownicy mogą w przyszłości otrzymać wyższe płace netto, a pracodawcy - ponosić niższe koszty zatrudnienia. "Wydaje się, że Belgowie wciąż mają powody do zadowolenia" - mówi Rogers cytowany na stronie IME.

Według danych tego ośrodka Polska dzień wolności podatkowej obchodziła w tym roku 14 czerwca i jest w połowie europejskiej stawki. Najmniej rządowi oddają mieszkańcy Cypru - tam dzień wolności podatkowej przypadł 27 marca.

Centrum im. Adama Smitha, które wylicza dzień wolności podatkowej w Polsce od 1994 roku, podało tymczasem, że w tym toku przypadł on 9 czerwca. Do obliczeń służy tej organizacji stosunek udziału wszystkich wydatków publicznych (budżet państwa, samorządy, rządowe fundusze celowe itp.) do Produktu Krajowego Brutto. W 2016 roku dniem wolności podatkowej był 15 czerwca.

>>> Czytaj też: Historyczna decyzja dla globalnej bankowości. Wskaźnik LIBOR zostanie wygaszony