Pracownicy z Ukrainy zatrudniani są głównie przy pracach prostych i na stanowiskach robotniczych. Tylko znikoma część ofert pracy przeznaczona jest dla specjalistów.

W pierwszym półroczu polscy pracodawcy chcieli zatrudnić na podstawie oświadczeń składanych w urzędach pracy aż blisko 950 tys. pracowników ze Wschodu – wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. To o 49 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

– Jeśli utrzyma się ta dynamika w drugim półroczu, co jest bardzo prawdopodobne, to liczba oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy pracownikom ze Wschodu, wśród których ponad 95 proc. to Ukraińcy, może wynieść w całym roku dwa miliony – ocenia Krzysztof Ingot, prezes Personel Service, agencji pracy tymczasowej, która specjalizuje się w rekrutacji i zatrudnianiu obywateli Ukrainy.

Wśród gigantycznej liczby ofert pracy dla sąsiadów tylko znikoma część jest kierowana do specjalistów – osób po studiach licencjackich, magisterskich, podyplomowych i doktoranckich. W pierwszym półroczu było ich zaledwie 3,7 tys. – o 30 proc. mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.