"Obserwowane w I kwartale przyspieszenie tempa wzrostu polskiej gospodarki przekłada się na dalszą poprawę sytuacji i nastrojów przedsiębiorstw, poprawę na rynku pracy (rekordowo niska stopa bezrobocia) oraz poprawę sytuacji gospodarstw domowych i nastrojów konsumentów, które kształtują się na rekordowo wysokim poziomie (istotną rolę odgrywa też Program "Rodzina 500+", który znacząco zwiększył dochody części gospodarstw domowych). Tym samym można uznać, że otoczenie makroekonomiczne sprzyja rozwojowi sektora bankowego" - czytamy w "Informacji o sytuacji banków w I kwartale 2017 r."

Komisja zwróciła jednak uwagę, że w otoczeniu zewnętrznym polskiej gospodarki znajduje się szereg źródeł niepewności i potencjalnego ryzyka, które mogą wpływać niekorzystnie na polską gospodarkę, a w konsekwencji i sytuację sektora bankowego.

"Źródłem niepewności i potencjalnego ryzyka są również zmiany o charakterze regulacyjnym, które mogą oddziaływać tak pozytywnie, jak i negatywnie na sytuację gospodarstw domowych, przedsiębiorstw oraz banków. Wydaje się jednak, że w przypadku większości tych czynników banki mają możliwość adaptacji, w krótkim lub średnim okresie" - czytamy dalej.

Oceniając sytuację sektora po I kw. br. KNF stwierdziła, że "sytuacja w zakresie bieżącej płynności pozostaje dobra".

"Podstawowe miary płynności pozostają względnie stabilne i utrzymują się na zadowalających poziomach (dodatnia luka płynności krótkoterminowej zmniejszyła się z 199,3 mld zł na koniec ub.r. do 194,1 mld zł na koniec marca br., a współczynnik płynności krótkoterminowej z 1,62 do 1,52, ale nadal znacznie przekraczał wymagane minimum określone na poziomie 1,00). Jednocześnie wszystkie banki spełniały obowiązującą normę LCR na poziomie 80% (w przypadku banków spółdzielczych występowała grupa banków, która nie spełniała wymaganej normy na poziomie jednostkowym, ale były one członkami IPS i miały zgodę KNF na stosowanie grupowej normy LCR, która była spełniona)" - czytamy dalej w raporcie.

Nadal utrzymuje się nadwyżka depozytów nad kredytami udzielonymi temu sektorowi (na koniec marca br. relacja kredytów do depozytów tego sektora wynosiła 96,7%).

"Pomimo zadowalającej sytuacji w zakresie bieżącej płynności, stale zalecane są działania zmierzające do wzrostu stabilności źródeł finansowania" - wskazała Komisja.

Zrealizowany przez sektor bankowy w I kwartale br. wynik finansowy netto okazał się niższy niż o 12% r/r - wynik finansowy netto sektora bankowego wyniósł 2 818 mln zł; pogorszenie wyników odnotowano w 217 podmiotach skupiających 56,8% aktywów sektora; 17 podmiotów wykazało stratę w łącznej wysokości 197 mln zł), podano też w materiale.

"Obniżenie wyniku finansowego netto nastąpiło na skutek zmniejszenia pozostałego wyniku działalności bankowej oraz salda pozostałych przychodów i kosztów operacyjnych, wzrostu kosztów działania oraz zwiększenia obowiązkowych obciążeń. W przeciwnym kierunku oddziaływał wzrost wyniku odsetkowego, wyniku z tytułu opłat i prowizji oraz obniżenie ujemnego salda odpisów i rezerw" - tłumaczyła Komisja.

W I kwartale br. odnotowano poprawę wyniku działalności bankowej sektora bankowego (o 558 mln zł; 3,9%), co nastąpiło dzięki zwiększeniu wyniku odsetkowego (o 933 mln zł; 10,1%), który osiągnął rekordowy poziom w historii oraz wyniku z tytułu opłat i prowizji (o 259 mln zł; 8,3%), przy jednoczesnym obniżeniu wyniku z pozostałej działalności bankowej (634 mln zł; 33,8%).

"Poprawa wyniku odsetkowego nastąpiła dzięki dokonanym w ostatnich kwartałach zmianom w polityce depozytowokredytowej polegającym na obniżeniu oprocentowania depozytów, przy jednoczesnym podniesieniu oprocentowania części kredytów. W rezultacie odnotowano wzrost przychodów odsetkowych (o 744 mln zł; 5,6%), przy jednoczesnym zmniejszeniu kosztów odsetkowych (189 mln zł; 4,6%)" - czytamy dalej.

Wzrost kosztów działania (o 838 mln zł; 10,8%) wynikał głównie ze wzrostu wpłat na rzecz Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG) (o 556 mln zł; 97,1%), w związku z rozliczeniem przez część banków w kosztach I kwartału całości rocznej składki na fundusz przymusowej restrukturyzacji banków. Dodatkowym czynnikiem wzrostu kosztów było uchwalenie w ub.r. ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych, która w bieżącym roku objęła cały okres I kwartału, podczas gdy roku ubiegłym jedynie luty i marzec (w rezultacie w I kwartale br. banki zapłaciły podatek w łącznej wysokości 898 mln zł, podczas gdy w ub.r. w kwocie 570 mln zł), wskazała KNF.


"Jakość portfela kredytowego pozostaje stabilna. W I kwartale br. odnotowano zmniejszenie stanu kredytów zagrożonych (o 1 mld zł, tj. o 1,4%), ale po części był to efekt zmiany zasad rachunkowości z PSR na MSR/MSSF w jednym z banków, co skutkowało wyłączeniem z kategorii zagrożone części portfela kredytowego. Obniżenie stanu kredytów zagrożonych w połączeniu ze wzrostem portfela kredytowego doprowadziło do zmniejszenia udziału kredytów zagrożonych (z 6,1% na koniec ub.r. do 6,0% na koniec marca br.)" - czytamy także w materiale.


Zmniejszenie stanu kredytów ze stwierdzoną utratą wartości odnotowano w portfelu kredytów dla przedsiębiorstw oraz kredytów mieszkaniowych, a nieznaczny wzrost w portfelu kredytów konsumpcyjnych i pozostałych kredytów dla gospodarstw domowych. Jakość kredytów dla sektora finansowego i budżetowego pozostawała wysoka (udział kredytów zagrożonych w tych portfelach był marginalny).


"W I kwartale br. odnotowano nieznaczny spadek stanu zagrożonych kredytów mieszkaniowych (o 0,1 mld zł, tj. o 0,1%), ale w związku ze zmniejszeniem nominalnej wartości całego portfela ich udział w portfelu nie uległ zmianie (2,9%). W okresie tym odnotowano też spadek stanu kredytów opóźnionych w spłacie powyżej 30 dni (o 0,2 mld zł), ale ich udział w portfelu również pozostał stabilny (2,8%)" - napisano także w raporcie.