W niedzielę po południu ostatecznie potwierdzono też wcześniejsze doniesienia o przejęciu pełnej kontroli przez wojsko syryjskie nad miastem Akerbat, będącym główną bazą IS w środkowej Syrii. W rękach IS pozostaje jeszcze niewielka enklawa na pograniczu prowincji Homs i Hama. Ofensywa SAA w środkowej Syrii rozpoczęła się 17 sierpnia.

Przerwanie oblężenia Dajr az-Zaur, do którego może dojść w ciągu najbliższych godzin lub dni, będzie ogromnym sukcesem armii syryjskiej (SAA), zwłaszcza że miasto to chciały również zająć Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), wspierane przez USA.

W wielu miastach Syrii, m.in. w Tartus wiadomość o przerwaniu oblężenia przyjęto entuzjastycznie; słychać było wystrzały sztucznych ogni dla uczczenia tego sukcesu. Wśród oblężonych żołnierzy syryjskich w Dajr az-Zaur, dowodzonych przez charyzmatycznego, druzyjskiego generała Issama Zahreddine, służy bowiem wielu chrześcijan i alawitów z zachodniej Syrii.

Dojście ofensywy SAA do 137. bazy artylerii oznaczać będzie jednak oznaczać dopiero początek bitwy o to miasto, która może okazać się niełatwa dla syryjskiej armii, która nie ma doświadczenia w walkach o duże miasta, a ostatnia kontrofensywa IS w rejonie miasta Maadan w dolinie Eufratu pokazała, że Państwo Islamskie wciąż dysponuje tam dużymi zdolnościami bojowymi. Z drugiej strony – ostatnie sukcesy SAA w prowincji Dajr az-Zaur są efektem przejścia na stronę rządową wielu lokalnych plemion.

Ewentualne opanowanie Dajr az-Zaur przez SAA nie oznacza końca rywalizacji z SDF o bogatą w ropę dolinę Eufratu. Armia syryjska chciałaby również doprowadzić do otwarcia korytarza lądowego łączącego Syrię i Liban z Iranem, do czego nie chce z kolei dopuścić SDF.

Witold Repetowicz z Tartus (PAP)