"Musimy walczyć ramię w ramię razem z amerykańskimi żołnierzami. Musimy być razem. Bardzo cieszy nas obecność amerykańskich sił w naszym kraju. Już od Kościuszki i Pułaskiego walczyliśmy ramię w ramię z amerykańskimi żołnierzami. Dziś walczymy w Iraku i Afganistanie. Jestem pewien, że jest to czas, gdy musimy być zjednoczeni" - oświadczył wicepremier.

Zapytany o zbliżające się rosyjsko-białoruskie manewry Zapad-2017 wicepremier stwierdził, że stanowią one "poważne zagrożenie" ze względu na to, iż "Rosja jest agresywna (...), zaatakowała Ukrainę, tak jak zaatakowała wiele krajów przez ostatnich 400 lat".

"Nasz prezydent Lech Kaczyński w 2008 roku otwarcie mówił o rosyjskiej agresji na Gruzję. Niewiele osób wtedy wierzyło, że może mieć rację. Powiedział: Ukraina będzie następna. I tak było. Dlatego nie będę bagatelizował tego, co będzie się tam (podczas manewrów - PAP) działo" - podkreślił Morawiecki.

Zapewnił, że "Polska jest bezpieczna, ma bardzo silne wojsko", ale "ramię w ramię z amerykańskimi żołnierzami" musi pozostać "bardzo czujna i uważna" ze względu na rosyjską agresję.

Wicepremier odniósł się również do lipcowej wizyty w Polsce prezydenta USA Donalda Trumpa. "Myślę, że prezydent Trump wystarczająco wyraźnie zagwarantował art. 5" - zaznaczył. Zapewnił też, że Polska i USA prowadzą bliską współpracę w sektorze energetycznym, gospodarczym i wojskowym.

Wicepremier pozytywnie ocenił też niedawne rozszerzenie sankcji wobec Rosji. "Według mnie Rosja może wykonać krok w tył jedynie, jeśli będzie odczuwać silną presję" - oświadczył.

>>> Czytaj też: Podatkowa porażka PiS. Uszczelnianie w akcyzie nie działa, jak powinno

"Jest też kwestia Nord Stream 2. (...) Chcemy być hubem amerykańskiego gazu w Europie" - dodał w studiu FoxNews. Wicepremier ocenił, że "jest to bardzo ważna kwestia zarówno dla Rosji, Polski, jak i Ameryki".

Zapytany o polską politykę migracyjną wicepremier podkreślił, że Polska "przyjęła już kilkaset tysięcy uchodźców albo i więcej". "Przy naszej granicy, w Ukrainie trwa wojna. 1,5 mln Ukraińców przybyło do Polski. Niektórzy z nich oczywiście są migrującymi pracownikami. Biorąc pod uwagę to, że 10 albo i 20 proc. obszaru Ukrainy jest objęte wojną, ok. 20 proc. osób, które przybyły do nas, jest uchodźcami" - dodał wicepremier.

"Uważam, że Polska jest bezpieczna dzięki naszej polityce migracyjnej. Chcemy, aby nasze granice były bezpieczne, tak jak w przypadku australijskiej czy amerykańskiej polityki. To właśnie dlatego w Polsce nie doszło do ataków terrorystycznych" - oświadczył Morawiecki.

Na pytanie o polsko-unijne relacje Morawiecki zapewnił, że Polska jest stabilnym, dobrym członkiem UE i ma z nią wiele wspólnego, ale "chcemy też, by pozwolić Polsce być Polską, tak jak powiedział (prezydent Ronald) Reagan w latach 80.". "Dlatego też mamy pewne różnice zdań z innymi krajami" - stwierdził.

>>> Czytaj też: Jak podłączyć Bałtów do unijnego prądu? Problemem jest spór z udziałem Polski