Aktywność w sieci jest wygodna, ale wiele działań online wymaga od internautów podania danych wrażliwych. Podczas zakupów musimy podać szczegóły dotyczące karty kredytowej. Gdy wypełniamy jakiś formularz podajemy dane osobowe. Nawet podczas sprawdzania gdzie jest najbliższa stacja benzynowa, system namierza współrzędne naszego położenia. 

Eurostat podał, że spośród osób korzystających z internetu w Unii Europejskiej do 2016 r., 71 proc. dostarczyło informacje osobiste online. Najczęstszymi typami były dane kontaktowe (61 proc. użytkowników internetu), a następnie dane osobowe - imię i nazwisko, data urodzenia lub numer dokumentu tożsamości - (52 proc.). Szczegóły płatności, takie jak dane karty kredytowej, debetowej lub numer konta bankowego podało (40 proc.) internautów. Ponad jedna piąta (22 proc.) dostarczyła innych informacji osobistych, takich jak zdjęcia, dane o lokalizacji lub informacje dotyczące zdrowia, zatrudnienia czy dochodów.

Udział internautów, którzy przekazali swoje dane przez internet, wahał się w poszczególnych państwach od 31 proc. do 92 proc. Najmniej chętnie swoje personalia podają użytkownicy w Rumunii, a najchętniej mieszkańcy Luksemburga - 92 proc. Polacy należą do najbardziej nieufnych użytkowników sieci. W Polsce dane przez internet udostępnia co drugi internauta (51 proc.), co plasuje nas na czwartej od końca pozycji w rankingu. Mniejszy odsetek użytkowników podaje swoje dane przez Internet tylko w Bułgarii, Portugalii i ostatniej w zestawieniu Rumunii.

>>> Polecamy: PiS szykuje się do odebrania nam wolności w sieci. To wiele gorsze niż ACTA

W Polsce dane kontaktowe podało w sieci 43 proc. użytkowników, dane osobowe 28 proc., informacje związane z płatnościami 12 proc., inne dane wrażliwe 16 proc.

Patrząc na dane Eurostatu widać, że wiek także ma duży wpływ na ufność w nowe technologie. Młodsze pokolenia wydają się bardziej skłonne dostarczać danych osobowych za pośrednictwem sieci. W badanym okresie ponad trzy czwarte (78 proc.) internautów w wieku od 16 do 24 lat udostępniło osobiste informacje online, w porównaniu do 57 proc. użytkowników w wieku 65-74 lat. 

A jak internauci dbają o kontrolę dostępu do informacji osobistych podanych w online? Prawie połowa wszystkich internautów (46 proc.) w UE nie zezwala na wykorzystywanie informacji osobistych do celów reklamowych, a 40 proc. ogranicza dostęp do swojego profilu lub treści na portalach społecznościowych.

O bezpieczeństwo swoich danych można zadbać na wiele różnych sposobów. Jak wynika z raportu Eurostatu, przed dostarczeniem informacji osobistych 37 proc. internautów przeczytało oświadczenia dotyczące polityki prywatności, także 37 proc. sprawdziło, czy strona internetowa była bezpieczna. Z możliwości ograniczenia dostępu do lokalizacji geograficznej skorzystało 31 proc. użytkowników sieci. Co dziesiąty internauta aktualizował lub usunął dane osobowe przechowywane online.

Osoby w UE, które udostępniły online informacje osobiste

Wśród państw członkowskich UE udział użytkowników internetu, którzy podjęli co najmniej jedno z wyżej wymienionych działań, był najwyższy w Luksemburgu (91 proc.), Finlandii (87 proc.) i Danii (85 proc.).

W grupie internautów w wieku od 16 do 24 lat 77 proc. przeprowadziło co najmniej jedno z wyżej wymienionych działań, w porównaniu z 56 proc. użytkowników w wieku 65-74 lat.

Inne sposoby ograniczenia dostępu do informacji osobistych w internecie to na przykład zmiana ustawień przeglądarki w celu zapobiegania lub ograniczania liczby plików cookie lub korzystania z oprogramowania blokującego śledzenie ruchu. Ponad jedna trzecia użytkowników internetu (35 proc.) w UE zmieniła ustawienia przeglądarki, aby zapobiec lub ograniczyć ilość plików "ciasteczek" przechowywanych na komputerze, a 17 proc. wykorzystało oprogramowanie do blokowania śledzenia ruchu. 

Eurostat podaje, że trzy czwarte unijnych użytkowników internetu nie ma kłopotów z bezpieczeństwem. Najczęściej spotykanym problemem była infekcja wirusem, powodująca utratę danych. Takie przypadki doświadczyło 21 proc. użytkowników internetu w UE.

Mniejszym problemem były nadużycia informacji osobistych lub naruszenia prywatności, których doświadczyło 3 proc. internautów. Te sam odsetek (3 proc.) użytkowników poniósł straty finansowe w wyniku otrzymania nieuczciwych wiadomości lub przekierowania na fałszywe strony internetowe.

Wśród państw członkowskich UE około 9 na 10 internautów w Czechach (90 proc.) i Holandii (89 proc.) nie doświadczyło żadnych problemów związanych z bezpieczeństwem online.

Nieco mniej narażonymi na ataki z sieci okazują się starsi internauci, którzy co prawda mniej dbają o politykę prywatności, ale jednocześnie dużo rzadziej podają swoje dane. Udział użytkowników sieci w wieku 65-74 lat w UE, którzy nie mieli problemów z bezpieczeństwem wyniósł w 2016 roku 80 proc., podczas gdy odsetek młodszych użytkowników internetu w wieku od 16 do 24 lat to 72 proc..

>>> Czytaj też: Polskie firmy nie wykorzystują w pełni możliwości internetu