- Jeszcze w tym roku zostanie uruchomiony nowy blok w Elektrowni Kozienice, później w Elektrowni Opole, następnie w Jaworznie, a kilka lat później w Ostrołęce. Po Ostrołęce kolejne inwestycje muszą być też duże, ale już nie węglowe. Dlatego rozważamy budowę trzyblokowej elektrowni jądrowej o mocy od 4 do 4,5 GW – powiedział w trakcie panelu dyskusyjnego na Forum Ekonomicznym w Krynicy Minister Energii Krzysztof Tchórzewski.

>>> Czytaj też: Tchórzewski: Trzeba ok. 75 mld zł. na budowę 3 bloków jądrowych do 2040 r.

To pierwsza tak wyraźna deklaracja rządu co do przyszłości energetyki węglowej w Polsce. Przypomnijmy, że wcześniej zarówno przedstawiciele Ministerstwa Energii, premier Beata Szydło i prezydent Andrzej Duda deklarowali, że „Polsce wystarczy węgla jeszcze na 200 lat” i dlatego nadal będziemy opierać naszą energetykę na tym surowców.

Tymczasem eksperci od kilku lat zwracają uwagę, że najpłytsze i najtańsze w eksploatacji źródła węgla w zagłębiu Śląskim, a wcześniej Wałbrzyskim, zostały już wyczerpane i w kolejnych latach polskie górnictwo będzie musiało się liczyć z coraz wyższymi kosztami, wyższymi, niż surowiec z importu.

Czy w Polsce brakuje węgla? O tym w dalszej części artykułu na portalu wysokienapiecie.pl